Przejdź do głównej treści

Open Source w biznesie, czyli obalamy mity

Katgoria: IT SOLUTIONS / Utworzono: 20 grudzień 2009

Open Source w biznesie, czyli obalamy mit

EVELOPE - systemy ERP, CRMRozwiązania typu Open Source stają się coraz bardziej popularnym zagadnieniem w środowisku informatycznym. Dynamiczny rozwój darmowych aplikacji z otwartym kodem spędza sen z powiek dostawców płatnego, licencjonowanego oprogramowania. Jednak docelowi użytkownicy w dalszym ciągu zastanawiają się, na czym polega fenomen produktów Open Source, czy warto im zaufać, oraz dlaczego właściwie ktoś udostępnia swoją pracę za darmo.
Open Source, czyli otwarte oprogramowanie, oparte jest na idei wolnego oprogramowania. Zakłada ona istnienie swobodnego dostępu do oprogramowania dla wszystkich jego uczestników. Oznacza to, iż praktycznie każdy ma prawo do legalnego oraz darmowego uruchamiania, kopiowania, rozpowszechniania, analizowania, modyfikowania oraz ulepszania i rozbudowy istniejących produktów.

Do niedawna twórcy rozwiązań Open Source kojarzeni byli raczej z anonimową grupą osób, a ich produkty nie wzbudzały zaufania. Obecnie czasy się zmieniły i w dobie kryzysu idea Open Source zdobywa coraz więcej zwolenników. Otwarte oprogramowanie projektowane jest także przez wielkie korporacje, które już zdobyły zaufanie klientów na całym świecie. To sprawia, iż coraz więcej osób jest zainteresowanych uczestniczeniem w procesie tworzenia wspólnego oprogramowania. W konsekwencji aplikacje Open Source rozwijają się niezwykle dynamicznie. Co więcej, idea otwartego oprogramowania ma także sporo do zaoferowania światowi biznesu. Darmowe systemy wspomagające zarządzanie przedsiębiorstwem o dowolnej branży zyskują uznanie i zaufanie u coraz większej liczby dobrze wszystkim znanych firm. Przykładem jest Coca-Cola, Toyota, Axa, Cisco, BBC, Leroy Merlin i wiele innych. Rozwiązania Open Source są także z powodzeniem wdrażane przez instytucje finansowe (np. Bank Federalny Kalifornii), organy państwowe (np. Federalny Sąd Naczelny Szwajcarii, Air Force France) oraz placówki edukacyjne (np. Uniwersytet Harwardzki). Nie zmienia to jednak faktu, że wrzawa wokół Open Source nadal trwa. Przeciwnicy ruchu mają mu sporo do zarzucenia, zaczynając od kwestii moralnych i finansowych, a kończąc na braku profesjonalizmu i wątpliwym bezpieczeństwie oprogramowania.

Dlatego też firma eVolpe postanowiła obalić 6 głównych mitów krążących na temat oprogramowania Open Source.

Mit 1: Sposób wytwarzania otwartego oprogramowania pozostawia wiele do życzenia - zawiera ono dużo błędów i jego docelowi użytkownicy są łatwym łupem dla hakerów. Open Source charakteryzuje brak profesjonalizmu oraz odpowiedniego zabezpieczenia poufnych danych.

Ze względu na rzekomy brak umiejętności oraz doświadczenia twórców otwartego oprogramowania, jego przeciwnicy zakładają, że jest ono bardzo zawodne w porównaniu do komercyjnych rozwiązań. Głównym powodem takiego stwierdzenia jest porównanie sformalizowanego procesu projektowania licencjonowanych produktów do dość swobodnego wytwarzania otwartego oprogramowania. Aczkolwiek przeciwnicy nie biorą pod uwagę faktu, iż w przypadku zaawansowanych projektów Open Source kładziony jest bardzo duży nacisk na czytelność kodu. Ułatwia to jego dalszą modyfikację oraz przyspiesza proces wyszukiwania błędów. Open Source słynie także z dynamiki rozwoju produktów. Zgodnie z główną ideą, programiści z całego świata mogą za pośrednictwem Internetu uczestniczyć w procesie ulepszania aplikacji. Dzięki temu jest ona błyskawicznie rozbudowywane o dodatkową funkcjonalność.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za niezawodnością rozwiązań Open Source jest właśnie ich otwartość.

Im więcej par oczu obserwuje kod, tym mniej błędów pozostaje niewykrytych – mawiał Eric S. Raymond, zwolennik otwartego oprogramowania, autor The New Hacker's Dictionary.
Ponieważ kod źródłowy jest wystawiany na widok publiczny, jego użytkownicy sprawdzają go z bardzo dużą dokładnością. Błędy są natychmiastowo wykrywane i poprawiane. Z tego powodu niezawodność aplikacji Open Source jest bardzo wysoka w porównaniu do zamkniętych programów, do których kodu dostęp mają tylko jego twórcy.

Aczkolwiek przeciwnicy otwartego oprogramowania uznają tę właśnie cechę za jego główną wadę. Pośród tych, którzy zauważą błędy w kodzie źródłowym, mogą znaleźć się także i tacy, którzy zamiast poinformować o tym fakcie społeczeństwo Open Source, wykorzystają lukę przeciwko użytkownikom produktu. Z drugiej jednak strony zamknięte rozwiązania również pozostawiają pewne ryzyko odnośnie dostępu do poufnych danych. Kod źródłowy objęty jest tajemnicą, którą znają tylko twórcy oprogramowania. Użytkownik końcowy nie ma zatem żadnej gwarancji, że produkt wykonany dla niego nie ma „podwójnego dna” (co miało niestety niejednokrotnie miejsce w przeszłości) i nie zostanie wykorzystany przez jego twórców przeciwko niemu. Otwartość kodu natomiast pozwala na jego całkowitą weryfikację pod względem bezpieczeństwa oraz uniemożliwia oszustwo ze strony dostawcy oprogramowania.

Mit 2: Open Source wcale nie jest za darmo. Rozszerzenia oraz pełne wersje produktów kosztują tyle, co ich komercyjne odpowiedniki. Ponadto usługa wdrożenia także generuje dodatkowe koszty.

Fakt: Niektóre firmy produkujące rozwiązania Open Source postanowiły udostępniać odpłatnie rozbudowane wersje swoich podstawowych produktów. Nie oznacza to jednak, że darmowe wersje stanowią zaledwie demo, które ma być tylko zachętą do zakupienia ich odpłatnych rozszerzeń. Nierzadko dodatkowa funkcjonalność, udostępniana przez społeczeństwo Open Source, przewyższą tą oferowaną odpłatnie.

Z kolei usługa wdrożeniowa generowała, generuje i generować będzie dodatkowe koszty zarówno w przypadku rozwiązań komercyjnych, jak i otwartych. Jednak za oprogramowanie Open Source nie jest pobierana żadna dodatkowa opłata licencyjna. Co więcej, użytkownik może sam zadecydować czy chce ponieść jakiekolwiek dodatkowe koszty i zdecydować się na usługę wdrożeniową czy też nie. Najrozsądniej jest oczywiście skorzystać z oferty doświadczonej firmy konsultingowej, jednak użytkownikowi w tej kwestii pozostawione jest prawo wyboru.

Reasumując, w konsekwencji wdrożenie otwartego oprogramowania zmniejsza koszty ogólne całej inwestycji – użytkownik nie płaci za zakup produktu oraz możliwość jego wykorzystywania, a ceny usług wdrożeniowych darmowych rozwiązań nie odbiegają od cen ich komercyjnych odpowiedników.

Mit 3: Open Source nie oferuje profesjonalnego wsparcia technicznego – użytkownik może tylko liczyć na pomoc społeczności. Ponadto nie ma on żadnej gwarancji, iż projekt nie zostanie nagle porzucony.

Fakt: Pomijając sprzeczność z poprzednim mitem (w którym mowa o dodatkowych kosztach usług wdrożeniowych otwartego oprogramowania), mit 3 może być pozostałością po zamierzchłych czasach początku rozwoju Open Source. Jednak w dzisiejszych czasach, kiedy opiekę nad kompleksowymi rozwiązaniami sprawuje nie jeden anonimowy programista, ale często duża korporacja, wsparcie techniczne dla użytkowników otwartych produktów stoi na bardzo wysokim poziomie. Ponadto jeszcze jakiś czas temu aplikacje Open Source nie były aż tak popularne. Nic więc dziwnego, że nie było firm konsultingowych, które byłyby zainteresowane tego typu rozwiązaniami. Obecnie popularność Open Source jest na tyle duża, że w przypadku produktów cieszących się dużą popularnością nie ma problemu ze znalezieniem firmy, która w profesjonalny sposób przeprowadzi wdrożenie, szkolenie oraz udzieli odpowiedniego wsparcia technicznego.

Kolejnym zarzutem przeciwników otwartego oprogramowania jest brak gwarancji ze strony ich twórców na to, że w pewnym momencie prace nad danym produktem nie zostaną porzucone. Być może w przeszłości, kiedy Open Source był obiektem zainteresowania głównie pasjonatów, ryzyko takie było dość spore. Jednak obecnie za darmowymi produktami stoją również duże korporacje, które mają pewną pozycję na rynku. Ponadto każda firma, nawet ta komercyjna, może zbankrutować. I co wtedy się dzieje? Gwarancje, o których pieczołowicie zapewniają dostawcy licencjonowanego oprogramowania, przestają obowiązywać. Użytkownicy Open Source mają w takiej sytuacji przynajmniej kod źródłowy. To sprawia, że praktycznie każdy programista, specjalizujący się w danej technologii, jest w stanie rozwinąć istniejący produkt. W przypadku oprogramowania z zamkniętym kodem jest to bardzo czasochłonne, jeśli nie niemożliwe.

Mit 4: Produkty Open Source trudno zintegrować ze sprzętem oraz innymi programami.

Fakt: Integracja systemów informatycznych z oprogramowaniem Open Source jest znacznie łatwiejsza niż ich integracja z zamkniętymi rozwiązaniami. Powodem tego jest otwartość kodu źródłowego aplikacji Open Source. W przypadku zamkniętych rozwiązań nie jest on zazwyczaj udostępniany programistom. Otwarte aplikacje, dzięki wykorzystaniu powszechnie znanych nowoczesnych technologii oraz przejrzystości kodu, można w łatwy sposób łączyć z innymi systemami. Jeśli zaś chodzi o mit dotyczący trudności integracji otwartych rozwiązań ze sprzętem, wynika on z faktu, iż w przeszłości producenci nie uważali, iż oprogramowanie Open Source jest godne zainteresowania. Jednakże obecnie odkryli oni jego wartość i integracja otwartych rozwiązań ze sprzętem przebiega znacznie sprawniej.

Mit 5: Open Source godzi w prawa wartości intelektualnej. Ponadto udostępnianie swojej wiedzy za darmo powoduje w konsekwencji spadek wartości pracy programisty.

Fakt: Społeczeństwo Open Source przyciąga bystrych, żądnych wiedzy programistów. Są oni nieprawdopodobnie zmotywowani pomimo braku wynagrodzenia. W dodatku nie są oni częścią komercyjnej kultury, gdzie najlepszą drogą do wysokich zarobków jest przeniesienie do kadry zarządzającej. Dlatego też programiści Open Source są zwykle pasjonatami, którzy w dodatku posiadają solidną wiedzę. Ich chęć tworzenia oprogramowania nie dla korzyści materialnych, lecz wyznawanej ideologii, jest takim samym efektem psychologicznym, jak chęć naukowców do prowadzenia badań, które mają na celu przede wszystkim dalszy rozwój. Ponadto z licencji Open Source jasno wynika, że rozwiązanie zawsze będzie należeć do autora, zatem otwartość oprogramowania w żaden sposób nie godzi w prawa własności intelektualnej.

Mit 6: Kto bezinteresownie rozdawałby innym swoje produkty, gdyby były one wartościowe? Jak mówi stare powiedzenie „Nie ma nic za darmo”. A jeżeli nawet jest, to taki produkt z pewnością nie jest godny zaufania.

Fakt: Dlaczego właściwie istnieje taki ruch jak Open Source i kto ma interes w tym, żeby udostępniać za darmo owoce swojej ciężkiej pracy? Jest to najbardziej istotne pytanie, które zadają sobie zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy otwartego oprogramowania. Wszystko zaczęło się od prostego założenia wolnego oprogramowania, czyli możliwości swobodnego dostępu do kodu źródłowego oraz współpracy nad nim przez wielu programistów z dowolnego miejsca na świecie. Brzmi to nieco nierealnie z uwagi na komercyjny charakter obecnych czasów, jednak w jakimś stopniu idea ta ma sens. Jeżeli komuś zależy na szybkim rozwoju oraz weryfikacji swojego produktu, może on udostępnić swój kod i poprosić innych o wsparcie. Dzięki temu jego aplikacja zostanie rozbudowana nieporównywalnie szybciej. Jeżeli chodzi o finansowy zysk firm oferujących otwarte oprogramowanie, należą do niego oczywiście usługi wdrożeniowe, konsultingowe oraz szkolenia w zakresie danego produktu.

Zatem Open Source nie jest nierealnym wymysłem grupy anonimowych, niedoświadczonych osób. Jest to nowy sposób na niezawodne, wysokie jakościowo oraz korzystne cenowo oprogramowanie, którego idei przyświeca wspólne dążenie do określonego celu w taki sposób, aby każdy odniósł jak największy sukces. Z racji tego, że coraz więcej użytkowników widzi korzyści, jakie wynikają z uczestnictwa w rozbudowie otwartego oprogramowania, można śmiało uznać, że Open Source jest przyszłością wszelkich rozwiązań informatycznych.

Źródło: www.evelope.pl

Najnowsze wiadomości

Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
BPSCEuropejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
SymfoniaOd 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biznesie. Od tego dnia przedsiębiorcy zaczynają posługiwać się wspólnym standardem we wzajemnej wymianie dokumentów – fakturą ustrukturyzowaną, znaną jako FA(3) lub po prostu faktura KSeF.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
accevoCyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
PSINowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.



Najnowsze artykuły

Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
SENTEWspółczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
BPSC FORTERROZysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
TODIS ConsultingWdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
TODISWdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.

Przeczytaj Również

Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?

Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozprosz… / Czytaj więcej

Nowe narzędzie, nowe możliwości – Adrian Guzy z CTDI o innowacyjności, kulturze pracy z danymi i analityce w Microsoft Fabric

W nowej siedzibie CTDI w Sękocinie Starym pod Warszawą tafle szkła odbijają poranne słońce, a wnętr… / Czytaj więcej

Hiperautomatyzacja: kolejny etap rewolucji czy buzzword?

Automatyzacja to już nie tylko boty i proste skrypty – kolejnym krokiem jest hiperautomatyzacja, kt… / Czytaj więcej

Jak agenci AI zrewolucjonizują przemysł, zwiększą produktywność i obniżą koszty

Obecnie każda firma chce być firmą AI, ale według McKinsey tylko 1% przedsiębiorstw uważa, że osiąg… / Czytaj więcej

Technologiczny wyścig z czasem – czy automatyzacja pomoże załatać lukę technologiczną w przemyśle?

Sytuacja polskiego przemysłu nie jest łatwa – według ostatnich danych GUS wskaźnik produkcji sprzed… / Czytaj więcej

Niedojrzałość danych: blokada na drodze do zaawansowanej sztucznej inteligencji

Każda ankieta dotycząca generatywnej sztucznej inteligencji, wypełniana przez osoby z branży techno… / Czytaj więcej