Platformy Low-Code lub No-Code dla ERP?
Katgoria: ERP / Utworzono: 15 kwiecień 2024
Nawet w świecie IT cechującym się szybkim rozwojem taka oferta bardzo się wyróżnia: platformy Low-Code lub No-Code w kombinacji ze sztuczną inteligencją (SI) wynoszą systemy ERP (Enterprise Ressource Planning) na nowy poziom. W proALPHA z uwagą obserwujemy te rozwiązania i przyłączamy odpowiednie narzędzia poprzez interfejs programistyczny.Platformy Low-Code lub No-Code pojawiły się na rynku jako środowisko programistyczne dla aplikacji chmurowych i on-premise. Umożliwiają one obsługę pracownikom bez specjalistycznych kwalifikacji, ponieważ zamiast programowania stawiają na wykorzystywanie metod wizualnych oraz deklaratywnych. Dlatego są uznawane za obiecującą technologię, aby skutecznie przeciwdziałać brakowi ekspertów na rynku pracy. Biorąc pod uwagę brak 137 000 specjalistów w samej branży IT [1] w Niemczech, zastosowanie takich platform jest niezwykle obiecującą perspektywą.
Badania "ERP w praktyce 2022/2023" firmy konsultingowej Trovarit pokazują, że jedna trzecia wszystkich firm zatrudniających ponad 500 pracowników ocenia platformy Low-Code lub No-Code jako bardzo istotne. Opinię tą podziela także 16 procent firm w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających od 20 do 99 pracowników. Prawdopodobnie liczba ta szybko wzrośnie, gdyż fenomen platform ma ogromny potencjał w zakresie rozwoju systemów ERP. Jak będzie wyglądała przyszłość systemów ERP, jeśli stosowanie narzędzi programistycznych nie będzie wymagało umiejętności programistycznych?
Platformy Low-Code lub No-Code jako zastosowania wewnętrzne lub zewnętrzne
W teorii, dzięki platformom Low-Code lub No-Code pracownicy są w stanie tworzyć aplikacje chmury lub on-premise dla poszczególnych działów bez konieczności posiadania rozbudowanych umiejętności technicznych. Należy jednak pamiętać, że choć samo tworzenie aplikacji może wydać się trywialne, taka aplikacja musi później funkcjonować w kompleksowym środowisku produktywnym przedsiębiorstwa. Dlatego w praktyce takie zadania wykonują zwykle usługodawcy lub dostawcy platform. Różne moduły systemów ERP – np. do zarządzania magazynami, przetwarzania dokumentów lub zarządzania projektami – bazują na centralnej bazie danych i są ze sobą ściśle powiązane. Aby spełnić wymagania oraz potrzeby działów specjalistycznych w przedsiębiorstwach, konieczne są modyfikacje. Do ich przeprowadzania wymagana jest z reguły nie tylko wiedza fachowa, ale zwykle również duże nakłady pracy programistycznej. Dlatego warto najpierw ustalić, czego dotyczą modyfikacje: czy mają zostać zaprojektowane np. kompletne procesy, czy tylko nowy dostęp do źródła danych.
Platformy Low-Code lub No-Code pozwalają np. na stworzenie nowego workflow, rozszerzenia lub modyfikacji przez fachowych użytkowników w poszczególnych działach specjalistycznych, bez ingerencji programistów. Nawet kompletne systemy ERP mogłyby teoretycznie zostać zainstalowane na konsoli Low-Code. W praktyce rozróżniane są dwa główne sposoby zastosowania platform Low-Code lub No-Code. Pierwszym z nich jest zastosowanie jako integralny komponent systemu ERP, w którym platforma programistyczna służy do indywidualnego dostosowywania modułów do procesów przedsiębiorstwa oraz transformacji cyfrowej poszczególnych procesów. Dostępne są przy tym wszystkie potrzebne interfejsy i konektory, a obsługa jest na tyle uproszczona, że może zostać przekazana pracownikom bez fachowych umiejętności – nie należy jednak lekceważyć zasadniczego poziomu złożoności tych zadań.
Drugim zastosowaniem platform Low-Code lub No-Code jest ich udostępnienie jako zewnętrznych rozszerzeń systemów, w celu zwiększenia ich zakresu funkcjonalnego. Ten rodzaj zastosowania wiedzie prym wśród czołowych dostawców platform Low-Code lub No-Code, choć ma on jedną zasadniczą wadę. Ponieważ dopasowanie platformy do wymagań firmy jest bardzo kompleksowe, przyłączenia oraz interfejsy muszą być organizowane przez samego użytkownika, co niesie ze sobą spore nakłady pracy, mimo że platformy udostępniają automatyzacje dla wielu kroków.
Obydwa warianty łączy wspólne zagrożenie, że poprzez tworzenie różnorodnych aplikacji poza kontrolą IT, potencjalne ryzyko dla sieci firmowej będzie rosło. Można jednak temu zapobiec poprzez wprowadzenie odpowiednich zasad dla użytkowników i ich systematyczne monitorowanie. Inna kwestia jest jednak o wiele bardziej nagląca:
Low-Code programowanie: wysokie oczekiwania a zebrane doświadczenia
Czy niewyszkoleni użytkownicy z działów specjalistycznych, nazywani też „Citizen Developer“, w rzeczywistości będą potrafili tworzyć sensowne aplikacje w Low-Code lub No-Code środowisku programistycznym? Czy zdefiniowany w ten sposób workflow będzie funkcjonował?
Z doświadczenia wiemy, że co celu prowadzi długa i wyboista droga. Wymienione wyżej badania potwierdzają nasze obserwacje. Obsługa platform Low-Code lub No-Code to nie jest praca "dla idiotów", gdyż wykracza daleko poza granice prostego „Kopiuj i wklej“ fragmentów kodu. W większości przypadków zwykli użytkownicy nadal potrzebują pomocy specjalisty IT, aby np. (prze)definiować workflow, zwłaszcza w przypadku wykorzystywana zewnętrznej platformy programistycznej. Wprowadzenie ściśle określonych reguł obejmujących całe przedsiębiorstwo jest niezbędne, aby niekontrolowany wysyp aplikacji nie mógł uderzyć w strukturę bezpieczeństwa przedsiębiorstwa. Z tego powodu modyfikacje są często przeprowadzane przez dostawców platform lub usługodawców zewnętrznych.
Inny aspekt może za to znacznie wpłynąć na programowanie Low-Code: generatywna sztuczna inteligencja, którą się obecnie zachwycamy w formie ChatGPT. SI opanowuje coraz więcej języków programistycznych i generuje kody w mgnieniu oka. To tylko kwestia czasu, zanim platformy Low-Code lub No-Code wyposażone w SI, przeniosą systemy ERP na nowy poziom. Poprzez połączenie takiej platformy za pomocą standardowego interfejsu z systemem ERP i pozostałymi aplikacjami biznesowymi, można będzie uwolnić cenne zasoby IT. Natomiast działy specjalistyczne uzyskają dużą elastyczność, ponieważ będą mogły realizować specyficzne wymagania procesowe poprzez rozszerzenia funkcjonalne i modyfikacje we własnym zakresie. Niemniej jednak, jak już wspominano, nie wolno lekceważyć problemów wynikających ze stosowania aplikacji niespełniających ustalonych standardów.
Dla dostawców systemów ERP takich jak proALPHA platformy komplementarne należą do najciekawszych innowacji branżowych. Już niedługo będą w stanie przyłączyć do swoich systemów ERP dowolną platformę Low-Code lub No-Code, gdy tylko osiągnięty zostanie wystarczający stopień zaawansowania, aby ich użytkownicy, bez niczyjej pomocy, potrafili projektować formularze, modyfikować zestawienia, konfigurować procesy Intercompany, czy replikować dane podstawowe.
Źródło: www.proalpha.pl
Badania "ERP w praktyce 2022/2023" firmy konsultingowej Trovarit pokazują, że jedna trzecia wszystkich firm zatrudniających ponad 500 pracowników ocenia platformy Low-Code lub No-Code jako bardzo istotne. Opinię tą podziela także 16 procent firm w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających od 20 do 99 pracowników. Prawdopodobnie liczba ta szybko wzrośnie, gdyż fenomen platform ma ogromny potencjał w zakresie rozwoju systemów ERP. Jak będzie wyglądała przyszłość systemów ERP, jeśli stosowanie narzędzi programistycznych nie będzie wymagało umiejętności programistycznych?
Platformy Low-Code lub No-Code jako zastosowania wewnętrzne lub zewnętrzne
W teorii, dzięki platformom Low-Code lub No-Code pracownicy są w stanie tworzyć aplikacje chmury lub on-premise dla poszczególnych działów bez konieczności posiadania rozbudowanych umiejętności technicznych. Należy jednak pamiętać, że choć samo tworzenie aplikacji może wydać się trywialne, taka aplikacja musi później funkcjonować w kompleksowym środowisku produktywnym przedsiębiorstwa. Dlatego w praktyce takie zadania wykonują zwykle usługodawcy lub dostawcy platform. Różne moduły systemów ERP – np. do zarządzania magazynami, przetwarzania dokumentów lub zarządzania projektami – bazują na centralnej bazie danych i są ze sobą ściśle powiązane. Aby spełnić wymagania oraz potrzeby działów specjalistycznych w przedsiębiorstwach, konieczne są modyfikacje. Do ich przeprowadzania wymagana jest z reguły nie tylko wiedza fachowa, ale zwykle również duże nakłady pracy programistycznej. Dlatego warto najpierw ustalić, czego dotyczą modyfikacje: czy mają zostać zaprojektowane np. kompletne procesy, czy tylko nowy dostęp do źródła danych.
Platformy Low-Code lub No-Code pozwalają np. na stworzenie nowego workflow, rozszerzenia lub modyfikacji przez fachowych użytkowników w poszczególnych działach specjalistycznych, bez ingerencji programistów. Nawet kompletne systemy ERP mogłyby teoretycznie zostać zainstalowane na konsoli Low-Code. W praktyce rozróżniane są dwa główne sposoby zastosowania platform Low-Code lub No-Code. Pierwszym z nich jest zastosowanie jako integralny komponent systemu ERP, w którym platforma programistyczna służy do indywidualnego dostosowywania modułów do procesów przedsiębiorstwa oraz transformacji cyfrowej poszczególnych procesów. Dostępne są przy tym wszystkie potrzebne interfejsy i konektory, a obsługa jest na tyle uproszczona, że może zostać przekazana pracownikom bez fachowych umiejętności – nie należy jednak lekceważyć zasadniczego poziomu złożoności tych zadań.
Drugim zastosowaniem platform Low-Code lub No-Code jest ich udostępnienie jako zewnętrznych rozszerzeń systemów, w celu zwiększenia ich zakresu funkcjonalnego. Ten rodzaj zastosowania wiedzie prym wśród czołowych dostawców platform Low-Code lub No-Code, choć ma on jedną zasadniczą wadę. Ponieważ dopasowanie platformy do wymagań firmy jest bardzo kompleksowe, przyłączenia oraz interfejsy muszą być organizowane przez samego użytkownika, co niesie ze sobą spore nakłady pracy, mimo że platformy udostępniają automatyzacje dla wielu kroków.
Obydwa warianty łączy wspólne zagrożenie, że poprzez tworzenie różnorodnych aplikacji poza kontrolą IT, potencjalne ryzyko dla sieci firmowej będzie rosło. Można jednak temu zapobiec poprzez wprowadzenie odpowiednich zasad dla użytkowników i ich systematyczne monitorowanie. Inna kwestia jest jednak o wiele bardziej nagląca:
Low-Code programowanie: wysokie oczekiwania a zebrane doświadczenia
Czy niewyszkoleni użytkownicy z działów specjalistycznych, nazywani też „Citizen Developer“, w rzeczywistości będą potrafili tworzyć sensowne aplikacje w Low-Code lub No-Code środowisku programistycznym? Czy zdefiniowany w ten sposób workflow będzie funkcjonował?
Z doświadczenia wiemy, że co celu prowadzi długa i wyboista droga. Wymienione wyżej badania potwierdzają nasze obserwacje. Obsługa platform Low-Code lub No-Code to nie jest praca "dla idiotów", gdyż wykracza daleko poza granice prostego „Kopiuj i wklej“ fragmentów kodu. W większości przypadków zwykli użytkownicy nadal potrzebują pomocy specjalisty IT, aby np. (prze)definiować workflow, zwłaszcza w przypadku wykorzystywana zewnętrznej platformy programistycznej. Wprowadzenie ściśle określonych reguł obejmujących całe przedsiębiorstwo jest niezbędne, aby niekontrolowany wysyp aplikacji nie mógł uderzyć w strukturę bezpieczeństwa przedsiębiorstwa. Z tego powodu modyfikacje są często przeprowadzane przez dostawców platform lub usługodawców zewnętrznych.
Inny aspekt może za to znacznie wpłynąć na programowanie Low-Code: generatywna sztuczna inteligencja, którą się obecnie zachwycamy w formie ChatGPT. SI opanowuje coraz więcej języków programistycznych i generuje kody w mgnieniu oka. To tylko kwestia czasu, zanim platformy Low-Code lub No-Code wyposażone w SI, przeniosą systemy ERP na nowy poziom. Poprzez połączenie takiej platformy za pomocą standardowego interfejsu z systemem ERP i pozostałymi aplikacjami biznesowymi, można będzie uwolnić cenne zasoby IT. Natomiast działy specjalistyczne uzyskają dużą elastyczność, ponieważ będą mogły realizować specyficzne wymagania procesowe poprzez rozszerzenia funkcjonalne i modyfikacje we własnym zakresie. Niemniej jednak, jak już wspominano, nie wolno lekceważyć problemów wynikających ze stosowania aplikacji niespełniających ustalonych standardów.
Dla dostawców systemów ERP takich jak proALPHA platformy komplementarne należą do najciekawszych innowacji branżowych. Już niedługo będą w stanie przyłączyć do swoich systemów ERP dowolną platformę Low-Code lub No-Code, gdy tylko osiągnięty zostanie wystarczający stopień zaawansowania, aby ich użytkownicy, bez niczyjej pomocy, potrafili projektować formularze, modyfikować zestawienia, konfigurować procesy Intercompany, czy replikować dane podstawowe.
Źródło: www.proalpha.pl
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Ponad 60% średnich przedsiębiorstw przemysłowych w Europie uważa, że tempo ich transformacji cyfrow… / Czytaj więcej
Od półfabrykatu do produktu „na miarę”: wsparcie modelu ATO w systemie BPSC ERP
Rosnące oczekiwania klientów względem personalizacji sprawiają, że klasyczne modele produkcji opart… / Czytaj więcej
Cyfrowy duet dla przemysłu mięsnego - ERP w chmurze i Prodaso
Branża mięsna to bardzo wymagający sektor przemysłu. Producenci każdego dnia mierzą się z szeregiem… / Czytaj więcej
Ekosystem narzędzi dla produkcji – Dynamics 365 4FACTORY
Produkcja to jeden z bardziej wymagających sektorów gospodarki. Uniwersalne systemy często nie speł… / Czytaj więcej
Idemitsu wzmacnia strategię ERP z Rimini Street: maksymalizacja wartości SAP ECC 6.0 zamiast migracji
Idemitsu Kosan – japoński producent i detalista produktów naftowych – obrała pragmatyczny kurs tran… / Czytaj więcej


