Koronawirus może spowodować dużo bardziej dynamiczny rozwój chmury w Europie
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 31 marzec 2020
Dzisiaj praktycznie każdy kto może powinien pracować całkowicie zdalnie, czyli z dala od swojego codziennego środowiska pracy. Logując się z domu potrzebujemy zatem wszystkich zasobów dostępnych na co dzień w naszym biurze. Rozwiązania osadzone w chmurze, od dawna pozwalały każdemu pracownikowi biurowemu na wykonanie wielu zadań nie wymagając przy tym dostępu do swojego stanowiska pracy. Czy jesteśmy w stanie przejść za jakiś czas w 100% na pracę zdalną? Technologia jest już gotowa, potrzebna jest jednak zmiana mentalna tak u pracodawców jak i pracowników – obecna sytuacja może ją przyspieszyć.
Dotychczasowy rozwój chmury przebiega dużo mniej dynamicznie niż mógłby. Koronawirus może zmienić nastawienie Polaków do chmury, ale na cuda nie ma co liczyć. To będzie raczej powolna zmiana niż wielka rewolucja. Niemniej jednak obecna sytuacja pandemii spowoduje przewartościowanie dotychczasowych modeli biznesowych u wielu przedsiębiorców. Przede wszystkim każda z firm, musi w swój biznes wpleść dzisiaj wentyl bezpieczeństwa na wypadek kolejnej epidemii czy innych sytuacji, w wyniku których będziemy znów zmuszeni pracować zdalnie.
Chmura mogłaby się rozwijać jeszcze bardziej dynamicznie. To jest fakt, natomiast w tym procesie muszą być spełnione 3 czynniki.
Pierwszy z nich to dostęp do technologii. To na dzień dzisiejszy jest najmniejsza bariera. Technologia jest dostępna. Praca zdalna w wielu przedsiębiorstwach jest już możliwa. Nie mówię tylko o pracy biurowej, ale produkcji, dystrybucji, sprzedaży itp. Do właściwej implementacji technologii, organizacje muszą dostosować procesy w przedsiębiorstwach. Konieczne jest praktycznie całkowite wyeliminowanie papierowej dokumentacji, pieczątek i podpisów. Dzisiaj wygląda to tak, że wciąż korzystamy z papieru, natomiast jest on najczęściej wytwarzany z zapisów cyfrowych, po czym podpisywany i opieczętowywany, następnie znów zamieniany na wersję elektroniczną dokumentacji. Brzmi jak absurd, ale tak właśnie jest.
Drugim czynnikiem mogącym zmienić obraz polskiej technologii w chmurze, są konieczne zmiany legislacyjne. W wielu firmach produkuje się tony dokumentacji, pieczątek i segregatorów pełnych papierowych wersji danych. Przepisy prawne obligują nas do wytwarzania i posiadania w fizycznej formie tak rozbudowanej dokumentacji. Jeśli prawo zostałoby zmienione – znakomita część papierologii zniknęłaby z naszego życia i mogła być przechowywana cyfrowo.
Trzeci czynnik i zarazem najważniejszy warunek do prawidłowego, dynamicznego rozwoju chmury w Polsce to zmiana nastawienia i mentalności społeczeństwa. Dzisiaj ludzie, którzy zarządzają korporacjami dalej twierdzą, że muszą spotkać się twarzą w twarz. Porozmawiać osobiście. Postęp pozwala uczynić efektywniejszym wiele procesów – także spotkań, które mogą równie dobrze odbyć się za pomocą jednej z kilkuset popularnych dzisiaj aplikacji biznesowych. Należy przy tym pamiętać, że chmura jest tylko elementem spinającym wszystkie procesy biznesowe. To sposób myślenia o biznesie, a nie gama produktów czy rozwiązań. Sama praca zdalna, która jest elementem tej filozofii biznesu to także ludzie, którzy się na to zgadzają, akceptują tą formułę i potrafią się w niej efektywnie odnaleźć.
Czy jest szansa na rozwój i coraz więcej wdrożeń?
Obecna sytuacja mogłaby przekonać każdego sceptycznie nastawionego do chmury. Sądzę, że dzisiaj takie wdrożenia mają nawet większy sens niż wcześniej. Przecież gdyby nie rozwiązania chmurowe praca zdalna byłaby albo całkowicie niemożliwa albo po prostu niepełnowartościowa. Żeby być równie efektywnymi w domu, jak za naszym biurkiem w pracy, musimy mieć dostęp do wszystkich zasobów. Potrzebujemy, oprócz dostępu do maila, dostępu do plików, bazy danych, kontaktów i terminarza. Potrzebujemy możliwości szybkiej i sprawnej wymiany danych, raportowania, rejestrowania czasu pracy czy też np. możliwości pracy na dokumentach współdzielonych. Na koniec musimy mieć kontakt z zespołem. Nie iluzoryczny, telefoniczny, ale po prostu możliwość dyskusji i rozmowy ze współpracownikami. Potrzeba pełnowartościowego kontaktu dotyczy także relacji z klientem. W dobie bardzo dobrych łącz internetowych możemy rozmawiać, omawiać i dyskutować bez większych przeszkód. Wreszcie, możemy udostępniać ekran wraz z plikiem i pracować na nim wspólnie podczas zebrań online. Wszystkie te narzędzia do niedawna używane w sposób świadomy przez część firmy, która potrzebowała mobilności – dzisiaj są nieodzowne dla każdego. Dlatego twierdzę, że obecna sytuacja i praca w czasach pandemii koronawirusa pokaże zalety rozwiązań chmurowych w praktyce, niczym najlepszy sprzedawca. Warto przypominać, że technologicznie jesteśmy dużo bardziej przygotowani do pracy zdalnej niż mentalnie.
Zatem chmura będzie nam przydatna tylko w czasach zarazy…
Sądzę, że kwarantanna i możliwość pracy domowej zostanie doceniona jak nigdy. Oczywiście pandemia koronawirusa minie, a my w końcu wrócimy do normalności, ale zrozumienie funkcjonalności rozwiązań chmurowych pozostanie z nami na zawsze. Mamy teraz do czynienia z przymusowym testem narzędzi IT. Urzędnicy przekonują się, że większość spraw można rozwiązać bez konieczności wzywania petentów do Urzędu. Klienci z kolei poszukują wszelkich rozwiązań, które nie zmuszą ich do wyjścia z domu. Jednocześnie spotkania face-to-face ograniczane są do minimum. Praca zdalna pokaże przede wszystkim, że wiele spotkań biznesowych i podróży jest zbędnych. To będzie największa zmiana w podejściu biznesu do projektowania kosztów i planowania następnego roku fiskalnego. Uważam, że sporo budżetów przeznaczanych na turystykę biznesową zostanie zredukowanych do minimum.
To tylko niektóre skutki dzisiejszej sytuacji. Sądzę, że pracę w chmurze odkryje nowa, do tej pory nieświadoma istnienia takich rozwiązań, część polskiego i światowego biznesu. Przy czym podchodząc realnie do tej problematyki należy się spodziewać sporych wzrostów sprzedaży licencji, ale zupełnie podstawowych programów i rozwiązań. Nie miejmy złudzeń, że nastąpi przełom i nagle z dnia na dzień firmy przesiądą się całkowicie na chmurę. Dla przykładu Microsoft uruchomił promocję darmowej subskrypcji w czasie pandemii na dwa produkty – Microsoft Teams i Microsoft Virtual Desktop. Te dwa rozwiązania stanowią tylko mały odsetek możliwości pracy zdalnej, a to one cieszą się teraz największą popularnością. To czego możemy się spodziewać to większej inwestycji w podstawowe aplikacje wspomagające pracę zdalną i wyższych wolumenów sprzedaży sprzętu mobilnego takiego jak np. laptopy i tablety dla biznesu.
Źródło: ITBoom
Chmura mogłaby się rozwijać jeszcze bardziej dynamicznie. To jest fakt, natomiast w tym procesie muszą być spełnione 3 czynniki.
Pierwszy z nich to dostęp do technologii. To na dzień dzisiejszy jest najmniejsza bariera. Technologia jest dostępna. Praca zdalna w wielu przedsiębiorstwach jest już możliwa. Nie mówię tylko o pracy biurowej, ale produkcji, dystrybucji, sprzedaży itp. Do właściwej implementacji technologii, organizacje muszą dostosować procesy w przedsiębiorstwach. Konieczne jest praktycznie całkowite wyeliminowanie papierowej dokumentacji, pieczątek i podpisów. Dzisiaj wygląda to tak, że wciąż korzystamy z papieru, natomiast jest on najczęściej wytwarzany z zapisów cyfrowych, po czym podpisywany i opieczętowywany, następnie znów zamieniany na wersję elektroniczną dokumentacji. Brzmi jak absurd, ale tak właśnie jest.
Drugim czynnikiem mogącym zmienić obraz polskiej technologii w chmurze, są konieczne zmiany legislacyjne. W wielu firmach produkuje się tony dokumentacji, pieczątek i segregatorów pełnych papierowych wersji danych. Przepisy prawne obligują nas do wytwarzania i posiadania w fizycznej formie tak rozbudowanej dokumentacji. Jeśli prawo zostałoby zmienione – znakomita część papierologii zniknęłaby z naszego życia i mogła być przechowywana cyfrowo.
Trzeci czynnik i zarazem najważniejszy warunek do prawidłowego, dynamicznego rozwoju chmury w Polsce to zmiana nastawienia i mentalności społeczeństwa. Dzisiaj ludzie, którzy zarządzają korporacjami dalej twierdzą, że muszą spotkać się twarzą w twarz. Porozmawiać osobiście. Postęp pozwala uczynić efektywniejszym wiele procesów – także spotkań, które mogą równie dobrze odbyć się za pomocą jednej z kilkuset popularnych dzisiaj aplikacji biznesowych. Należy przy tym pamiętać, że chmura jest tylko elementem spinającym wszystkie procesy biznesowe. To sposób myślenia o biznesie, a nie gama produktów czy rozwiązań. Sama praca zdalna, która jest elementem tej filozofii biznesu to także ludzie, którzy się na to zgadzają, akceptują tą formułę i potrafią się w niej efektywnie odnaleźć.
Czy jest szansa na rozwój i coraz więcej wdrożeń?
Obecna sytuacja mogłaby przekonać każdego sceptycznie nastawionego do chmury. Sądzę, że dzisiaj takie wdrożenia mają nawet większy sens niż wcześniej. Przecież gdyby nie rozwiązania chmurowe praca zdalna byłaby albo całkowicie niemożliwa albo po prostu niepełnowartościowa. Żeby być równie efektywnymi w domu, jak za naszym biurkiem w pracy, musimy mieć dostęp do wszystkich zasobów. Potrzebujemy, oprócz dostępu do maila, dostępu do plików, bazy danych, kontaktów i terminarza. Potrzebujemy możliwości szybkiej i sprawnej wymiany danych, raportowania, rejestrowania czasu pracy czy też np. możliwości pracy na dokumentach współdzielonych. Na koniec musimy mieć kontakt z zespołem. Nie iluzoryczny, telefoniczny, ale po prostu możliwość dyskusji i rozmowy ze współpracownikami. Potrzeba pełnowartościowego kontaktu dotyczy także relacji z klientem. W dobie bardzo dobrych łącz internetowych możemy rozmawiać, omawiać i dyskutować bez większych przeszkód. Wreszcie, możemy udostępniać ekran wraz z plikiem i pracować na nim wspólnie podczas zebrań online. Wszystkie te narzędzia do niedawna używane w sposób świadomy przez część firmy, która potrzebowała mobilności – dzisiaj są nieodzowne dla każdego. Dlatego twierdzę, że obecna sytuacja i praca w czasach pandemii koronawirusa pokaże zalety rozwiązań chmurowych w praktyce, niczym najlepszy sprzedawca. Warto przypominać, że technologicznie jesteśmy dużo bardziej przygotowani do pracy zdalnej niż mentalnie.
Zatem chmura będzie nam przydatna tylko w czasach zarazy…
Sądzę, że kwarantanna i możliwość pracy domowej zostanie doceniona jak nigdy. Oczywiście pandemia koronawirusa minie, a my w końcu wrócimy do normalności, ale zrozumienie funkcjonalności rozwiązań chmurowych pozostanie z nami na zawsze. Mamy teraz do czynienia z przymusowym testem narzędzi IT. Urzędnicy przekonują się, że większość spraw można rozwiązać bez konieczności wzywania petentów do Urzędu. Klienci z kolei poszukują wszelkich rozwiązań, które nie zmuszą ich do wyjścia z domu. Jednocześnie spotkania face-to-face ograniczane są do minimum. Praca zdalna pokaże przede wszystkim, że wiele spotkań biznesowych i podróży jest zbędnych. To będzie największa zmiana w podejściu biznesu do projektowania kosztów i planowania następnego roku fiskalnego. Uważam, że sporo budżetów przeznaczanych na turystykę biznesową zostanie zredukowanych do minimum.
To tylko niektóre skutki dzisiejszej sytuacji. Sądzę, że pracę w chmurze odkryje nowa, do tej pory nieświadoma istnienia takich rozwiązań, część polskiego i światowego biznesu. Przy czym podchodząc realnie do tej problematyki należy się spodziewać sporych wzrostów sprzedaży licencji, ale zupełnie podstawowych programów i rozwiązań. Nie miejmy złudzeń, że nastąpi przełom i nagle z dnia na dzień firmy przesiądą się całkowicie na chmurę. Dla przykładu Microsoft uruchomił promocję darmowej subskrypcji w czasie pandemii na dwa produkty – Microsoft Teams i Microsoft Virtual Desktop. Te dwa rozwiązania stanowią tylko mały odsetek możliwości pracy zdalnej, a to one cieszą się teraz największą popularnością. To czego możemy się spodziewać to większej inwestycji w podstawowe aplikacje wspomagające pracę zdalną i wyższych wolumenów sprzedaży sprzętu mobilnego takiego jak np. laptopy i tablety dla biznesu.
Źródło: ITBoom
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej
AI bez hype’u – od eksperymentów do infrastruktury decyzji
Sektory IT oraz logistyka stoją u progu fundamentalnej zmiany w podejściu do sztucznej inteligencji… / Czytaj więcej
AI na hali produkcyjnej: od „excelowej” analizy do Predictive Maintenance z Prodaso
Cyfrowa transformacja w produkcji nie musi oznaczać wymiany całego parku maszynowego ani wieloletni… / Czytaj więcej
Legislacyjny maraton 2026: Jak zamienić wymogi compliance w przewagę operacyjną?
Nadchodzi legislacyjny maraton 2025–2026. Od rewolucji w stażu pracy i jawności płac, po obowiązkow… / Czytaj więcej
Jak AI zmieni nasze miejsca i sposoby pracy w 2026 roku?
Choć w ostatnich latach zaszły istotne zmiany dotyczące miejsca i sposobu w jaki pracujemy oraz mod… / Czytaj więcej


