Do IT with Poland - sektor IT motorem napędowym polskiej gospodarki
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 05 czerwiec 2013
Do IT with Poland - sektor IT motorem napędowym polskiej gospodarki
Według opublikowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne raportu Global Competitiveness Report 2012-2013, Polska znajduje się w grupie 21 krajów przechodzących od gospodarki opartej na efektywności systemu produkcji do gospodarki opartej na innowacjach. Polacy stawiają w tym procesie na rozwój sektora IT/ICT, wyrastającego w ostatnich latach na ich narodową specjalnośd. Międzynarodowa kampania Do IT with Poland ma przybliżyd światu potencjał intelektualny i inwestycyjny oraz najsilniejsze marki polskiej teleinformatyki.
Ekonomiści wskazują, że Polska wkroczyła w trzeci etap rozwoju po transformacji ustrojowej i gospodarczej rozpoczętej w 1989 r. W latach 90. motorem jej dynamicznego wzrostu gospodarczego były fundamentalne reformy prorynkowe (wolność gospodarcza, otwarcie na świat, stabilizacja wartości pieniądza), a w następnej dekadzie silnym wsparciem okazała się akcesja do Unii Europejskiej. Dziś, kraj staje przed szansą utrzymania wzrostu PKB, dzięki aktywnemu uczestnictwu w międzynarodowym rynku nowych technologii.
Choć polska gospodarka okazała się wyjątkowo odporna na światowy kryzys finansowy ostatnich lat, na drodze do jej dalszego rozwoju stoi wyzwanie uniknięcia tzw. pułapki średniego dochodu (middle income trap), polegającej na zahamowaniu dynamiki wzrostu PKB z chwilą osiągnięcia poziomu ok. 60% PKB per capita krajów wysoko rozwiniętych. O ile w krajach rozwijających się szybki wzrost średniego poziomu dochodu na mieszkańca możliwy jest poprzez kopiowanie rozwiązań technicznych i organizacyjnych państw wyżej rozwiniętych, o tyle w momencie osiągnięcia poziomu kilkunastu tysięcy dolarów rocznie, ten „imitacyjny” model wyczerpuje się ze względu na wzrost płac i odpływ miejsc pracy do krajów mniej zamożnych, a także nasycenie inwestycjami kapitałowymi i radykalny wzrost kosztów importu technologii pozwalających w dalszym ciągu podnosić produktywność Pilnemu zapotrzebowaniu polskiej gospodarki na innowacyjność i rozwój nowych technologii, wychodzą naprzeciw przedsiębiorcy z branży teleinformatycznej, których sektor notuje w ostatnich latach dwucyfrowe wskaźniki wzrostu. W latach 1996-2008 polski eksport ICT rósł w tempie 28% rocznie, a Polska wyspecjalizowała się w segmencie elektroniki konsumenckiej, produkcji oprogramowania na zamówienie, gier elektronicznych i rozwiązań mobilnych. Polska stanowi piątą największą gospodarkę w Europie pod względem wielkości zatrudnienia w segmencie wytwórczym sektora ICT (5,1% w całości europejskiego segmentu). Prezentuje się też coraz lepiej na tle regionu, jako miejsce lokalizacji centrów badawczo-rozwojowych i start-upów specjalizujących się w rozwoju oprogramowania. W 2010 r. przychody netto ze sprzedaży w polskim sektorze teleinformatycznym wyniosły 113,5 mld złotych i w porównaniu z 2007 r. zwiększyły się o 26%. W sektorze produkcji ICT przychody wzrosły o 48%. Wydatki na działalność badawczą i rozwojową wzrosły w tym czasie ponad trzykrotnie, osiągając poziom 758,6 milionów złotych.
Polski rząd nie zignorował wynikającej z tej sytuacji szansy skoku cywilizacyjnego i na przestrzeni ostatnich lat tworzy świadomą politykę rozwoju kompetentnego społeczeństwa informacyjnego, będącą statutowym celem powołanego w 2011 roku Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Premier Donald Tusk mówi wręcz o nadaniu Polsce „cyfrowego impetu”, na który przeznaczone zostanie 2,5 mld euro ze środków nowego budżetu Unii Europejskiej. Jednym z elementów tego procesu będzie uruchomienie centralnego Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, zapowiedziane przez ministra administracji i cyfryzacji podczas odbywającego się w Warszawie międzynarodowego Forum na Rzecz Konkurencyjności Europy Środkowo-Wschodniej.
Polacy już dziś, częściej niż przeciętni Europejczycy korzystają z mediów społecznościowych, a wskaźniki wykorzystania usług e-Rządu wśród przedsiębiorców przewyższają średnią europejską. Mark Zuckerberg, założyciel portalu społecznościowego Facebook przyznał podczas niedawnego spotkania ministrem administracji i cyfryzacji w Warszawie, że Polska stanowi dla jego firmy najważniejsze państwo w regionie, a wśród programistów rekrutowanych przez Facebooka, Polacy są drugą, największą grupą po Hindusach.
Polacy okazują się bowiem narodem bardzo utalentowanych informatyków i programistów. Zasoby rynku pracy w sektorze ICT powiększane są corocznie o ok. 15 tys. absolwentów szkół wyższych, a kariera w branży IT/ICT daje gwarancje stabilnego zatrudnienia i relatywnie wysokich zarobków. Nic dziwnego, że zgodnie z prognozami, do 2020 r., spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, liczba informatyków będzie stale rosła jedynie w Polsce i w Niemczech. Polscy studenci regularnie zwyciężają w międzynarodowych konkursach programistycznych, zarówno w konkurencjach indywidualnych, jak i zespołowych. Należą do ścisłej czołówki laureatów prestiżowych konkursów takich jak Top Coder, Microsoft Imagine Cup, Google Code Jam oraz Intel Challenge.
Znakiem czasu i efektem wieloletnich wysiłków polskiego rządu, stało się mianowanie Polski krajem partnerskim tegorocznej edycji hanowerskich targów technologicznych CeBIT – jednej z największych imprez tego typu na świecie. Otwierająca targi Kanclerz Angela Merkel dziękowała organizatorom, za stworzenie możliwości ukazania niesamowitego rozwoju Polski i tego, jak jest on wykorzystywany do tworzenia nowych miejsc pracy i możliwości zatrudnienia. Towarzyszący jej Donald Tusk mówił, że „mocny udział Polski w targach jest bez wątpienia szansą nie tylko dla Polaków, ale i dla wszystkich zainteresowanych partnerów zagranicznych. Szansą na to, aby dokładniej zapoznać się z naszym rynkiem teleinformatycznym i możliwościami, jakie oferuje. Polska teleinformatyka pozostaje w pewnym stopniu nadal nieodkrytym przez Europę i świat skarbem" - ocenił Tusk. Dodał, że jest przekonany, iż ci, którzy jako pierwsi ten skarb odkryją, czyli inwestorzy, usługobiorcy, usługodawcy i partnerzy biznesowi - zyskają najwięcej. "Wszystkim naszym partnerom takiego refleksu życzę z całego serca" - zaznaczył.
Polskie firmy informatyczne planujące zagraniczną ekspansję zyskały w ubiegłym roku sprzymierzeńca w postaci uruchomionego w kwietniu Branżowego Programu Promocji Branży IT/ICT „Do IT with Poland”, stworzonego i realizowanego na zlecenie Ministerstwa Gospodarki. Terminarze uczestników programu wypełnione są wydarzeniami składającymi się na intensywny program promocji polskiej branży IT/ICT na świecie. W październiku 2012 roku objęte programem firmy promowały się na targach Futurecom w Rio de Janeiro, największych targach IT w Ameryce Południowej, w lutym 2013 roku na targach Mobile World Congress w Barcelonie, a w marcu 2013 na targach CeBIT w Hanowerze. Ostatnie miesiące to również misje gospodarcze i wyjazdowe do Oslo, Waszyngtonu, Nowego Jorku, Barcelony i Hanoweru, spotkania z ekspertami znającymi specyfikę lokalnych rynków teleinformatycznych, nawiązywanie nowych kontaktów biznesowych i udział w spotkaniach matchmakingowych z potencjalnymi partnerami. W kwietniu 2013 r. uczestnicy programu brali udział w łódzkich targach Intertelecom, zaś na początku maja odwiedzili tokijskie targi Japan IT Week połączone z misją gospodarczą do Tokio. Program jest współfinansowany przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Choć polska gospodarka okazała się wyjątkowo odporna na światowy kryzys finansowy ostatnich lat, na drodze do jej dalszego rozwoju stoi wyzwanie uniknięcia tzw. pułapki średniego dochodu (middle income trap), polegającej na zahamowaniu dynamiki wzrostu PKB z chwilą osiągnięcia poziomu ok. 60% PKB per capita krajów wysoko rozwiniętych. O ile w krajach rozwijających się szybki wzrost średniego poziomu dochodu na mieszkańca możliwy jest poprzez kopiowanie rozwiązań technicznych i organizacyjnych państw wyżej rozwiniętych, o tyle w momencie osiągnięcia poziomu kilkunastu tysięcy dolarów rocznie, ten „imitacyjny” model wyczerpuje się ze względu na wzrost płac i odpływ miejsc pracy do krajów mniej zamożnych, a także nasycenie inwestycjami kapitałowymi i radykalny wzrost kosztów importu technologii pozwalających w dalszym ciągu podnosić produktywność Pilnemu zapotrzebowaniu polskiej gospodarki na innowacyjność i rozwój nowych technologii, wychodzą naprzeciw przedsiębiorcy z branży teleinformatycznej, których sektor notuje w ostatnich latach dwucyfrowe wskaźniki wzrostu. W latach 1996-2008 polski eksport ICT rósł w tempie 28% rocznie, a Polska wyspecjalizowała się w segmencie elektroniki konsumenckiej, produkcji oprogramowania na zamówienie, gier elektronicznych i rozwiązań mobilnych. Polska stanowi piątą największą gospodarkę w Europie pod względem wielkości zatrudnienia w segmencie wytwórczym sektora ICT (5,1% w całości europejskiego segmentu). Prezentuje się też coraz lepiej na tle regionu, jako miejsce lokalizacji centrów badawczo-rozwojowych i start-upów specjalizujących się w rozwoju oprogramowania. W 2010 r. przychody netto ze sprzedaży w polskim sektorze teleinformatycznym wyniosły 113,5 mld złotych i w porównaniu z 2007 r. zwiększyły się o 26%. W sektorze produkcji ICT przychody wzrosły o 48%. Wydatki na działalność badawczą i rozwojową wzrosły w tym czasie ponad trzykrotnie, osiągając poziom 758,6 milionów złotych.
Polski rząd nie zignorował wynikającej z tej sytuacji szansy skoku cywilizacyjnego i na przestrzeni ostatnich lat tworzy świadomą politykę rozwoju kompetentnego społeczeństwa informacyjnego, będącą statutowym celem powołanego w 2011 roku Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Premier Donald Tusk mówi wręcz o nadaniu Polsce „cyfrowego impetu”, na który przeznaczone zostanie 2,5 mld euro ze środków nowego budżetu Unii Europejskiej. Jednym z elementów tego procesu będzie uruchomienie centralnego Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, zapowiedziane przez ministra administracji i cyfryzacji podczas odbywającego się w Warszawie międzynarodowego Forum na Rzecz Konkurencyjności Europy Środkowo-Wschodniej.
Polacy już dziś, częściej niż przeciętni Europejczycy korzystają z mediów społecznościowych, a wskaźniki wykorzystania usług e-Rządu wśród przedsiębiorców przewyższają średnią europejską. Mark Zuckerberg, założyciel portalu społecznościowego Facebook przyznał podczas niedawnego spotkania ministrem administracji i cyfryzacji w Warszawie, że Polska stanowi dla jego firmy najważniejsze państwo w regionie, a wśród programistów rekrutowanych przez Facebooka, Polacy są drugą, największą grupą po Hindusach.
Polacy okazują się bowiem narodem bardzo utalentowanych informatyków i programistów. Zasoby rynku pracy w sektorze ICT powiększane są corocznie o ok. 15 tys. absolwentów szkół wyższych, a kariera w branży IT/ICT daje gwarancje stabilnego zatrudnienia i relatywnie wysokich zarobków. Nic dziwnego, że zgodnie z prognozami, do 2020 r., spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, liczba informatyków będzie stale rosła jedynie w Polsce i w Niemczech. Polscy studenci regularnie zwyciężają w międzynarodowych konkursach programistycznych, zarówno w konkurencjach indywidualnych, jak i zespołowych. Należą do ścisłej czołówki laureatów prestiżowych konkursów takich jak Top Coder, Microsoft Imagine Cup, Google Code Jam oraz Intel Challenge.
Znakiem czasu i efektem wieloletnich wysiłków polskiego rządu, stało się mianowanie Polski krajem partnerskim tegorocznej edycji hanowerskich targów technologicznych CeBIT – jednej z największych imprez tego typu na świecie. Otwierająca targi Kanclerz Angela Merkel dziękowała organizatorom, za stworzenie możliwości ukazania niesamowitego rozwoju Polski i tego, jak jest on wykorzystywany do tworzenia nowych miejsc pracy i możliwości zatrudnienia. Towarzyszący jej Donald Tusk mówił, że „mocny udział Polski w targach jest bez wątpienia szansą nie tylko dla Polaków, ale i dla wszystkich zainteresowanych partnerów zagranicznych. Szansą na to, aby dokładniej zapoznać się z naszym rynkiem teleinformatycznym i możliwościami, jakie oferuje. Polska teleinformatyka pozostaje w pewnym stopniu nadal nieodkrytym przez Europę i świat skarbem" - ocenił Tusk. Dodał, że jest przekonany, iż ci, którzy jako pierwsi ten skarb odkryją, czyli inwestorzy, usługobiorcy, usługodawcy i partnerzy biznesowi - zyskają najwięcej. "Wszystkim naszym partnerom takiego refleksu życzę z całego serca" - zaznaczył.
Polskie firmy informatyczne planujące zagraniczną ekspansję zyskały w ubiegłym roku sprzymierzeńca w postaci uruchomionego w kwietniu Branżowego Programu Promocji Branży IT/ICT „Do IT with Poland”, stworzonego i realizowanego na zlecenie Ministerstwa Gospodarki. Terminarze uczestników programu wypełnione są wydarzeniami składającymi się na intensywny program promocji polskiej branży IT/ICT na świecie. W październiku 2012 roku objęte programem firmy promowały się na targach Futurecom w Rio de Janeiro, największych targach IT w Ameryce Południowej, w lutym 2013 roku na targach Mobile World Congress w Barcelonie, a w marcu 2013 na targach CeBIT w Hanowerze. Ostatnie miesiące to również misje gospodarcze i wyjazdowe do Oslo, Waszyngtonu, Nowego Jorku, Barcelony i Hanoweru, spotkania z ekspertami znającymi specyfikę lokalnych rynków teleinformatycznych, nawiązywanie nowych kontaktów biznesowych i udział w spotkaniach matchmakingowych z potencjalnymi partnerami. W kwietniu 2013 r. uczestnicy programu brali udział w łódzkich targach Intertelecom, zaś na początku maja odwiedzili tokijskie targi Japan IT Week połączone z misją gospodarczą do Tokio. Program jest współfinansowany przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Polskie firmy IT/ICT dysponują produktami i usługami, które śmiało mogą konkurować na rynkach zagranicznych, ale koszty udziału w zagranicznej misji wyjazdowej kształtują się na poziomie kilkunastu tysięcy złotych, a obecność dwóch przedstawicieli firmy na targach CeBIT czy Mobile World Congress to dla przedsiębiorcy koszt rzędu 70-110 tysięcy złotych. Możliwośd uzyskania zwrotu 75 procent wydatków na tego rodzaju działania promocyjne będzie dla wielu firm z sektora IT/ICT impulsem do podjęcia działań poza granicami Polski” – mówi Michał Sobaoski, prezes Agencji M Promotion, będącej wykonawcą programu.
Najnowsze wiadomości
Najpierw był chaos w dokumentach
Problemy zaczęły się od niespójności systemów informatycznych. To prowadziło do chaosu, błędów i braku realnej analizy rentowności. Tak do niedawna wyglądała codzienność firmy Termomodernizacje, działającej w zakresie usług budowlanych oraz na rynku OZE. Organizację pracy zmieniło wdrożenie systemu Comarch ERP Optima, który zapewnił automatyzację i uporządkował przepływ dokumentów.
Problemy zaczęły się od niespójności systemów informatycznych. To prowadziło do chaosu, błędów i braku realnej analizy rentowności. Tak do niedawna wyglądała codzienność firmy Termomodernizacje, działającej w zakresie usług budowlanych oraz na rynku OZE. Organizację pracy zmieniło wdrożenie systemu Comarch ERP Optima, który zapewnił automatyzację i uporządkował przepływ dokumentów.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.Najnowsze artykuły
KSeF w firmach handlowych: jak wdrożyć go bez przestojów i przy okazji zautomatyzować obieg faktur
W firmie handlowej KSeF nie jest tylko projektem księgowym. To raczej projekt operacyjny, bo wpływa na sprzedaż, zakupy, magazyn, logistykę i integracje z e-commerce oraz marketplace’ami. Darmowe narzędzia wystarczą, żeby wystawić fakturę, ale nie rozwiązują problemu skali: przy dziesiątkach lub setkach dokumentów dziennie bez automatycznego odbioru i kontroli statusów rośnie ryzyko opóźnień, błędów i zatorów w płatnościach. Jeśli chcesz tego uniknąć, przeczytaj ten poradnik.
W firmie handlowej KSeF nie jest tylko projektem księgowym. To raczej projekt operacyjny, bo wpływa na sprzedaż, zakupy, magazyn, logistykę i integracje z e-commerce oraz marketplace’ami. Darmowe narzędzia wystarczą, żeby wystawić fakturę, ale nie rozwiązują problemu skali: przy dziesiątkach lub setkach dokumentów dziennie bez automatycznego odbioru i kontroli statusów rośnie ryzyko opóźnień, błędów i zatorów w płatnościach. Jeśli chcesz tego uniknąć, przeczytaj ten poradnik.
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.Przeczytaj Również
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wiz… / Czytaj więcej
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej
AI bez hype’u – od eksperymentów do infrastruktury decyzji
Sektory IT oraz logistyka stoją u progu fundamentalnej zmiany w podejściu do sztucznej inteligencji… / Czytaj więcej
AI na hali produkcyjnej: od „excelowej” analizy do Predictive Maintenance z Prodaso
Cyfrowa transformacja w produkcji nie musi oznaczać wymiany całego parku maszynowego ani wieloletni… / Czytaj więcej
Legislacyjny maraton 2026: Jak zamienić wymogi compliance w przewagę operacyjną?
Nadchodzi legislacyjny maraton 2025–2026. Od rewolucji w stażu pracy i jawności płac, po obowiązkow… / Czytaj więcej

