Przejdź do głównej treści

Nie kontrola, a zaufanie

Katgoria: ROZWIĄZANIA HR / Utworzono: 22 marzec 2021
Nie kontrola, a zaufanie
O wyzwaniach, z jakimi muszą mierzyć się menedżerowie zarządzający zespołami rozproszonymi oraz o sposobach radzenia sobie z kierowaniem personelem w nowej rzeczywistości opowiada Maciej Kabaciński, szef Pionu HR w firmie Quercus, specjalizującej się we wdrożeniach rozwiązań SAP w obszarze HR.


REKLAMA
ASSECO KSEF
 
Od roku żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości. Mówi się o schyłku ery pracownika, a w wielu firmach wprowadzono nowe formy organizacji pracy. Oznacza to zmiany w podejściu do zarządzania personelem. Jaki więc powinien być dobry menedżer w „nowej rzeczywistości”?

Tak naprawdę „nowa rzeczywistość” wymaga od menedżera zastosowania nowych rozwiązań i narzędzi, jednak zestaw cech, którymi powinien się odznaczać dobry menedżer, pozostaje niezmienna. Bo musi umieć radzić sobie ze stresem, być sumienny i konsekwentny, empatyczny, ale i asertywny. Cechą pożądaną jest zorientowanie na cel, ale i umiejętność znalezienia kompromisu w sytuacjach spornych. Ważne, aby menedżer potrafił wnikliwie analizować otoczenie, wyciągał wnioski z tej obserwacji i wdrażał nowe rozwiązania, usprawniające procesy, korzystając również z nowoczesnych narzędzi, na przykład do pracy zdalnej. Nie potrzebuje motywacji z zewnątrz, potrafi dokonać odpowiedniej selekcji zadań do wykonania i delegować je podwładnym, tak aby jak najlepiej zrealizować założone cele. Jest charyzmatyczny, bo pracownicy lubią charyzmatycznych liderów, a w pracy używa argumentów logicznych, nie emocjonalnych.


Jednak nawet dla tak modelowego menedżera zarządzanie zespołem w „nowej rzeczywistości” jest wyzwaniem.

Tak. Zarządzanie zespołem pracującym stacjonarnie jest łatwiejsze, bo po prostu oswojone. Przełożony ma większą kontrolę nad pracą podwładnych, nad tematami, nad którymi obecnie pracują, widzi też ich emocje i zaangażowanie. Praca odbywa się też zazwyczaj w ściśle określonych ramach czasowych. W przypadku rozproszonej organizacji, czyli modelu hybrydowego lub pracy zdalnej, zmienia się rola menedżera. Musi on z nadzorcy stać się partnerem, bo w tym przypadku zarządzanie zespołem przede wszystkim opiera się na zaufaniu.

Co prawda mówi się, że to kontrola jest podstawą zaufania, jednak w sytuacji pracy zdalnej często nie mamy wystarczających narzędzi, aby na bieżąco monitorować postępy w pracy personelu. Dlatego pierwszym wyzwaniem, jakiemu trzeba stawić czoła, jest zadaniowe delegowanie oraz rozliczanie pracy. Poza tym warto nauczyć się korzystać z narzędzi stworzonych do zdalnej współpracy, organizować spotkania online, zmienić podejście na bardziej elastyczne, bo trzeba będzie mierzyć się z takimi przyziemnymi problemami, jak brak miejsca do pracy, np. gdy pracownik ma kilkoro dzieci odbywających naukę zdalną. Te wszystkie czynniki należy uwzględnić, zwłaszcza, jeśli praca zdalna nie do końca jest wyborem pracownika, lecz koniecznością, np. związaną z lockdownem.


Jaka jest różnica pomiędzy kierowaniem pracownikami rozproszonymi, a pracującymi stacjonarnie w firmie?

W zarządzaniu pracownikami, zarówno w trybie stacjonarnym, jak i zdalnym, trzeba uwzględnić ich różne profile. Jedni są zorganizowani i potrafią oddzielić pracę zdalną w domu od życia prywatnego. Są zadaniowi i taki styl im odpowiada. Nie tracą czasu na dojazdy i praca w domu jest dla nich swego rodzaju benefitem. Inni potrzebują bezpośredniego kontaktu z ludźmi i w ich przypadku – im dłużej trwa praca zdalna, tym bardziej słabnie ich motywacja. Trzeba też pamiętać o problemach, które w momencie, gdy pracujemy w domu, mogą się pojawić. Chodzi o domowe rozpraszacze: dziecko, które prosi o przekąskę lub o uwagę, partnera chcącego akurat teraz omówić ważne sprawy, koleżankę, która zadzwoniła, bo „i tak jesteś w domu”. Takie sytuacje wybijają z rytmu, dekoncentrują i mogą wywołać frustrację. Z uwagi na te czynniki menedżer powinien podchodzić indywidualnie do każdego pracownika, zrozumieć jego problemy i szukać sposobu na ich rozwiązanie, a nawet na odreagowanie stresu.


Czy to oznacza, że wraz z końcem pandemii model hybrydowy straci na znaczeniu?

Przeciwnie. Myślę, że wiele osób chwali sobie pracę zdalną „od czasu do czasu”, dlatego po pandemii hybrydowy model pracy prawdopodobnie się upowszechni. To optymalne rozwiązanie, które pozwala każdemu z typów pracowników (entuzjastom pracy zdalnej oraz tym, preferującym model stacjonarny) zachować elastyczność i czerpać jak największe zadowolenie z pracy. Z punktu widzenia zarządzania pracownikami najważniejsze jest bowiem, aby utrzymać ich zaangażowanie. Pracownicy, którzy nie mają w domu odpowiednich warunków do pracy, często tracą energię i zapał, na dłuższą metę grozi to wypaleniem. I odwrócenie tej sytuacji jest największym wyzwaniem menedżerów zarządzających zespołami rozproszonymi.


Czy istnieją narzędzia, które ułatwiają zarządzanie personelem pracującym w systemie hybrydowym lub wyłącznie zdalnie?

Podstawą zarządzania, zresztą niezależnie od systemu pracy, jest dobra komunikacja. W przypadku zespołu rozproszonego z konieczności musi ona mieć formę zdalną. Dlatego najważniejszym narzędziem jest profesjonalny komunikator, stworzony do pracy zespołowej. Oczywiście najlepiej, aby takie narzędzie było rozwiązaniem chmurowym, bo wówczas można z niego korzystać z każdego miejsca z dostępem do Internetu. W naszym zespole korzystamy z Microsoft Teams, również dlatego, że platforma ta umożliwia implementację innych narzędzi, także autorskich. W naszym przypadku ważne jest to, że ułatwia pracę w zespołach. Innym narzędziem, które wspomaga zarządzanie zespołem rozproszonym, jest np. Trello, pozwalające na zwinne zarządzanie projektami, zwłaszcza w przypadku, gdy poszczególne osoby pracują nad kilkoma projektami jednocześnie. Ważne, aby narzędzia wspierały proces delegowania zadań i monitorowania realizacji wytyczonych celów, a przy tym umożliwiały sprawną, wielopłaszczyznową komunikację. Istotne jest także, aby pracownicy na bieżąco uzupełniali swój kalendarz zadań (np. w Outlooku), dzięki czemu menedżer może śledzić ich obłożenie, zaplanowany czas pracy itp. Wówczas łatwiej jest wyznaczyć np. termin wideokonferencji. Inne aplikacje, które mogą być przydatne w pracy zdalnej, to np. Wiki, Microsoft Tasks (rozwiązanie wspierające przypisywanie zadań i ich późniejsze monitorowanie oraz raportowanie), Microsoft To Do (jako centralny rejestr zadań do wykonania), XMind (narzędzie wykorzystywane podczas „burzy mózgów”).


Czy to prawda, że nadmierna kontrola ze strony szefa, szczególnie w sytuacji pracy zdalnej, działa na pracownika demobilizująco?

Oczywiście, przede wszystkim dlatego, że nie pozwala mu rozwinąć skrzydeł. Wyobraźmy sobie firmę, w której to menedżer podejmuje wszystkie decyzje, a pracownik jedynie czeka na informację, co dalej ma zrobić. Jeśli ma pytania – szuka odpowiedzi u menedżera, nie na własną rękę. Oczywiście są tacy pracownicy, zwłaszcza początkujący, jednak na dłuższą metę niesamodzielność się nie sprawdza. Zwłaszcza w przypadku pracy zdalnej, kiedy uzyskanie odpowiedzi od przełożonego może się przedłużyć, a więc opóźniać pracę. Zdecydowanie lepiej radzą sobie firmy, gdzie styl zarządzania polega na delegowaniu określonych zadań członkom zespołów, którzy następnie mogą podejmować określone decyzje. Dzięki temu nie trzeba na bieżąco sprawdzać postępów prac, lecz – od czasu do czasu – statusy ich realizacji.


Zmiana formy współpracy jest wyzwaniem nie tylko dla menedżera, ale też dla samych pracowników. Na czym polega?

W firmach zarządzanych dotychczas w sposób klasyczny (delegowanie zadań i ciągła kontrola realizacji zadań przez menedżera), przejście na zdalny tryb pracy mogło sprawić, że pracownicy czują się zagubieni. Trudniejsza jest komunikacja, bo nie każdy jest przyzwyczajony do rozmów online. Przełożony – nie mając bezpośredniego kontaktu z podwładnymi – może z kolei mieć poczucie utraty kontroli. W takiej sytuacji dobrze funkcjonują zespoły pracujące w oparciu o wyraźny podział odpowiedzialności, w których poszczególni członkowie są w stanie sami decydować o wielu kwestiach, zaś osoba zarządzająca nie musi skupiać się na detalach. Przeniesienie części odpowiedzialności na pracowników, obdarzenie ich zaufaniem, wprowadzenie metod motywacyjnych, wyraźny podział zadań z określonym terminem realizacji – w dużej mierze eliminują potrzebę ciągłej kontroli, tym bardziej, że w przypadku pracy zdalnej jest ona praktycznie niemożliwa. Nie wolno jednak zapominać, że zawsze bardzo istotna jest komunikacja. Jeżeli nie zostało to określone wcześniej, jest to dobry moment na zdefiniowanie schematów procesu komunikacji w firmie i wdrożenie ich na nowo.

Źródło: Quercus

Najnowsze wiadomości

Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
BPSCEuropejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
SymfoniaOd 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biznesie. Od tego dnia przedsiębiorcy zaczynają posługiwać się wspólnym standardem we wzajemnej wymianie dokumentów – fakturą ustrukturyzowaną, znaną jako FA(3) lub po prostu faktura KSeF.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
accevoCyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
PSINowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.



Najnowsze artykuły

Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
SENTEWspółczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
BPSC FORTERROZysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
TODIS ConsultingWdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
TODISWdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.

Przeczytaj Również

Kadry i płace bliżej realnej działalności organizacji – dlaczego system kadrowo-płacowy nie może być „obok”, lecz w środku procesów

W wielu organizacjach system kadrowo-płacowy przez lata pełnił rolę zaplecza administracyjnego. Jeg… / Czytaj więcej

Rejestracja czasu pracy (RCP) bez czytników wejścia/wyjścia - czy to naprawdę możliwe?

W wielu organizacjach, szczególnie tam, gdzie pracownicy wykonują zadania w terenie, tradycyjny RCP… / Czytaj więcej

SD Worx uznany za lidera w zakresie transformacji i modernizacji procesów HR przez NelsonHall

SD Worx  został uznany za Lidera w raporcie NEAT 2025. Autor raportu firma analityczna NelsonH… / Czytaj więcej

Ludzie kluczem do sukcesu cyfrowego HR

W dobie cyfryzacji i nieustannych zmian technologicznych, wiele firm wciąż mierzy się z fundamental… / Czytaj więcej

Jedna z czterech osób zatrudnionych w HR regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy

Według najnowszych danych zebranych w 16 europejskich krajach przez SD Worx, aż 11 proc. europejski… / Czytaj więcej

Cegła do cegły – rekordowy czas wdrożenia SAP HCM w Wojskowej Akademii Technicznej

Zakończył się pierwszy etap wdrożenia systemu ERP HCM w Wojskowej Akademii Technicznej. O tym, jaki… / Czytaj więcej