Dlaczego warto migrować do chmury?
Katgoria: IT Solutions / Utworzono: 20 maj 2021
Jak wynika z najnowszego raportu GUS, z rozwiązań chmurowych w Polsce korzysta już niemal 60 proc. dużych organizacji, blisko 38 proc. średnich przedsiębiorstw oraz 21 proc. małych firm. Ogółem w 2020 roku 24,4 proc. polskich firm korzystało z płatnych usług chmury obliczeniowej. Adopcja tych rozwiązań w kraju rośnie, poprawiając pozycję Polski w stosunku do innych krajów europejskich (średnia europejska wynosi 36 proc.).
Chmura i technologie chmurowe stają się uniwersalnym rozwiązaniem, identyfikowanym jako sposób na walkę z problemami dzisiejszego świata – nowej rzeczywistości, w której transformacja cyfrowa przedsiębiorstw staje się kluczowa. Czy można jednak powiedzieć, że chmura jest rozwiązaniem dobrym zawsze i dla każdej organizacji? Trudno na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Bez wątpienia przed firmami stają dziś wyzwania, dla których rozwiązaniem zdecydowanie będzie wykorzystanie rozwiązań chmurowych. Poniżej pięć przypadków użycia, w których chmura ma znacznie więcej zalet niż tradycyjne IT.
Środowisko testowe
Testowanie nowych rozwiązań od zawsze było wyzwaniem dla organizacji. Zakup dodatkowej infrastruktury wyłącznie na potrzeby testów często wykracza poza budżety IT firm. W związku z tym, testowanie odbywało się często w środowiskach, które nie oddawały realiów rzeczywistego środowiska produkcyjnego.
Chmura dostarczana jest w tzw. modelu pay-as-you-go (zakładającym płatność tylko za rzeczywiste wykorzystanie), co pozwala na zbudowanie właściwie dowolnej platformy. Co więcej, zestaw usług dostarczanych przez chmurę obejmuje również takie elementy jak licencje systemów operacyjnych czy licencje baz danych. Dzięki temu rozwiązaniu nie ma potrzeby dokonywania zakupu sprzętu, ale także większości licencji potrzebnych do utworzenia określonego rozwiązania IT – całość otrzymujemy w pakiecie. Wówczas planując proces testowania, jesteśmy w stanie dokładnie określić zarówno czas, jak i koszt, który zostanie poniesiony, aby dane testy przeprowadzić.
Wśród zalet testowania w chmurze należy wymienić także bardzo krótki czas potrzebny na dostarczenie określonej platformy. Usługi chmurowe dostępne są tu i teraz, zakładają możliwość korzystania z hiperskalowalności oferowanej przez operatorów chmurowych i zwalniają organizacje z potrzeby posiadania zapasu mocy obliczeniowej, dysków, publicznych adresów IP itp.
Dzięki usługom chmurowym możemy w łatwy sposób wykonać zarówno testy funkcjonalne, jak i testy akceptacyjne wykonywane przez użytkowników końcowych.
Systemy produkcyjne pracujące w określonym wymiarze czasowym
Do momentu pojawienia się usług chmurowych, organizacje przyzwyczajone były do konieczności zakupu serwerów – fizycznych, umieszczonych w przeznaczonych do tego firmowych serwerowniach lub kupowane jako wirtualne maszyny u dostawców hostingowych, zakładających comiesięczną płatność. Wraz z pojawieniem się usług chmurowych konieczność zakupu serwera, który jest włączony przez cały czas i za którego płacimy cały czas, przestała obowiązywać. Operatorzy chmurowi rozliczają wykorzystanie usług serwerowych w granulacji godzinowej, a w niektórych przypadkach w granulacji sekundowej. W związku z tym organizacje funkcjonujące w konkretnych godzinach przez pięć dni w tygodniu nie muszą opłacać już systemów funkcjonujących bez przerwy, znacznie optymalizując przy tym koszty.
Wykorzystanie serwerów i systemów tylko w godzinach, kiedy firma pracuje, wymaga oczywiście zmiany myślenia wśród ludzi korzystających z tych rozwiązań. Z jednej strony firma będzie płacić tylko za to, czego naprawdę potrzebuje, z drugiej jednak strony kosztem będą wszelkie dodatkowe prace, nadgodziny itp. Organizacja tego rodzaju pracy wymaga od zespołu zarządzającego świadomości działań generujących dodatkowe koszty i odpowiednie zarządzanie całym procesem.
Na swojej ścieżce zawodowej miałem szansę obserwować wiele małych i średnich firm, które dzięki takiemu podejściu nie tylko obniżyły koszty
tradycyjnej infrastruktury, ale także pozbyły się ryzyka związanego z utrzymywaniem własnej infrastruktury hostingowej.
Brak własnej infrastruktury data center
Firmy, które nie mają obecnie zbudowanej własnej serwerowni lub długoterminowej umowy na wynajem takiej powierzchni, nie powinny już dziś rozważać takiego rozwiązania. Rzeczywiście przed pojawieniem się usług chmurowych standardem wśród firm była budowa własnej serwerowni, która mogła być pojedynczym pomieszczeniem, a w przypadku dużych instytucji nawet niezależnym budynkiem. Należy jednak pamiętać o tym, że budując własną serwerownię musimy zadbać o szereg elementów, takich jak m.in. zasilanie, klimatyzacja czy ochrona.
Zasilanie jest pierwszą krytyczną usługą, której ciągłość musimy zapewnić. Choć może się wydawać, że awarie są rzadkością, to przy dużym zużyciu takie ryzyko wzrasta. Infrastruktura IT konsumuje coraz więcej prądu, co niesie za sobą nie tylko konieczność przebudowy instalacji elektrycznych, ale także rozbudowy urządzeń podtrzymujących napięcie (UPS) oraz zapewnienia ciągłości poprzez pozyskiwanie niezależnych źródeł zasilania (np. dwóch niezależnych dostawców). Ponadto, takie rozwiązanie wymaga odpowiedniego chłodzenia. Pojedynczy serwer nie jest problemem, ale bardziej rozbudowane rozwiązania mogą konsumować kilka do kilkunastu kilowat energii. Taką serwerownię należy chłodzić, co pochłania kolejną porcję energii. Do tego doliczyć należy klimatyzację czy filtrowanie powietrza, co naraża organizacje na koszty.
Ostatni, niezwykle ważny, choć często bagatelizowany element to ochrona. Systemy informatyczne przechowują duże ilości danych, w tym danych osobowych, tajemnic finansowych i innych poufnych informacji. Dlatego też serwerownia powinna być pod ciągłą obserwacją i nadzorem, by nikt nieuprawniony nie miał do niej dostępu. To nie tylko koszty, ale także odpowiedzialność i ryzyko biznesowe, którego można uniknąć.
Od około dekady na polskim rynku funkcjonują dostawcy, którzy oferują usługi hostingowe oraz wynajem powierzchni w serwerowniach, co właściwie do zera minimalizuje ryzyka wymienione powyżej. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia: czas naprawy sprzętu. Decydując się na usługę hostingową, wciąż posiadamy sprzęt serwerowy, który w razie awarii należy naprawić. W tym czasie biznes jest narażony na przerwę w funkcjonowaniu lub poniesienie dodatkowego kosztu zakupy serwerów i platform w celu zapewnienia ciągłości. Stawiając z kolei na rozwiązanie chmurowe, pozbywamy się nie tylko wszystkich problemów, jakie rozwiązuje dostawca hostingowy, ale także problemów związanych z naprawą sprzętu. Kupujemy systemy wirtualne z odpowiednią dostępnością, którą gwarantuje dostawca chmurowy i to na nim spoczywa odpowiedzialność za naprawy sprzętu i jego serwisowanie.
Planowanie w zmiennych warunkach biznesowych
Współczesny biznes to wszechobecna digitalizacja, w ramach której wiele projektów realizuje się równolegle. Dzisiejszym firmom potrzebna jest nowoczesna infrastruktura informatyczna i to najlepiej w wydaniu tu i teraz. Hiperskalowalność i globalna obecność dostawców chmurowych jest głównym powodem, dla którego olbrzymie firmy klasy enterprise decydują się na migrację do chmury. Decyzja ta nie wiąże się w tym wypadku z planem obniżenia kosztów, przeciwnie – w dużych korporacjach migracja do chmury może wiązać się nawet z podniesieniem wydatków w przeliczeniu na pojedynczą wirtualną maszynę. Jest ona natomiast powiązana z wymiernymi korzyściami biznesowymi, takimi jak przyspieszenie projektów i skrócenie czasu rozwoju produktów. Do tej pory w przypadku instytucji klasy enterprise projekty wiązały się z wielomiesięcznym planowaniem, zakupem sprzętu, oczekiwaniem na jego dostawę, instalacją w serwerowni lub centrum danych, instalacją oprogramowania, a w końcu realizacją określonego projektu. Dzięki usługom chmurowym dzisiaj projekty organizacji enterprise mogą pominąć trzy z pięciu wymienionych kroków. Po zakończeniu etapu planowania można rozpocząć instalację oprogramowania w środowisku chmurowym, pomijając czas spędzony na zakupy, oczekiwanie i instalację sprzętu. Co więcej, planowanie może być znacznie bardziej zwinne, gdyż płacimy wyłącznie za to, co wykorzystamy. W przypadku projektów o dużej złożoności może wiązać się to z koniecznością eksperymentowania celem dojścia do optymalnego rozwiązania, na co w tradycyjnym IT nie mogliśmy sobie pozwolić. W przypadku usług chmurowych, gdy określone zasoby nie będą nam więcej potrzebne, po prostu je kasujemy i przestajemy za nie płacić. W tradycyjnym przypadku musielibyśmy znaleźć kupca na sprzęt i licencje zakupionego oprogramowania.
Dostarczanie aplikacji zgodnie z metodologią DevOps wykorzystując Infrastrukturę jako kod
Jeżeli w naszym biznesie posiadamy aplikacje dostarczane zgodnie z metodologią DevOps, a najlepiej takie, które wykorzystują podejście infrastruktura jako kod (ang. IaaC – Infrastructure as a Code), to możemy powiedzieć, że już korzystamy z rozwiązań chmurowych. Oczywiście infrastruktura jako kod nie zawsze musi być dostarczana przez operatorów chmurowych, możemy wykorzystać platformy kontenerowe takie jak Docker Enterprise czy OpenShift lub skorzystać z wielu narzędzi orkiestracyjnych przy budowaniu wirtualnych maszyn, takich jak Microfocus Operations Orchestration, VMWare vRealize Suite czy Hashicorp Packer.
Migracja infrastruktury dla tych aplikacji do dostawców chmurowych posiada jednak kilka podstawowych zalet. Uwolni nas nie tylko od kosztów licencji (dostawcy chmurowi dostarczają platformy kontenerowe w oparciu o własne implementacje), a także od zbędnych kosztów utrzymywania części zarządczej platform konteneryzacyjnych – u dostawców chmurowych płacimy tylko za serwery, na których uruchamiane są nasze kontenery (ang. worker nodes), natomiast koszty serwerów zarządzających (ang. master nodes) przejmuje na siebie operator chmurowy.
Jeżeli chodzi o infrastrukturę jako kod w postaci maszyn wirtualnych, to każdy z operatorów chmurowych dostarcza własne narzędzie, które możemy zintegrować z naszym procesem DevOps (np. Cloud Formation w przypadku AWS czy Azure ARM Templates w przypadku Azure) bez żadnych kosztów, lub gdy chcemy pozostać niezależni od operatora chmurowego, możemy użyć dostępnych na rynku narzędzi, takich jak CloudBolt czy Hashicorp Terraform. Choć rozwiązania chmurowe nie są lekarstwem na wszystkie problemy organizacji, to w niektórych przypadkach są rozwiązaniem zdecydowanie lepszym od tradycyjnego IT. Oczywiście migracja do chmury i wykorzystanie usług chmurowych również wiąże się z ryzykiem, dlatego każde wdrożenie należy poprzedzić szczegółową analizą, która pozwoli dopasować rozwiązanie szyte na miarę organizacji.
Źródło: Capgemini Polska
Testowanie nowych rozwiązań od zawsze było wyzwaniem dla organizacji. Zakup dodatkowej infrastruktury wyłącznie na potrzeby testów często wykracza poza budżety IT firm. W związku z tym, testowanie odbywało się często w środowiskach, które nie oddawały realiów rzeczywistego środowiska produkcyjnego.
Chmura dostarczana jest w tzw. modelu pay-as-you-go (zakładającym płatność tylko za rzeczywiste wykorzystanie), co pozwala na zbudowanie właściwie dowolnej platformy. Co więcej, zestaw usług dostarczanych przez chmurę obejmuje również takie elementy jak licencje systemów operacyjnych czy licencje baz danych. Dzięki temu rozwiązaniu nie ma potrzeby dokonywania zakupu sprzętu, ale także większości licencji potrzebnych do utworzenia określonego rozwiązania IT – całość otrzymujemy w pakiecie. Wówczas planując proces testowania, jesteśmy w stanie dokładnie określić zarówno czas, jak i koszt, który zostanie poniesiony, aby dane testy przeprowadzić.
Wśród zalet testowania w chmurze należy wymienić także bardzo krótki czas potrzebny na dostarczenie określonej platformy. Usługi chmurowe dostępne są tu i teraz, zakładają możliwość korzystania z hiperskalowalności oferowanej przez operatorów chmurowych i zwalniają organizacje z potrzeby posiadania zapasu mocy obliczeniowej, dysków, publicznych adresów IP itp.
Dzięki usługom chmurowym możemy w łatwy sposób wykonać zarówno testy funkcjonalne, jak i testy akceptacyjne wykonywane przez użytkowników końcowych.
Systemy produkcyjne pracujące w określonym wymiarze czasowym
Do momentu pojawienia się usług chmurowych, organizacje przyzwyczajone były do konieczności zakupu serwerów – fizycznych, umieszczonych w przeznaczonych do tego firmowych serwerowniach lub kupowane jako wirtualne maszyny u dostawców hostingowych, zakładających comiesięczną płatność. Wraz z pojawieniem się usług chmurowych konieczność zakupu serwera, który jest włączony przez cały czas i za którego płacimy cały czas, przestała obowiązywać. Operatorzy chmurowi rozliczają wykorzystanie usług serwerowych w granulacji godzinowej, a w niektórych przypadkach w granulacji sekundowej. W związku z tym organizacje funkcjonujące w konkretnych godzinach przez pięć dni w tygodniu nie muszą opłacać już systemów funkcjonujących bez przerwy, znacznie optymalizując przy tym koszty.
Wykorzystanie serwerów i systemów tylko w godzinach, kiedy firma pracuje, wymaga oczywiście zmiany myślenia wśród ludzi korzystających z tych rozwiązań. Z jednej strony firma będzie płacić tylko za to, czego naprawdę potrzebuje, z drugiej jednak strony kosztem będą wszelkie dodatkowe prace, nadgodziny itp. Organizacja tego rodzaju pracy wymaga od zespołu zarządzającego świadomości działań generujących dodatkowe koszty i odpowiednie zarządzanie całym procesem.
Na swojej ścieżce zawodowej miałem szansę obserwować wiele małych i średnich firm, które dzięki takiemu podejściu nie tylko obniżyły koszty
tradycyjnej infrastruktury, ale także pozbyły się ryzyka związanego z utrzymywaniem własnej infrastruktury hostingowej.
Brak własnej infrastruktury data center
Firmy, które nie mają obecnie zbudowanej własnej serwerowni lub długoterminowej umowy na wynajem takiej powierzchni, nie powinny już dziś rozważać takiego rozwiązania. Rzeczywiście przed pojawieniem się usług chmurowych standardem wśród firm była budowa własnej serwerowni, która mogła być pojedynczym pomieszczeniem, a w przypadku dużych instytucji nawet niezależnym budynkiem. Należy jednak pamiętać o tym, że budując własną serwerownię musimy zadbać o szereg elementów, takich jak m.in. zasilanie, klimatyzacja czy ochrona.
Zasilanie jest pierwszą krytyczną usługą, której ciągłość musimy zapewnić. Choć może się wydawać, że awarie są rzadkością, to przy dużym zużyciu takie ryzyko wzrasta. Infrastruktura IT konsumuje coraz więcej prądu, co niesie za sobą nie tylko konieczność przebudowy instalacji elektrycznych, ale także rozbudowy urządzeń podtrzymujących napięcie (UPS) oraz zapewnienia ciągłości poprzez pozyskiwanie niezależnych źródeł zasilania (np. dwóch niezależnych dostawców). Ponadto, takie rozwiązanie wymaga odpowiedniego chłodzenia. Pojedynczy serwer nie jest problemem, ale bardziej rozbudowane rozwiązania mogą konsumować kilka do kilkunastu kilowat energii. Taką serwerownię należy chłodzić, co pochłania kolejną porcję energii. Do tego doliczyć należy klimatyzację czy filtrowanie powietrza, co naraża organizacje na koszty.
Ostatni, niezwykle ważny, choć często bagatelizowany element to ochrona. Systemy informatyczne przechowują duże ilości danych, w tym danych osobowych, tajemnic finansowych i innych poufnych informacji. Dlatego też serwerownia powinna być pod ciągłą obserwacją i nadzorem, by nikt nieuprawniony nie miał do niej dostępu. To nie tylko koszty, ale także odpowiedzialność i ryzyko biznesowe, którego można uniknąć.
Od około dekady na polskim rynku funkcjonują dostawcy, którzy oferują usługi hostingowe oraz wynajem powierzchni w serwerowniach, co właściwie do zera minimalizuje ryzyka wymienione powyżej. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia: czas naprawy sprzętu. Decydując się na usługę hostingową, wciąż posiadamy sprzęt serwerowy, który w razie awarii należy naprawić. W tym czasie biznes jest narażony na przerwę w funkcjonowaniu lub poniesienie dodatkowego kosztu zakupy serwerów i platform w celu zapewnienia ciągłości. Stawiając z kolei na rozwiązanie chmurowe, pozbywamy się nie tylko wszystkich problemów, jakie rozwiązuje dostawca hostingowy, ale także problemów związanych z naprawą sprzętu. Kupujemy systemy wirtualne z odpowiednią dostępnością, którą gwarantuje dostawca chmurowy i to na nim spoczywa odpowiedzialność za naprawy sprzętu i jego serwisowanie.
Planowanie w zmiennych warunkach biznesowych
Współczesny biznes to wszechobecna digitalizacja, w ramach której wiele projektów realizuje się równolegle. Dzisiejszym firmom potrzebna jest nowoczesna infrastruktura informatyczna i to najlepiej w wydaniu tu i teraz. Hiperskalowalność i globalna obecność dostawców chmurowych jest głównym powodem, dla którego olbrzymie firmy klasy enterprise decydują się na migrację do chmury. Decyzja ta nie wiąże się w tym wypadku z planem obniżenia kosztów, przeciwnie – w dużych korporacjach migracja do chmury może wiązać się nawet z podniesieniem wydatków w przeliczeniu na pojedynczą wirtualną maszynę. Jest ona natomiast powiązana z wymiernymi korzyściami biznesowymi, takimi jak przyspieszenie projektów i skrócenie czasu rozwoju produktów. Do tej pory w przypadku instytucji klasy enterprise projekty wiązały się z wielomiesięcznym planowaniem, zakupem sprzętu, oczekiwaniem na jego dostawę, instalacją w serwerowni lub centrum danych, instalacją oprogramowania, a w końcu realizacją określonego projektu. Dzięki usługom chmurowym dzisiaj projekty organizacji enterprise mogą pominąć trzy z pięciu wymienionych kroków. Po zakończeniu etapu planowania można rozpocząć instalację oprogramowania w środowisku chmurowym, pomijając czas spędzony na zakupy, oczekiwanie i instalację sprzętu. Co więcej, planowanie może być znacznie bardziej zwinne, gdyż płacimy wyłącznie za to, co wykorzystamy. W przypadku projektów o dużej złożoności może wiązać się to z koniecznością eksperymentowania celem dojścia do optymalnego rozwiązania, na co w tradycyjnym IT nie mogliśmy sobie pozwolić. W przypadku usług chmurowych, gdy określone zasoby nie będą nam więcej potrzebne, po prostu je kasujemy i przestajemy za nie płacić. W tradycyjnym przypadku musielibyśmy znaleźć kupca na sprzęt i licencje zakupionego oprogramowania.
Dostarczanie aplikacji zgodnie z metodologią DevOps wykorzystując Infrastrukturę jako kod
Jeżeli w naszym biznesie posiadamy aplikacje dostarczane zgodnie z metodologią DevOps, a najlepiej takie, które wykorzystują podejście infrastruktura jako kod (ang. IaaC – Infrastructure as a Code), to możemy powiedzieć, że już korzystamy z rozwiązań chmurowych. Oczywiście infrastruktura jako kod nie zawsze musi być dostarczana przez operatorów chmurowych, możemy wykorzystać platformy kontenerowe takie jak Docker Enterprise czy OpenShift lub skorzystać z wielu narzędzi orkiestracyjnych przy budowaniu wirtualnych maszyn, takich jak Microfocus Operations Orchestration, VMWare vRealize Suite czy Hashicorp Packer.
Migracja infrastruktury dla tych aplikacji do dostawców chmurowych posiada jednak kilka podstawowych zalet. Uwolni nas nie tylko od kosztów licencji (dostawcy chmurowi dostarczają platformy kontenerowe w oparciu o własne implementacje), a także od zbędnych kosztów utrzymywania części zarządczej platform konteneryzacyjnych – u dostawców chmurowych płacimy tylko za serwery, na których uruchamiane są nasze kontenery (ang. worker nodes), natomiast koszty serwerów zarządzających (ang. master nodes) przejmuje na siebie operator chmurowy.
Jeżeli chodzi o infrastrukturę jako kod w postaci maszyn wirtualnych, to każdy z operatorów chmurowych dostarcza własne narzędzie, które możemy zintegrować z naszym procesem DevOps (np. Cloud Formation w przypadku AWS czy Azure ARM Templates w przypadku Azure) bez żadnych kosztów, lub gdy chcemy pozostać niezależni od operatora chmurowego, możemy użyć dostępnych na rynku narzędzi, takich jak CloudBolt czy Hashicorp Terraform. Choć rozwiązania chmurowe nie są lekarstwem na wszystkie problemy organizacji, to w niektórych przypadkach są rozwiązaniem zdecydowanie lepszym od tradycyjnego IT. Oczywiście migracja do chmury i wykorzystanie usług chmurowych również wiąże się z ryzykiem, dlatego każde wdrożenie należy poprzedzić szczegółową analizą, która pozwoli dopasować rozwiązanie szyte na miarę organizacji.
Źródło: Capgemini Polska
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Jak wycisnąć 100% z Microsoft 365 – sprawdzone rozwiązania
Współczesne organizacje, które integrują swoje systemy ERP czy CRM z Microsoft 365, coraz częściej… / Czytaj więcej
Polska lokalizacja autorstwa IT.integro z certyfikatem zgodności z Ustawą o Rachunkowości
Aplikacja lokalizacyjna dla Dynamics 365 Business Central opracowana przez IT.integro - Polish Loca… / Czytaj więcej
IBM Power11 wyznacza nowe standardy w zakresie infrastruktury IT dla przedsiębiorstw
IBM zaprezentował nową generację serwerów IBM® Power®. Serwery IBM Power11 zostały przeprojektowane… / Czytaj więcej
Nowy model co rok? Fani elektroniki już jej nie kupują, tylko wynajmują
Po co kupować, skoro jutro pojawi się nowszy model? Z takiego założenia wychodzi coraz więcej konsu… / Czytaj więcej
Według najnowszego badania Slack, codzienne korzystanie z AI wzrosło o 233%
Z najnowszego raportu Slack Workforce Index wynika, że wykorzystanie sztucznej inteligencji wśród p… / Czytaj więcej
AI napędza polski przemysł
Sztuczna inteligencja przestaje być wizją przyszłości, a staje się jednym z kluczowych czynników ws… / Czytaj więcej


