przewodnik po chmurze
Previous Next Play Pause
Systemy Workflow w sektorze MSP Systemy Workflow w sektorze MSP
Maraton, czy sprint? Zwinne wdrożenia oprogramowania Maraton, czy sprint? Zwinne wdrożenia oprogramowania
Kierunek dla systemów ERP na najbliższe lata Kierunek dla systemów ERP na najbliższe lata
Druga młodość ERP Druga młodość ERP
Big zmiana z Big Data Big zmiana z Big Data
Innowacje i potrzeba „szybkich błędów” Innowacje i potrzeba „szybkich błędów”
8 zastosowań Big Data, o których nie miałeś pojęcia 8 zastosowań Big Data, o których nie miałeś pojęcia
Klient z danych poskładany Klient z danych poskładany
Z systemu pudełkowego do ERP Z systemu pudełkowego do ERP
5 kluczowych systemów Big Data na świecie 5 kluczowych systemów Big Data na świecie
Wysoko w chmurach Wysoko w chmurach
Innowacyjność technologiczna MSP - sposób na optymalizację i budowanie przewagi Innowacyjność technologiczna MSP - sposób na optymalizację i budowanie przewagi
7 mitów na temat WMS-ów 7 mitów na temat WMS-ów
loading...
Nośnik działający w serwerze może mieć istotny wpływ na wydajność usług, a w przypadku witryn e-commerce nawet na wysokość sprzedaży. Sprawdźmy, co najczęściej można znaleźć „pod maską” serwerów fizycznych.


REKLAMA:
 


Pierwsze dyski, w których dane zapisywano na wirującym twardym talerzu powstały już w latach 50. XX wieku. Wówczas firma IBM zaprezentowała światu nośnik o zawrotnej pojemności 5 MB i rozmiarach porównywalnych do pralki Frania. Od tego czasu wiele się zmieniło, jednak zasada działania dysków HDD (ang. hard disk drive) pozostała ta sama.

Jak działa dysk twardy?

Dane na dysku twardym są przechowywane na krążkach pokrytych warstwą magnetyczną. W odróżnieniu od dyskietek, nośnik jest sztywny, co znalazło swoje odbicie w nazwie. Dyski podczas pracy wirują z dużą prędkością (przeważnie 5 400 – 10 000 obrotów na minutę), a dane są zapisywane i odczytywane przez głowice elektromagnetyczne umieszczone na ruchomych ramionach.

Ponieważ dane znajdują się w różnych sektorach dysku twardego, głowica chcąc je odczytać musi ustawić się we właściwym miejscu i „poczekać” aż dysk obróci się tak, by dany sektor znalazł się tuż pod głowicą. Pracę dysku twardego w zwolnionym tempie dobrze widać na tym filmie:

Całość trwa ułamki sekund, mimo to odczytywanie i zapisywanie danych w takiej kolejności, w jakiej napływają żądania nie jest najlepszym rozwiązaniem. By usprawnić cały proces, w dyskach twardych stosuje się kontrolery kolejkujące dane do odczytu i zapisu według jednej ze strategii. Wśród popularnych strategii szeregowania zadań stosuje się m.in.:
  • SCAN – ramię głowicy „skanuje” dysk, realizując zadania napotkane po drodze. Po dotarciu do ostatniej ścieżki, znajdującej się na krawędzi dysku, rozpoczyna skanowanie w drugą stronę.
  • N-step-SCAN – żądania są ustawiane w podkolejkach od długości N, następnie każda podkolejka jest przetwarzana zgodnie ze strategią SCAN.
  • SSTF (shortest service time first) – w pierwszej kolejności realizowane są zadania wymagające najmniejszego ruchu głowicy.

Optymalizując pracę głowicy i skracając drogę, jaką pokonuje, można znacząco zwiększyć wydajność nośnika. Mimo to wciąż mamy do czynienia z mechaniczną częścią, która potrzebuje czasu, by wykonać swoje zadanie. Tego ograniczenia są pozbawione dyski SSD.

Dyski półprzewodnikowe - szybkie i bezgłośne

Chcąc pokazać pracę dysku SSD na filmie, nie zobaczymy równie efektownych ujęć, co w materiale zamieszczonym wcześniej. Tego typu nośniki nie posiadają bowiem ruchomych części, a dane są zapisywane w pamięci flash. Dzięki temu dyski SSD:
  • są bardziej odporne na wstrząsy i uszkodzenia mechaniczne,
  • pracują bezgłośnie i nie emitują tyle ciepła, co dyski HDD,
  • nie wymagają defragmentacji,
  • pobierają stosunkowo niewiele prądu.
O ile powyższe cechy doceniają przede wszystkim właściciele dysków SSD działających w komputerach osobistych, o tyle w przypadku serwerów dedykowanych dla klienta najważniejsza jest szybkość działania.

Nośniki danych oparte o technologię flash mogą odczytywać i zapisywać dane z prędkością ponad 500 MB/s, co przekracza możliwości dysków talerzowych. Krótszy jest również czas losowego dostępu do danych (około 0,1 ms), a jego wartość nie zależy od sektora, na którym zapisany jest plik. Dla porównania, dla dysków HDD o prędkości obrotowej 7 200 RPM czas losowego odczytu i zapisu danych wynosi zwykle od 10 do 20 ms.

Szybka strona zarabia więcej

W praktyce lepsze charakterystyki pracy dysków SSD mogą oznaczać dla użytkownika serwera widoczne przyspieszenie strony, aplikacji lub innej usługi utrzymywanej na maszynie (np. szybsze indeksowanie poczty elektronicznej). W sieci można znaleźć case studies pokazujące, jak zmienił się czas ładowania strony po przeprowadzce na serwer z dyskami SSD.

Najpierw stronę po przerwie w maju przeniesiono z darmowego hostingu na płatną usługę. Następnie na początku czerwca witryna trafiła na hosting SSD. Skrócenie czasu wczytywania strony jest wyraźne, co w przypadku witryn e-commerce może mieć pozytywny wpływ na sprzedaż.

Przede wszystkim krótszy czas oczekiwania na wczytanie strony obniża współczynnik odrzuceń i zwiększa liczbę odwiedzonych podstron. Użytkownicy witryny chętniej zapoznają się z jej zawartością i ofertą, gdy nie muszą czekać. Częściej też robią zakupy. Wyniki badania przeprowadzonego przez firmę KISSmetrics pokazują, że zaledwie jedna sekunda opóźnienia w czasie ładownia strony może spowodować spadek konwersji nawet o 7%. Z kolei Amazon potwierdził, że przyspieszenie strony może pomóc w sprzedaży. Po optymalizacji i przyspieszeniu witryny o zaledwie 100 milisekund, przychód wzrósł o 1%, co przy skali działalności Amazona jest kwotą, obok której trudno przejść obojętnie.

Czy serwery z dyskami SSD są lekiem na całe zło?

Zacznijmy od zastrzeżenia, że przeniesienie strony na serwer z szybkimi dyskami może znacznie przyspieszyć stronę, jednak rodzaj nośnika to nie jedyny czynnik wpływający na wydajność. Duże znaczenie mają również:
  • struktura kodu HTML i CSS strony,
  • rozmiary zdjęć i grafik opublikowanych w witrynie,
  • wykorzystanie pamięci podręcznej przeglądarki (tzw. cache), 
  • pliki JavaScript i skrypty działające w witrynie.
Drugim ograniczeniem, o którym warto wspomnieć są koszty. Patrząc na stosunek ceny do pojemności nośnika, dyski HDD wypadają korzystniej. Za jeden gigabajt pojemności trzeba zapłacić mniej, a dodatkowo kupując dysk talerzowy można dostać nośnik o większej pojemności. Obecnie na rynku są dostępne dyski talerzowe mieszczące ponad 5TB, podczas gdy dyski SSD zwykle są znacznie mniejsze.

Różnica w stosunku ceny do pojemności sprawia, że w praktyce serwery z dyskami SSD i HDD wykorzystuje się do innych typów projektów. Dyski SSD dobrze sprawdzają się:
  • w serwerach baz danych i serwerach buforujących (tzw. cache servers),
  • do utrzymywania stron zawierających dużo treści generowanych dynamicznie, 
  • dla sklepów internetowych i innych serwisów e-commerce.

Z kolei serwery z dyskami HDD są dobrym wyborem, gdy szukamy maszyny o dużej pojemności, przykładowo dla:
  • poczty firmowej z dużą liczbą kont,
  • dużych plików multimedialnych,
  • rzadziej używanych danych.
Jak wybrać najlepsze rozwiązanie dla swojego projektu? Pierwszym krokiem powinien być kontakt z dostawcą i rozmowa o potrzebach. Dział handlowy w Kei.pl we współpracy z administratorami doradzają klientom wybór sprzętu, a w przypadku serwerów FX1 bezpłatnie udostępniają maszyny do testów. W ciągu 7 dni klient może korzystać z serwera, przeprowadzać symulacje i zdecydować, czy dana maszyna spełnia jego wymagania.

Źródło: www.kei.pl

PODOBNE


 

  • navireo 315x270
  • ENOVA365 KWADRAT
  • eqsystembaner