Europejska cyfryzacja różnych prędkości
Katgoria: ERP / Utworzono: 19 marzec 2020
36% wynosi średni poziom nasycenia europejskich firm systemami ERP, podaje Eurostat. Czy to wiele? Cóż, mimo że w ciągu dekady średnia unijna wzrosła o 13 punktów procentowych to w porównaniu z 2018 nie odnotowaliśmy progresu. A jak na tle Europejskiej Wspólnoty wypada Polska? Wyniki nie są znakomite, poza jedną kategorią, w której nasz kraj jest w europejskiej czołówce i wyprzedza m.in. Niemcy oraz Francję.W marcu 2020 roku Eurostat opublikował statystyki dotyczące nasycenia systemami klasy ERP w Unii Europejskiej. Z informacji urzędu wynika, że w 2019 roku 36% firm w UE używało zaawansowanego oprogramowania do zarządzania zasobami przedsiębiorstwa. Godnym odnotowania jest fakt, że tym samym europejscy statystycy nie odnotowali ani wzrostu, ani spadku względem wcześniejszego zestawienia. Czy to oznacza, że digitalizacja w Europie się zatrzymała?
Europejska Wspólnota Nie-cyfrowa
Belgia, Dania, Francja, Litwa oraz Niderlandy – to kraje, które według Eurostatu mogą pochwalić się największym odsetkiem ucyfrowionych firm. Uśrednione nasycenie systemami klasy ERP tych czterech państw jest o blisko 14 punktów procentowych większe niż średnia dla całej Unii, która wynosi 36%.
Liderem w cyfrowym wyścigu na Starym Kontynencie jest Belgia, w której nasycenie systemami ERP wynosi 53%. W kolejnej na liście Danii dokładnie co drugie funkcjonujące przedsiębiorstwo używa systemu klasy ERP. Pozostała trójka, czyli Francja, Niderlandy i Litwa mają taki sam współczynnik nasycenia zaawansowanym IT. I chociaż nie jest to tak spektakularny rezultat jak w dwóch pierwszych przypadkach to wynik na poziomie 48% robi wrażenie. Tym bardziej gdy dodamy, że do głównej statystyki zaliczane są wszystkie firmy, począwszy od mikro, przez sektor MŚP na dużych skończywszy.
Rzeczywiście, prezes BPSC ma rację. Kraje z top 5 dobrze radzą sobie w każdej z czterech analizowanych kategorii, które bazują na wielkości firm. To oznacza, że cyfrowa transformacja w liderujących gospodarkach przebiega harmonijnie i uczestniczy w niej znaczący odsetek ogółu przedsiębiorców.
Nie takie wzorowe Niemcy
Digitalizacja biznesu jest nierozwiązalnie związana z koncepcją Przemysłu 4.0. Wydawać by się mogło, że kraj, który walnie przyczynił się do rozwoju czwartej rewolucji przemysłowej, powinien zajmować czołową pozycję w przygotowanym przez Eurostat zestawieniu. Jednak przeczą temu statystyki, które publikuje unijny urząd statystyczny. Z marcowych danych wynika, że niespełna co trzecie przedsiębiorstwo (29%) za naszą zachodnią granicą ma system klasy ERP. To aż 7 punktów procentowych poniżej unijnej średniej i dopiero 21 wynik w Europie.
Co jest przyczyną tak słabego wyniku Niemiec? Odpowiedź leży w niskim poziomie ucyfrowienia w najmniejszych firmach. U naszych zachodnich sąsiadów zaledwie 22% przedsiębiorców zatrudniających do 49 pracowników wdrożyło i używa oprogramowania zintegrowanego. Odsetek średnich i dużych firm, które mają ERP-a i używają go na co dzień, jest znacznie wyższy. Aż 57% przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 pracowników może pochwalić się zaawansowanym oprogramowaniem IT. Jeszcze lepiej wygląda sytuacja w firmach zatrudniających 250 lub więcej pracowników. Tam poziom nasycenia systemami wynosi aż 77%, ale to mniej niż średnia unijna, a także mniej niż średni poziom nasycenia w największych polskich firmach.
Polska trzech prędkości
Prawie co trzecia firma w Polsce posiada system ERP, wynika z ostatniej aktualizacji Eurostatu. Dane opublikowane w marcu tego roku są o 2 punkty procentowe lepsze niż poprzednia aktualizacja z 2018 roku. Jednak mimo przyrostu nasz kraj nadal jest jednym ze słabszych w Unii. Sporo brakuje nam zarówno do średniej dla całej UE (36%), ale także, by zrównać się z sąsiednią Słowacją (31%). Do niej mamy zdecydowanie bliżej niż do naszych drugich południowych sąsiadów. Czesi z nasyceniem na poziomie 38% odjechali nam zdecydowanie i nie zanosi się, byśmy w najbliższym czasie mogli się do nich zbliżyć. Czy rzeczywiście z digitalizacją w Polsce jest tak słabo?
Z danych Eurostatu wynika, że 54% polskich przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 osób, czyli firm średniej wielkości ma ERP-a. Daje to Polsce 17 miejsce w UE. To zdecydowanie lepszy wynik niż w ogólnym zestawieniu w którym nasz kraj jest w trzeciej dziesiątce. Co prawda to wciąż wynik poniżej unijnej średniej (60%), ale patrząc na dane historyczne, polscy przedsiębiorcy wykonali kawał dobrej roboty. W 2010 roku tylko 22% średnich firm miało ERP-a, w 2015 było to 47%, a teraz jest to wspomniane 54%.
Najlepiej wyglądają statystyki największych firm. Tam Polska plasuje się na 7 miejscu w Unii i ma wyższy poziom nasycenia systemami ERP niż średnia dla wszystkich członków wspólnoty podana przez Eurostat, która wynosi 80%. Mało tego, możemy pochwalić się lepszą penetracją w zakresie zastosowania zaawansowanego oprogramowania niż Francja (85%) czy Niderlandy (84%), które w ogólnych statystykach są europejskimi liderami. Te dane pokazują, że prezes BPSC ma rację, mówiąc, że dobry wynik jest efektem powszechnej digitalizacji i jednym obszarem nie nadrobi się strat w innych.
Warto dodać, że największe firmy nad Wisłą we wspólnotowym rankingu wypadają lepiej niż niemieckie, w których nasycenie jest aż o 10 punktów procentowych niższe i wynosi 77%.
Kto w ogonie?
Z opublikowanych przez unijnych statystyków danych wynika, że najgorzej z cyfryzacją radzą sobie Bułgarzy (23%), Rumuni (23%) i Węgrzy (14%), którzy zamykają listę. Zaskoczeniem może być ten ostatni kraj, który razem z nami wchodził do Unii Europejskiej ale przez dekadę niewiele zrobił, by wyjść z cyfrowego dołka. W 2010 roku nasycenie ERPami nad Balatonem wyniosło skromne 8% i przez 9 lat nawet nie podwoiło swojej wartości. W sektorze średnich firm aż 78% przedsiębiorstw na Węgrzech nie ma ERP. Węgierscy przedsiębiorcy nie wzięli przykładu z litewskich i dziś są w cyfrowej trzeciej lidze.
Źródło: www.bpsc.com.pl
Bynajmniej. – stwierdza Rafał Orawski, prezes BPSC, dostawcy systemu ERP i dodaje – Ogólnoeuropejskie dane nie są do końca wyznacznikiem. Do jednego worka wrzucamy wszystkie kraje i wszystkie firmy, co zaciemnia cały obraz. Statystyki są ważne, ale trzeba też je właściwie analizować. – zauważa szef śląskiej firmy IT.
Europejska Wspólnota Nie-cyfrowa
Belgia, Dania, Francja, Litwa oraz Niderlandy – to kraje, które według Eurostatu mogą pochwalić się największym odsetkiem ucyfrowionych firm. Uśrednione nasycenie systemami klasy ERP tych czterech państw jest o blisko 14 punktów procentowych większe niż średnia dla całej Unii, która wynosi 36%.
Liderem w cyfrowym wyścigu na Starym Kontynencie jest Belgia, w której nasycenie systemami ERP wynosi 53%. W kolejnej na liście Danii dokładnie co drugie funkcjonujące przedsiębiorstwo używa systemu klasy ERP. Pozostała trójka, czyli Francja, Niderlandy i Litwa mają taki sam współczynnik nasycenia zaawansowanym IT. I chociaż nie jest to tak spektakularny rezultat jak w dwóch pierwszych przypadkach to wynik na poziomie 48% robi wrażenie. Tym bardziej gdy dodamy, że do głównej statystyki zaliczane są wszystkie firmy, począwszy od mikro, przez sektor MŚP na dużych skończywszy.
Żeby dobrze wypadać w statystykach ucyfrowienia biznesu, nie można być dobrym tylko w jednym obszarze. Konieczny jest równomierny rozkład akcentów. To właśnie widać na przykładzie unijnych liderów, którzy solidnie wypadają niemal na każdym polu. Cyfryzacja małych i średnich podmiotów jest równie dobra, jak gigantów. - podsumowuje Rafał Orawski.
Rzeczywiście, prezes BPSC ma rację. Kraje z top 5 dobrze radzą sobie w każdej z czterech analizowanych kategorii, które bazują na wielkości firm. To oznacza, że cyfrowa transformacja w liderujących gospodarkach przebiega harmonijnie i uczestniczy w niej znaczący odsetek ogółu przedsiębiorców.
Nie takie wzorowe Niemcy
Digitalizacja biznesu jest nierozwiązalnie związana z koncepcją Przemysłu 4.0. Wydawać by się mogło, że kraj, który walnie przyczynił się do rozwoju czwartej rewolucji przemysłowej, powinien zajmować czołową pozycję w przygotowanym przez Eurostat zestawieniu. Jednak przeczą temu statystyki, które publikuje unijny urząd statystyczny. Z marcowych danych wynika, że niespełna co trzecie przedsiębiorstwo (29%) za naszą zachodnią granicą ma system klasy ERP. To aż 7 punktów procentowych poniżej unijnej średniej i dopiero 21 wynik w Europie.
Co jest przyczyną tak słabego wyniku Niemiec? Odpowiedź leży w niskim poziomie ucyfrowienia w najmniejszych firmach. U naszych zachodnich sąsiadów zaledwie 22% przedsiębiorców zatrudniających do 49 pracowników wdrożyło i używa oprogramowania zintegrowanego. Odsetek średnich i dużych firm, które mają ERP-a i używają go na co dzień, jest znacznie wyższy. Aż 57% przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 pracowników może pochwalić się zaawansowanym oprogramowaniem IT. Jeszcze lepiej wygląda sytuacja w firmach zatrudniających 250 lub więcej pracowników. Tam poziom nasycenia systemami wynosi aż 77%, ale to mniej niż średnia unijna, a także mniej niż średni poziom nasycenia w największych polskich firmach.
Polska trzech prędkości
Prawie co trzecia firma w Polsce posiada system ERP, wynika z ostatniej aktualizacji Eurostatu. Dane opublikowane w marcu tego roku są o 2 punkty procentowe lepsze niż poprzednia aktualizacja z 2018 roku. Jednak mimo przyrostu nasz kraj nadal jest jednym ze słabszych w Unii. Sporo brakuje nam zarówno do średniej dla całej UE (36%), ale także, by zrównać się z sąsiednią Słowacją (31%). Do niej mamy zdecydowanie bliżej niż do naszych drugich południowych sąsiadów. Czesi z nasyceniem na poziomie 38% odjechali nam zdecydowanie i nie zanosi się, byśmy w najbliższym czasie mogli się do nich zbliżyć. Czy rzeczywiście z digitalizacją w Polsce jest tak słabo?
Dominuje pogląd, że polskie firmy są słabo ucyfrowione i zautomatyzowane, a do realizacji idei Przemysłu 4.0. jest nam daleko. Tymczasem w gronie naszych klientów są przedsiębiorstwa, w których liczba robotów przemysłowych daleko wykracza poza unijną średnią. Taka sytuacja jest efektem wcześniejszej digitalizacji. – zauważa prezes BPSC, Rafał Orawski i kontynuuje – Papierkiem lakmusowym jest sektor średnich firm, w którym nie wypadamy najgorzej.
Z danych Eurostatu wynika, że 54% polskich przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 osób, czyli firm średniej wielkości ma ERP-a. Daje to Polsce 17 miejsce w UE. To zdecydowanie lepszy wynik niż w ogólnym zestawieniu w którym nasz kraj jest w trzeciej dziesiątce. Co prawda to wciąż wynik poniżej unijnej średniej (60%), ale patrząc na dane historyczne, polscy przedsiębiorcy wykonali kawał dobrej roboty. W 2010 roku tylko 22% średnich firm miało ERP-a, w 2015 było to 47%, a teraz jest to wspomniane 54%.
Najlepiej wyglądają statystyki największych firm. Tam Polska plasuje się na 7 miejscu w Unii i ma wyższy poziom nasycenia systemami ERP niż średnia dla wszystkich członków wspólnoty podana przez Eurostat, która wynosi 80%. Mało tego, możemy pochwalić się lepszą penetracją w zakresie zastosowania zaawansowanego oprogramowania niż Francja (85%) czy Niderlandy (84%), które w ogólnych statystykach są europejskimi liderami. Te dane pokazują, że prezes BPSC ma rację, mówiąc, że dobry wynik jest efektem powszechnej digitalizacji i jednym obszarem nie nadrobi się strat w innych.
Warto dodać, że największe firmy nad Wisłą we wspólnotowym rankingu wypadają lepiej niż niemieckie, w których nasycenie jest aż o 10 punktów procentowych niższe i wynosi 77%.
Kto w ogonie?
Z opublikowanych przez unijnych statystyków danych wynika, że najgorzej z cyfryzacją radzą sobie Bułgarzy (23%), Rumuni (23%) i Węgrzy (14%), którzy zamykają listę. Zaskoczeniem może być ten ostatni kraj, który razem z nami wchodził do Unii Europejskiej ale przez dekadę niewiele zrobił, by wyjść z cyfrowego dołka. W 2010 roku nasycenie ERPami nad Balatonem wyniosło skromne 8% i przez 9 lat nawet nie podwoiło swojej wartości. W sektorze średnich firm aż 78% przedsiębiorstw na Węgrzech nie ma ERP. Węgierscy przedsiębiorcy nie wzięli przykładu z litewskich i dziś są w cyfrowej trzeciej lidze.
Źródło: www.bpsc.com.pl
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od… / Czytaj więcej
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. T… / Czytaj więcej
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocze… / Czytaj więcej
Zmiana kultury organizacyjnej: kluczowy czynnik udanej transformacji cyfrowej
Globalne wydatki na transformację cyfrową osiągnęły w 2024 roku zawrotną sumę 2,5 biliona dolarów… / Czytaj więcej
15 błędów przy wdrażaniu systemu ERP, które mogą Cię sporo kosztować
Wdrożenie systemu ERP to jedno z najbardziej złożonych przedsięwzięć – a skoro tak, to warto wcześn… / Czytaj więcej
Błędy w planowaniu produkcji a utracone zyski. Jak ich uniknąć?
Zwalniająca produkcja, przesuwane terminy, rosnące koszty mimo pełnego zaangażowania zespołu? To zd… / Czytaj więcej


