Konkurencyjność na rynkach finansowych coraz częściej zależy od oprogramowania
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 18 listopad 2014
Konkurencyjność na rynkach finansowych coraz częściej zależy od oprogramowania
Najbardziej konkurencyjne firmy zdają sobie sprawę, że przyszłość w dziedzinie pozyskiwania klientów i dostawy produktów zależy od zastosowania odpowiedniego oprogramowania – w ten sposób ich oferta jest lepsza, zarówno pod względem kosztów, jak i jakości proponowanych usług. W tej sytuacji banki mają kilka możliwości działania, ale przede wszystkim muszą uznać, że u podstaw ich dalszego sukcesu w działalności leży IT.
W przypadku jakości usług, jakiej klienci oczekują od banków, poprzeczka została podniesiona bardzo wysoko. Wiąże się to ze wzrostem udziału kanałów cyfrowych oraz zmianami w obszarze potrzeb i preferencji klienta. Oprócz tego, liczne skandale na rynkach finansowych, które miały miejsce od czasu kryzysu, spowodowały, że klienci coraz bardziej sceptycznie podchodzą do usług świadczonych przez banki oraz wartości, jakie ze sobą niosą.
Jednak w niektórych przypadkach, zmiany oznaczać mogą ogromne możliwości. W ostatnich latach, w sytuacji technologicznych innowacji, ewoluujących wymagań konsumentów i coraz większego stopnia niepewności u klientów, mieliśmy do czynienia z wysypem nowych firm, oferujących klientom usługi finansowe po niskich kosztach. Nowe firmy technologiczne rzucają bankom wyzwanie, proponując doskonałe i efektywne usługi oraz zagrażając nie tylko sile marki, która latami stanowiła filar lojalności klientów banków, ale również ich podstawowej działalności, wiążącej się z wysokimi kosztami, wyłącznością i mało skuteczną dostawą produktu.
Inwestycje w kapitał udziałowy innowacyjnych spółek, które świadczą usługi finansowe, przez ostatnie lata systematycznie rosły, a nowi gracze bezpośrednio oferują klientom szereg tradycyjnych produktów bankowych takich, jak pożyczki gotówkowe, wymiana walut, zarządzanie finansami, płatnościami czy obrót akcjami. Oprócz firm technologicznych, do gry dołączyli też niektórzy producenci oprogramowania, szczególnie w tych obszarach rynku finansowego, które wymagają większej dyskrecji.
Skutki konkurencji ze strony małych firm, tworzących oprogramowanie, są już odczuwalne np. w obszarze zarządzania majątkiem i aktywami. Są one sprawne, kreatywne i posiadają infrastrukturę umożliwiającą świadczenie wysokiej jakości doradztwa inwestycyjnego po kosztach stanowiących ułamek kosztów usług tradycyjnych firm z branży. Obsługując inwestorów realizujących mniejsze inwestycje, którzy w bankach prywatnych i firmach zajmujących się zarządzaniem majątkiem, nie otrzymaliby zindywidualizowanego doradztwa, firmy tworzące oprogramowanie nie muszą zatrudniać dużej liczby specjalistów, aby świadczyć doradztwo finansowe. Wychodzą one z założenia, że ten segment rynku nie jest uzależniony od osobistych kontaktów z klientem, dlatego traktują oprogramowanie jako ofertę produktową, koncentrując się w swojej działalności na aspekcie technologicznym i starając się zapewnić jak najwyższy poziom zadowolenia użytkownika z oferowanego pakietu oprogramowania.
Jest to tylko jeden z wielu obszarów, gdzie właścicielem tradycyjnej relacji na linii bank-klient staje się firma, dostarczająca aplikację oraz interfejs, z którymi to klient ma aktywny kontakt. W miarę, jak coraz bardziej pogłębiają się relacje pomiędzy klientami a firmami technologicznymi, banki mogą być stopniowo wykluczane z gry, a ich rola może zostać zredukowana do roli instytucji świadczącej usługi i obsługującej transakcje, z czasem coraz mniej widocznej dla klienta.
W dzisiejszym środowisku, dla inteligentnych firm najważniejsze jest oprogramowanie. Dbałość o jak największe zadowolenie użytkowników i bezproblemową obsługę, to dla firm podstawa do zdobywania nowych klientów i gwarancja, że nie będą oni rozczarowani ofertą produktów i usług. Możliwości, jakie mają w tym zakresie firmy technologiczne i firmy tworzące oprogramowanie, to powody, dla których stanowią one tak silną konkurencję dla tradycyjnych modeli prowadzenia działalności bankowej.
W tak konkurencyjnym środowisku, banki mają kilka możliwości działania: mogą współpracować z firmami technologicznymi i firmami tworzącymi oprogramowanie, mogą oferować swoją technologię pod marką dystrybutora. Mogą też zmniejszyć ryzyko konkurencji poprzez przejęcie. Jednak problem ten jest nieco bardziej złożony i wykracza poza kwestię prostej gry strategicznej. Banki muszą zmienić się od strony kulturowej, zwłaszcza jeśli chodzi o uznanie, iż u podstaw ich dalszego sukcesu w działalności leży IT. Obecnie banki opierają się przed określaniem ich mianem firm tworzących oprogramowanie, jednak, jak widać na przykładzie rynku detalicznego, ci, którzy nie przyjmują do wiadomości faktu, że programowanie i technologia to przyszłość, zostaną w tyle i stracą na konkurencyjności. Marka, w coraz większym stopniu zdominowana przez oprogramowanie, to dla banków rzeczywistość. Na rynku, gdzie konkurencja i oczekiwania klienta wpływają na zmniejszenie stopnia lojalności klientów w odniesieniu do głównego przedmiotu działalności banków, rozsądnym podejściem byłoby przeanalizowanie przez banki stosunku do oprogramowania oraz zaakceptowanie faktu, że dzięki niemu mogłyby one w sposób bardziej efektywny i zorientowany na potrzeby klienta oferować swoje produkty i usługi.
Źródło: EPAM Systems
Jednak w niektórych przypadkach, zmiany oznaczać mogą ogromne możliwości. W ostatnich latach, w sytuacji technologicznych innowacji, ewoluujących wymagań konsumentów i coraz większego stopnia niepewności u klientów, mieliśmy do czynienia z wysypem nowych firm, oferujących klientom usługi finansowe po niskich kosztach. Nowe firmy technologiczne rzucają bankom wyzwanie, proponując doskonałe i efektywne usługi oraz zagrażając nie tylko sile marki, która latami stanowiła filar lojalności klientów banków, ale również ich podstawowej działalności, wiążącej się z wysokimi kosztami, wyłącznością i mało skuteczną dostawą produktu.
Inwestycje w kapitał udziałowy innowacyjnych spółek, które świadczą usługi finansowe, przez ostatnie lata systematycznie rosły, a nowi gracze bezpośrednio oferują klientom szereg tradycyjnych produktów bankowych takich, jak pożyczki gotówkowe, wymiana walut, zarządzanie finansami, płatnościami czy obrót akcjami. Oprócz firm technologicznych, do gry dołączyli też niektórzy producenci oprogramowania, szczególnie w tych obszarach rynku finansowego, które wymagają większej dyskrecji.
Skutki konkurencji ze strony małych firm, tworzących oprogramowanie, są już odczuwalne np. w obszarze zarządzania majątkiem i aktywami. Są one sprawne, kreatywne i posiadają infrastrukturę umożliwiającą świadczenie wysokiej jakości doradztwa inwestycyjnego po kosztach stanowiących ułamek kosztów usług tradycyjnych firm z branży. Obsługując inwestorów realizujących mniejsze inwestycje, którzy w bankach prywatnych i firmach zajmujących się zarządzaniem majątkiem, nie otrzymaliby zindywidualizowanego doradztwa, firmy tworzące oprogramowanie nie muszą zatrudniać dużej liczby specjalistów, aby świadczyć doradztwo finansowe. Wychodzą one z założenia, że ten segment rynku nie jest uzależniony od osobistych kontaktów z klientem, dlatego traktują oprogramowanie jako ofertę produktową, koncentrując się w swojej działalności na aspekcie technologicznym i starając się zapewnić jak najwyższy poziom zadowolenia użytkownika z oferowanego pakietu oprogramowania.
Jest to tylko jeden z wielu obszarów, gdzie właścicielem tradycyjnej relacji na linii bank-klient staje się firma, dostarczająca aplikację oraz interfejs, z którymi to klient ma aktywny kontakt. W miarę, jak coraz bardziej pogłębiają się relacje pomiędzy klientami a firmami technologicznymi, banki mogą być stopniowo wykluczane z gry, a ich rola może zostać zredukowana do roli instytucji świadczącej usługi i obsługującej transakcje, z czasem coraz mniej widocznej dla klienta.
W dzisiejszym środowisku, dla inteligentnych firm najważniejsze jest oprogramowanie. Dbałość o jak największe zadowolenie użytkowników i bezproblemową obsługę, to dla firm podstawa do zdobywania nowych klientów i gwarancja, że nie będą oni rozczarowani ofertą produktów i usług. Możliwości, jakie mają w tym zakresie firmy technologiczne i firmy tworzące oprogramowanie, to powody, dla których stanowią one tak silną konkurencję dla tradycyjnych modeli prowadzenia działalności bankowej.
W tak konkurencyjnym środowisku, banki mają kilka możliwości działania: mogą współpracować z firmami technologicznymi i firmami tworzącymi oprogramowanie, mogą oferować swoją technologię pod marką dystrybutora. Mogą też zmniejszyć ryzyko konkurencji poprzez przejęcie. Jednak problem ten jest nieco bardziej złożony i wykracza poza kwestię prostej gry strategicznej. Banki muszą zmienić się od strony kulturowej, zwłaszcza jeśli chodzi o uznanie, iż u podstaw ich dalszego sukcesu w działalności leży IT. Obecnie banki opierają się przed określaniem ich mianem firm tworzących oprogramowanie, jednak, jak widać na przykładzie rynku detalicznego, ci, którzy nie przyjmują do wiadomości faktu, że programowanie i technologia to przyszłość, zostaną w tyle i stracą na konkurencyjności. Marka, w coraz większym stopniu zdominowana przez oprogramowanie, to dla banków rzeczywistość. Na rynku, gdzie konkurencja i oczekiwania klienta wpływają na zmniejszenie stopnia lojalności klientów w odniesieniu do głównego przedmiotu działalności banków, rozsądnym podejściem byłoby przeanalizowanie przez banki stosunku do oprogramowania oraz zaakceptowanie faktu, że dzięki niemu mogłyby one w sposób bardziej efektywny i zorientowany na potrzeby klienta oferować swoje produkty i usługi.
Źródło: EPAM Systems
Najnowsze wiadomości
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wiz… / Czytaj więcej
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej
AI bez hype’u – od eksperymentów do infrastruktury decyzji
Sektory IT oraz logistyka stoją u progu fundamentalnej zmiany w podejściu do sztucznej inteligencji… / Czytaj więcej
AI na hali produkcyjnej: od „excelowej” analizy do Predictive Maintenance z Prodaso
Cyfrowa transformacja w produkcji nie musi oznaczać wymiany całego parku maszynowego ani wieloletni… / Czytaj więcej
Legislacyjny maraton 2026: Jak zamienić wymogi compliance w przewagę operacyjną?
Nadchodzi legislacyjny maraton 2025–2026. Od rewolucji w stażu pracy i jawności płac, po obowiązkow… / Czytaj więcej


