Przejdź do głównej treści
Europejskie firmy znajdują się w środku kaskady mieszanych emocji wobec dyrektywy NIS2, której wejście w życie zaplanowane jest na 18 października 2024 roku. Zlecone przez Veeam® Software, lidera pod względem udziału w rynku rozwiązań zapewniających odporność danych, badanie ujawniło, że tylko 43% ankietowanych przedsiębiorstw uważa, że regulacje NIS2 znacząco zwiększą poziom cyberbezpieczeństwa w UE.
Jednym z coraz popularniejszych tematów w branży IT są systemy kontenerowe, a w szczególności Kubernetes. Raport VMware na temat Kubernetes za rok 2021 pokazuje, że z jednej strony platforma ta jest coraz chętniej wykorzystywana, choć z drugiej strony brak jest jednak specjalistycznej wiedzy na jej temat, a sama platforma często pozbawiona jest niezbędnych zabezpieczeń. Jest to dobry powód, aby przyjrzeć się bliżej ważnym kwestiom związanym z Kubernetes – szczególnie z perspektywy ochrony danych.
Plany usuwania skutków katastrofy są dziś centralnymi mechanizmami ochrony środowisk informatycznych przedsiębiorstw przed różnego rodzaju zagrożeniami, od ataków hakerskich po klęski żywiołowe. W sytuacji, gdy ataku ransomware spodziewa się 6 na 10 firm, które dotąd go nie doświadczyły, a ponad połowa z nich (54%) wskazuje, że cyberataki są obecnie zbyt zaawansowane, aby je zatrzymać, niezwykle ważne staje się testowanie planów DR . Niestety, nie jest to powszechna praktyka.
Przemysł należał do najbardziej dotkniętych branż w pierwszych miesiącach pandemii Covid-19. W wielu zakładach przemysłowych zmniejszenie zatrudnienia i obniżony popyt na produkty spowodowały spowolnienie produkcji lub nawet jej zatrzymanie. Pomimo szumu wokół Przemysłu 4.0 i inteligentnych fabryk w ostatniej dekadzie, pandemia ujawniła brak odporności organizacji, które nie dokonały dotąd transformacji cyfrowej. W miarę wychodzenia z pandemii firmy starają się zwiększyć produkcję, ale wciąż stoją przed nimi wyzwania nie do przeskoczenia. Należą do nich globalny niedobór mikroprocesorów i układów scalonych, który zahamował rozwój produkcji, zakłócenia w łańcuchu dostaw oraz zwiększone natężenie ataków ransomware, które zagrażają transformacji cyfrowej (DX) w branży produkcyjnej.
Niewiele osób wie, że kontenery istnieją już od lat 70. Jednak dopiero pojawienie się Dockera w 2013 roku i Kubernetesa w 2014 roku sprawiło, że ich popularność eksplodowała, a one same szybko stały się preferowanym oprogramowaniem do budowania, testowania, wdrażania i przenoszenia aplikacji w wielu środowiskach.
Jesteśmy coraz bardziej uzależnieni od technologii, z której korzystamy w celach związanych z pracą, komunikacją i rozrywką. Musimy więc jej zaufać. Jeśli wybraliśmy pracę z domu zamiast dojeżdżania do biura, to chcemy mieć pewność, że nasz laptop jest w pełni sprawny, łącze internetowe stabilne, a niezbędne aplikacje chmurowe zawsze dostępne. Jest jednak naturalne, że podświadomie bardziej boimy się awarii urządzeń i połączeń podczas pracy w domu niż w biurze, gdzie w tym samym budynku pracuje zespół informatyków.
Ile danych tworzymy każdego dnia? Zastanówmy się nad tym i spróbujmy odpowiedzieć. Podana będzie jednak i tak prawdopodobnie niedoszacowana. Wszyscy łącznie na całym świecie wytwarzamy codziennie kwintyliony gigabajtów danych. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli się pomylimy w naszych szacunkach. Dokładne określenie ilości danych generowanych przez każdego z nas jest bardzo trudne. Znacznie łatwiej jest oszacować ich wartość.
Masowa migracja systemów informatycznych do chmury stworzyła iluzję pełnej dojrzałości tych rozwiązań. Łatwo zapomnieć, że rozwój technologii przetwarzania w chmurze to zjawisko ciągłe, którego tempo wciąż rośnie. Tak naprawdę jesteśmy dopiero na wczesnym etapie wdrażania rozwiązań tego typu. Potwierdzeniem tego spostrzeżenia są wyniki raportu Veeam Cloud Data Management Report na rok 2019, według którego globalni decydenci ds. informatycznych planują wydać średnio 41 milionów dolarów na wdrażanie technologii do zarządzania danymi w chmurze w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W rezultacie trwają prace nad poważnymi zmianami. Infrastruktura przetwarzania w chmurze i centra przetwarzania danych przechodzą do rozwiązań zupełnie nowej generacji.
W 2018 r. przetwarzanie w chmurze po raz pierwszy w swojej historii wkroczyło w fazę początku stabilizacji oczekiwań (ang. „Slope of Enlightenment”) na słynnym wykresie Gartner Hype Cycle, który przedstawia kolejne etapy dojrzewania technologii. To punkt zwrotny — chmura przestała być technologią, o której dyrektorzy oraz menedżerowie działów IT rozmawiają, ale niekoniecznie wdrażają, i stała się obowiązkowym „wyposażeniem” każdego przedsiębiorstwa cyfrowego.
Dane diametralnie zmieniły nasz świat. Każdy proces – zarówno zewnętrzna interakcja z klientem, jak i wewnętrzne zadanie realizowane przez pracownika – zostawia po sobie ślad w postaci cyfrowych informacji. Ilość cyfrowych zasobów generowanych przez ludzi i maszyny rośnie dziś dziesięciokrotnie szybciej niż ilość tradycyjnych danych biznesowych. Co więcej, w przypadku danych generowanych przez maszyny mamy do czynienia z tempem pięćdziesięciokrotnie wyższym. Nieustannie zmienia się także sposób, w jaki konsumujemy zasoby informatyczne i wchodzimy z nimi w interakcje. Rośnie liczba innowacji zwiększających prężność działania firm i ich wydajność biznesową. W takim środowisku ważne jest, aby w przedsiębiorstwach rozumiano zapotrzebowanie na inteligentne zarządzanie danymi, co pomoże wyprzed…
Przemysł 4.0 stał się kluczowym, choć niełatwym do osiągnięcia celem branży produkcyjnej. Producenci muszą stawić czoła oczekiwaniom klientów, które rosną szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a także presji wynikającej z ciągłej niepewności rynkowej. Stąd też na drodze do nowej epoki w sektorze produkcji stawiają na transformację cyfrową. Od większej wydajności operacyjnej po głębszą wiedzę o klientach i szybsze wprowadzanie na rynek nowych produktów — Przemysł 4.0 ma wesprzeć producentów w zaspokojeniu potrzeb przyszłości.