Wydajność i pojemność, czyli o dyskach w serwerach dedykowanych
Katgoria: IT Solutions / Utworzono: 05 maj 2017
Pierwsze dyski, w których dane zapisywano na wirującym twardym talerzu powstały już w latach 50. XX wieku. Wówczas firma IBM zaprezentowała światu nośnik o zawrotnej pojemności 5 MB i rozmiarach porównywalnych do pralki Frania. Od tego czasu wiele się zmieniło, jednak zasada działania dysków HDD (ang. hard disk drive) pozostała ta sama.
Jak działa dysk twardy?
Dane na dysku twardym są przechowywane na krążkach pokrytych warstwą magnetyczną. W odróżnieniu od dyskietek, nośnik jest sztywny, co znalazło swoje odbicie w nazwie. Dyski podczas pracy wirują z dużą prędkością (przeważnie 5 400 – 10 000 obrotów na minutę), a dane są zapisywane i odczytywane przez głowice elektromagnetyczne umieszczone na ruchomych ramionach.
Ponieważ dane znajdują się w różnych sektorach dysku twardego, głowica chcąc je odczytać musi ustawić się we właściwym miejscu i „poczekać” aż dysk obróci się tak, by dany sektor znalazł się tuż pod głowicą. Pracę dysku twardego w zwolnionym tempie dobrze widać na tym filmie:
Całość trwa ułamki sekund, mimo to odczytywanie i zapisywanie danych w takiej kolejności, w jakiej napływają żądania nie jest najlepszym rozwiązaniem. By usprawnić cały proces, w dyskach twardych stosuje się kontrolery kolejkujące dane do odczytu i zapisu według jednej ze strategii. Wśród popularnych strategii szeregowania zadań stosuje się m.in.:
- SCAN – ramię głowicy „skanuje” dysk, realizując zadania napotkane po drodze. Po dotarciu do ostatniej ścieżki, znajdującej się na krawędzi dysku, rozpoczyna skanowanie w drugą stronę.
- N-step-SCAN – żądania są ustawiane w podkolejkach od długości N, następnie każda podkolejka jest przetwarzana zgodnie ze strategią SCAN.
- SSTF (shortest service time first) – w pierwszej kolejności realizowane są zadania wymagające najmniejszego ruchu głowicy.
Optymalizując pracę głowicy i skracając drogę, jaką pokonuje, można znacząco zwiększyć wydajność nośnika. Mimo to wciąż mamy do czynienia z mechaniczną częścią, która potrzebuje czasu, by wykonać swoje zadanie. Tego ograniczenia są pozbawione dyski SSD.
Dyski półprzewodnikowe - szybkie i bezgłośne
Chcąc pokazać pracę dysku SSD na filmie, nie zobaczymy równie efektownych ujęć, co w materiale zamieszczonym wcześniej. Tego typu nośniki nie posiadają bowiem ruchomych części, a dane są zapisywane w pamięci flash. Dzięki temu dyski SSD:
- są bardziej odporne na wstrząsy i uszkodzenia mechaniczne,
- pracują bezgłośnie i nie emitują tyle ciepła, co dyski HDD,
- nie wymagają defragmentacji,
- pobierają stosunkowo niewiele prądu.
O ile powyższe cechy doceniają przede wszystkim właściciele dysków SSD działających w komputerach osobistych, o tyle w przypadku serwerów dedykowanych dla klienta najważniejsza jest szybkość działania.
Nośniki danych oparte o technologię flash mogą odczytywać i zapisywać dane z prędkością ponad 500 MB/s, co przekracza możliwości dysków talerzowych. Krótszy jest również czas losowego dostępu do danych (około 0,1 ms), a jego wartość nie zależy od sektora, na którym zapisany jest plik. Dla porównania, dla dysków HDD o prędkości obrotowej 7 200 RPM czas losowego odczytu i zapisu danych wynosi zwykle od 10 do 20 ms.
Szybka strona zarabia więcej
W praktyce lepsze charakterystyki pracy dysków SSD mogą oznaczać dla użytkownika serwera widoczne przyspieszenie strony, aplikacji lub innej usługi utrzymywanej na maszynie (np. szybsze indeksowanie poczty elektronicznej). W sieci można znaleźć case studies pokazujące, jak zmienił się czas ładowania strony po przeprowadzce na serwer z dyskami SSD.
Najpierw stronę po przerwie w maju przeniesiono z darmowego hostingu na płatną usługę. Następnie na początku czerwca witryna trafiła na hosting SSD. Skrócenie czasu wczytywania strony jest wyraźne, co w przypadku witryn e-commerce może mieć pozytywny wpływ na sprzedaż.
Przede wszystkim krótszy czas oczekiwania na wczytanie strony obniża współczynnik odrzuceń i zwiększa liczbę odwiedzonych podstron. Użytkownicy witryny chętniej zapoznają się z jej zawartością i ofertą, gdy nie muszą czekać. Częściej też robią zakupy. Wyniki badania przeprowadzonego przez firmę KISSmetrics pokazują, że zaledwie jedna sekunda opóźnienia w czasie ładownia strony może spowodować spadek konwersji nawet o 7%. Z kolei Amazon potwierdził, że przyspieszenie strony może pomóc w sprzedaży. Po optymalizacji i przyspieszeniu witryny o zaledwie 100 milisekund, przychód wzrósł o 1%, co przy skali działalności Amazona jest kwotą, obok której trudno przejść obojętnie.
Czy serwery z dyskami SSD są lekiem na całe zło?
Zacznijmy od zastrzeżenia, że przeniesienie strony na serwer z szybkimi dyskami może znacznie przyspieszyć stronę, jednak rodzaj nośnika to nie jedyny czynnik wpływający na wydajność. Duże znaczenie mają również:
Nośniki danych oparte o technologię flash mogą odczytywać i zapisywać dane z prędkością ponad 500 MB/s, co przekracza możliwości dysków talerzowych. Krótszy jest również czas losowego dostępu do danych (około 0,1 ms), a jego wartość nie zależy od sektora, na którym zapisany jest plik. Dla porównania, dla dysków HDD o prędkości obrotowej 7 200 RPM czas losowego odczytu i zapisu danych wynosi zwykle od 10 do 20 ms.
Szybka strona zarabia więcej
W praktyce lepsze charakterystyki pracy dysków SSD mogą oznaczać dla użytkownika serwera widoczne przyspieszenie strony, aplikacji lub innej usługi utrzymywanej na maszynie (np. szybsze indeksowanie poczty elektronicznej). W sieci można znaleźć case studies pokazujące, jak zmienił się czas ładowania strony po przeprowadzce na serwer z dyskami SSD.
Najpierw stronę po przerwie w maju przeniesiono z darmowego hostingu na płatną usługę. Następnie na początku czerwca witryna trafiła na hosting SSD. Skrócenie czasu wczytywania strony jest wyraźne, co w przypadku witryn e-commerce może mieć pozytywny wpływ na sprzedaż.
Przede wszystkim krótszy czas oczekiwania na wczytanie strony obniża współczynnik odrzuceń i zwiększa liczbę odwiedzonych podstron. Użytkownicy witryny chętniej zapoznają się z jej zawartością i ofertą, gdy nie muszą czekać. Częściej też robią zakupy. Wyniki badania przeprowadzonego przez firmę KISSmetrics pokazują, że zaledwie jedna sekunda opóźnienia w czasie ładownia strony może spowodować spadek konwersji nawet o 7%. Z kolei Amazon potwierdził, że przyspieszenie strony może pomóc w sprzedaży. Po optymalizacji i przyspieszeniu witryny o zaledwie 100 milisekund, przychód wzrósł o 1%, co przy skali działalności Amazona jest kwotą, obok której trudno przejść obojętnie.
Czy serwery z dyskami SSD są lekiem na całe zło?
Zacznijmy od zastrzeżenia, że przeniesienie strony na serwer z szybkimi dyskami może znacznie przyspieszyć stronę, jednak rodzaj nośnika to nie jedyny czynnik wpływający na wydajność. Duże znaczenie mają również:
- struktura kodu HTML i CSS strony,
- rozmiary zdjęć i grafik opublikowanych w witrynie,
- wykorzystanie pamięci podręcznej przeglądarki (tzw. cache),
- pliki JavaScript i skrypty działające w witrynie.
Drugim ograniczeniem, o którym warto wspomnieć są koszty. Patrząc na stosunek ceny do pojemności nośnika, dyski HDD wypadają korzystniej. Za jeden gigabajt pojemności trzeba zapłacić mniej, a dodatkowo kupując dysk talerzowy można dostać nośnik o większej pojemności. Obecnie na rynku są dostępne dyski talerzowe mieszczące ponad 5TB, podczas gdy dyski SSD zwykle są znacznie mniejsze.
Różnica w stosunku ceny do pojemności sprawia, że w praktyce serwery z dyskami SSD i HDD wykorzystuje się do innych typów projektów. Dyski SSD dobrze sprawdzają się:
Różnica w stosunku ceny do pojemności sprawia, że w praktyce serwery z dyskami SSD i HDD wykorzystuje się do innych typów projektów. Dyski SSD dobrze sprawdzają się:
- w serwerach baz danych i serwerach buforujących (tzw. cache servers),
- do utrzymywania stron zawierających dużo treści generowanych dynamicznie,
- dla sklepów internetowych i innych serwisów e-commerce.
Z kolei serwery z dyskami HDD są dobrym wyborem, gdy szukamy maszyny o dużej pojemności, przykładowo dla:
- poczty firmowej z dużą liczbą kont,
- dużych plików multimedialnych,
- rzadziej używanych danych.
Jak wybrać najlepsze rozwiązanie dla swojego projektu? Pierwszym krokiem powinien być kontakt z dostawcą i rozmowa o potrzebach. Dział handlowy w Kei.pl we współpracy z administratorami doradzają klientom wybór sprzętu, a w przypadku serwerów FX1 bezpłatnie udostępniają maszyny do testów. W ciągu 7 dni klient może korzystać z serwera, przeprowadzać symulacje i zdecydować, czy dana maszyna spełnia jego wymagania.
Źródło: www.kei.pl
Źródło: www.kei.pl
Najnowsze wiadomości
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Jak wycisnąć 100% z Microsoft 365 – sprawdzone rozwiązania
Współczesne organizacje, które integrują swoje systemy ERP czy CRM z Microsoft 365, coraz częściej… / Czytaj więcej
Polska lokalizacja autorstwa IT.integro z certyfikatem zgodności z Ustawą o Rachunkowości
Aplikacja lokalizacyjna dla Dynamics 365 Business Central opracowana przez IT.integro - Polish Loca… / Czytaj więcej
IBM Power11 wyznacza nowe standardy w zakresie infrastruktury IT dla przedsiębiorstw
IBM zaprezentował nową generację serwerów IBM® Power®. Serwery IBM Power11 zostały przeprojektowane… / Czytaj więcej
Nowy model co rok? Fani elektroniki już jej nie kupują, tylko wynajmują
Po co kupować, skoro jutro pojawi się nowszy model? Z takiego założenia wychodzi coraz więcej konsu… / Czytaj więcej
Według najnowszego badania Slack, codzienne korzystanie z AI wzrosło o 233%
Z najnowszego raportu Slack Workforce Index wynika, że wykorzystanie sztucznej inteligencji wśród p… / Czytaj więcej
AI napędza polski przemysł
Sztuczna inteligencja przestaje być wizją przyszłości, a staje się jednym z kluczowych czynników ws… / Czytaj więcej



