RFID
Katgoria: WMS / Utworzono: 14 grudzień 2010
Celem naszych opracowań jest przedstawienie Państwu nowej technologii identyfikacji. Technologii „z duszą” bo znacznik identyfikujący w tej technologii zwany tagiem RFID w odróżnieniu od znacznika jakim jest etykieta kodu kreskowego umożliwia tworzenie wartości dodanej w procesach w jakich się go aplikuje.
Nie będzie w naszych opracowaniach wprowadzenia w technologię RFID, ale tych wszystkich, którzy czują w tej kwestii braki zachęcamy do szczegółowego zapoznania się z naszą stroną www.hadatap.eu gdzie znajdziecie Państwo oprócz wiadomości encyklopedycznych, zalecane pisma fachowe z dobrymi tekstami o RFID, przykłady zastosowań oraz zalecaną literaturę fachową.
Zacznijmy od faktów. Według analityka rynku RFID firmy www.IDTechEx.com rynek światowy RFID w roku 2010 posiadać będzie wartość 6,63 miliardów dolarów podczas gdy w roku 2009 rynek ten posiadał wartość 5,03 miliardów dolarów. W zastosowaniach RFID w handlu detalicznym, inicjatorze boomu w technologii RFID wywołanego projektami WalMartu, na czoło wysuwają się zastosowania na rynku sprzedaży odzieży (gdzie oczywiście aplikacje WalMartu stanowią większość). W roku 2010 zaaplikuje się tu około 300 milionów tagów. Liderem rynku detalicznego pozostają jednak zastosowania w systemach biletowych (parkingi, imprezy sportowe, transport miejski etc). W roku 2010 zaaplikuje się tu 380 milionów tagów. Łącznie w roku 2010 zaaplikuje się 2,31 miliardów tagów podczas gdy w roku 2009 zaaplikowano 1,98 miliardów. Są to głównie tagi pasywne UHF .
Podając za opracowaniami firmy IDTechEX zastosowania RFID klasyfikuje się na następujące dziedziny:
Zacznijmy od faktów. Według analityka rynku RFID firmy www.IDTechEx.com rynek światowy RFID w roku 2010 posiadać będzie wartość 6,63 miliardów dolarów podczas gdy w roku 2009 rynek ten posiadał wartość 5,03 miliardów dolarów. W zastosowaniach RFID w handlu detalicznym, inicjatorze boomu w technologii RFID wywołanego projektami WalMartu, na czoło wysuwają się zastosowania na rynku sprzedaży odzieży (gdzie oczywiście aplikacje WalMartu stanowią większość). W roku 2010 zaaplikuje się tu około 300 milionów tagów. Liderem rynku detalicznego pozostają jednak zastosowania w systemach biletowych (parkingi, imprezy sportowe, transport miejski etc). W roku 2010 zaaplikuje się tu 380 milionów tagów. Łącznie w roku 2010 zaaplikuje się 2,31 miliardów tagów podczas gdy w roku 2009 zaaplikowano 1,98 miliardów. Są to głównie tagi pasywne UHF .
Podając za opracowaniami firmy IDTechEX zastosowania RFID klasyfikuje się na następujące dziedziny:
- leki, usługi służby zdrowia, sprzedaż detaliczna odzieży, sprzedaż artykułów konsumpcyjnych, opony, przesyłki pocztowe i kurierskie, części produkowane oraz narzędzia, archiwa, biblioteki, księgarnie, logistyka dystrybucji, zastosowania wojskowe, palety, inteligentne karty płatnicze, inteligentne bilety, bagaż lotniczy, przenośniki taśmowe, sortery, zwierzęta, pojazdy, kontrola osobowa, paszporty. Tak więc technologia RFID jest godna zauważenia i poznania jej zalet. W naszym dziale RFID przedstawimy opisy obowiązujących standardów w tym standard EPC oraz opiszemy wiele przykładów zastosowań. Ale pierwszy artykuł w dziale RFID poświęcimy wyjaśnieniu podstawowego nieporozumienia, jakim jest przypisywanie zbyt dużej ceny tagów RFID jako głównej przyczyny niechęci w zastosowaniu tej technologii.
Technologia kodów kreskowych nie jest tańsza od RFID
Materiał powstał w znacznej części w oparciu o wypowiedź zamieszczoną w lipcu 2009 roku w amerykańskim czasopiśmie RFID Journal. Autor Mark Roberti został sprowokowany do napisania riposty na wypowiedź zamieszczoną przez New York Times z dnia 29 czerwca 2009 poświęconą 35-leciu stosowania kodów kreskowych. Otóż w tym wydaniu NYT zawarto stwierdzenie, że: „Kody kreskowe kosztują pół centa za sztukę, podczas gdy elektroniczne tagi RFID kosztują więcej niż 5 centów za sztukę”. To stwierdzenie tąpnęło Panem Markiem Roberti, który dawno zauważył, że wiele firm traci okazję do obniżenia kosztów i znacznego zwiększenia sprzedaży, ponieważ mylą wydatki na nośniki danych z wydatkami związanymi z pozyskiwaniem danych. Tego typu myślenie jest też widoczne w Polsce i jest lansowane przez bardzo ważne instytucje i ważne osoby ze świata nauki. Implikowanie, że kody kreskowe są tańsze niż identyfikacja radiowa jest nieprawdą, jest fikcją, która zamyka wielu firmom drogę do uzyskiwania korzyści z zastosowania RFID.
Przykład pierwszy. Właściciel dużego sklepu odzieżowego zauważył, że kompletna inwentaryzacja sklepu zajmuje 75-80 procent mniej czasu, od kiedy zmienił sposób znakowania towarów z kodów kreskowych na tagi RFID. Idźmy dalej. Załóżmy, że mamy dwa duże sklepy z odzieżą, każdy zawiera 15, 000 SKU. Sklep A oznakowany kodami kreskowymi po pół centa za sztukę koszt znakowania 75$. Oznakowanie w sklepie B tej samej ilości towarów, znacznikami RFID po 5 centów za sztukę kosztuje 750$. Ale na wszelki wypadek załóżmy, że znaczniki RFID kosztują po 10 centów za sztukę. Rocznie każdy sklep sprzedaje, po 250, 000 SKU. Wobec tego koszt znakowania kodami kreskowymi w sklepie A wynosi 1, 250 $ rocznie a w sklepie B znakowanie tagami RGID kosztuje 25,000$. Tak więc, póki co, widać wyraźnie, że właściciel sklepu A zrobił lepszy interes niż ten ze sklepu B, ale jeszcze nie zrobiliśmy w tych sklepach ani jednej inwentaryzacji. Załóżmy, że w każdym sklepie wymagana jest 98% dokładność inwentarza . To powoduje konieczność dwukrotnego w ciągu dnia inwentaryzowania, pierwszego przed otwarciem, drugiego po zamknięciu sklepu. Każdego dnia, dwóch pracowników w sklepie A w ciągu 10 godzin pracy dokona przeskanowania kodów kreskowych na wszystkich SKU. Koszt pracy dziennej 100$ daje rocznie 36, 500$ przy założeniu, że sklep pracuje 365 dni w roku.
W sklepie B jeden pracownik dokona dwukrotnego skanowania w łącznym czasie 2 godziny dziennie, co daje koszt dzienny 20$ a rocznie 7,300$. Pozyskiwanie danych niezbędne do utrzymywania wysokiej sprawności sprzedaży (OOS ) kosztuje w sklepie A 37, 750$ (1, 250$ znaczniki + 36, 500$ pracochłonność pozyskania danych) a w sklepie B 32, 300$ (25, 000$ znaczniki RFID plus 7, 300$ pracochłonność pozyskania danych). Tak, więc informacja niezbędna do uzyskania wysokiego poziomu dokładności inwentaryzacji, zapewniającej wysoką efektywność sprzedaży, kosztuje więcej przy zastosowaniu kodów kreskowych niż RFID. Wiele kwestii jest w tym przykładzie uproszczonych. Winno się uwzględnić koszty naręcznych interrogatorów kodów kreskowych, skanerów RFID, software’u etc.. Ale, co nie podlega kwestionowaniu, to fakt, że gromadzenie danych przy zastosowaniu kodów kreskowych nie jest tańsze od zastosowanych tagów RFID.
Jednak dzisiejsza rzeczywistość jest taka, że większość sklepów inwentaryzuje swoje stany SKU dwa razy w roku a nie dwa razy w ciągu doby.
Dlaczego? Ponieważ zatrudnienie ludzi do dwukrotnego w ciągu doby skanowania zawartości inwentarza sklepu jest dla właściciela zbyt drogie.
W efekcie, dokładność inwentarza sklepu wynosi około 65% a to znaczy, że współczynnik OOS jest tak niski, że sklepy tracą klientów i oczywiście nie odnotowują sukcesów w sprzedaży. O czym właściciele nie wiedzą lub są na tyle leniwi, że nie chcą wiedzieć. Od momentu, w którym amerykański rynek odzieżowy zaczął stosować oznakowanie towarów w sklepach przy pomocy tagów RFID, jego sprzedaż wzrosła o 14%. Według Marka Robertiego firmy niestosujące RFID przegapiają okazję by obniżyć koszty i pchnąć znacząco do góry sprzedaż gdyż są zauroczone szalonym mitem taniego kodu kreskowego.
Rozpatrzmy jeszcze jeden przykład.
W sklepie C dzięki zastosowaniu tagów RFID i dwukrotnemu na dobę inwentaryzowaniu uzyskałeś zwiększenie sprzedaży o 14%. Oznacza to sprzedanie 35, 000 SKU więcej, zakładając, że przed wdrożeniem RFID sklep sprzedawał 250, 000 SKU. Przy średniej cenie sprzedaży jednego SKU wynoszącej 10$, sklep zwiększył roczny przychód o dodatkowe 314, 200$ (350, 000$ za sprzedane dodatkowo towary minus koszt inwestycji w RFID wynoszący 32, 300$ składający się z kosztu wymaganego dla 250, 000 SKU plus 3, 500$ za tagi zastosowane do dodatkowych 35, 000 SKU).
Tyle przykładu z USA. Jeśli chodzi o rynek polski to niestety nie obserwuje się zainteresowania tą problematyką, ani w sektorze odzieżowym, ani też w innych sektorach. Są nieliczne firmy doceniające możliwość uzyskania znakomitych efektów z zastosowania RFID.
Wierzymy, że choćby tą drogą, zachęcimy wielu właścicieli firm do zainteresowania się technologią RFID.
Opracowano w firmie HADATAP korzystając z dostępnych publikacji RFIDJournal z czerwca 2009 oraz danych statystycznych firmy IDTechEx.
Materiał powstał w znacznej części w oparciu o wypowiedź zamieszczoną w lipcu 2009 roku w amerykańskim czasopiśmie RFID Journal. Autor Mark Roberti został sprowokowany do napisania riposty na wypowiedź zamieszczoną przez New York Times z dnia 29 czerwca 2009 poświęconą 35-leciu stosowania kodów kreskowych. Otóż w tym wydaniu NYT zawarto stwierdzenie, że: „Kody kreskowe kosztują pół centa za sztukę, podczas gdy elektroniczne tagi RFID kosztują więcej niż 5 centów za sztukę”. To stwierdzenie tąpnęło Panem Markiem Roberti, który dawno zauważył, że wiele firm traci okazję do obniżenia kosztów i znacznego zwiększenia sprzedaży, ponieważ mylą wydatki na nośniki danych z wydatkami związanymi z pozyskiwaniem danych. Tego typu myślenie jest też widoczne w Polsce i jest lansowane przez bardzo ważne instytucje i ważne osoby ze świata nauki. Implikowanie, że kody kreskowe są tańsze niż identyfikacja radiowa jest nieprawdą, jest fikcją, która zamyka wielu firmom drogę do uzyskiwania korzyści z zastosowania RFID.
Przykład pierwszy. Właściciel dużego sklepu odzieżowego zauważył, że kompletna inwentaryzacja sklepu zajmuje 75-80 procent mniej czasu, od kiedy zmienił sposób znakowania towarów z kodów kreskowych na tagi RFID. Idźmy dalej. Załóżmy, że mamy dwa duże sklepy z odzieżą, każdy zawiera 15, 000 SKU. Sklep A oznakowany kodami kreskowymi po pół centa za sztukę koszt znakowania 75$. Oznakowanie w sklepie B tej samej ilości towarów, znacznikami RFID po 5 centów za sztukę kosztuje 750$. Ale na wszelki wypadek załóżmy, że znaczniki RFID kosztują po 10 centów za sztukę. Rocznie każdy sklep sprzedaje, po 250, 000 SKU. Wobec tego koszt znakowania kodami kreskowymi w sklepie A wynosi 1, 250 $ rocznie a w sklepie B znakowanie tagami RGID kosztuje 25,000$. Tak więc, póki co, widać wyraźnie, że właściciel sklepu A zrobił lepszy interes niż ten ze sklepu B, ale jeszcze nie zrobiliśmy w tych sklepach ani jednej inwentaryzacji. Załóżmy, że w każdym sklepie wymagana jest 98% dokładność inwentarza . To powoduje konieczność dwukrotnego w ciągu dnia inwentaryzowania, pierwszego przed otwarciem, drugiego po zamknięciu sklepu. Każdego dnia, dwóch pracowników w sklepie A w ciągu 10 godzin pracy dokona przeskanowania kodów kreskowych na wszystkich SKU. Koszt pracy dziennej 100$ daje rocznie 36, 500$ przy założeniu, że sklep pracuje 365 dni w roku.
W sklepie B jeden pracownik dokona dwukrotnego skanowania w łącznym czasie 2 godziny dziennie, co daje koszt dzienny 20$ a rocznie 7,300$. Pozyskiwanie danych niezbędne do utrzymywania wysokiej sprawności sprzedaży (OOS ) kosztuje w sklepie A 37, 750$ (1, 250$ znaczniki + 36, 500$ pracochłonność pozyskania danych) a w sklepie B 32, 300$ (25, 000$ znaczniki RFID plus 7, 300$ pracochłonność pozyskania danych). Tak, więc informacja niezbędna do uzyskania wysokiego poziomu dokładności inwentaryzacji, zapewniającej wysoką efektywność sprzedaży, kosztuje więcej przy zastosowaniu kodów kreskowych niż RFID. Wiele kwestii jest w tym przykładzie uproszczonych. Winno się uwzględnić koszty naręcznych interrogatorów kodów kreskowych, skanerów RFID, software’u etc.. Ale, co nie podlega kwestionowaniu, to fakt, że gromadzenie danych przy zastosowaniu kodów kreskowych nie jest tańsze od zastosowanych tagów RFID.
Jednak dzisiejsza rzeczywistość jest taka, że większość sklepów inwentaryzuje swoje stany SKU dwa razy w roku a nie dwa razy w ciągu doby.
Dlaczego? Ponieważ zatrudnienie ludzi do dwukrotnego w ciągu doby skanowania zawartości inwentarza sklepu jest dla właściciela zbyt drogie.
W efekcie, dokładność inwentarza sklepu wynosi około 65% a to znaczy, że współczynnik OOS jest tak niski, że sklepy tracą klientów i oczywiście nie odnotowują sukcesów w sprzedaży. O czym właściciele nie wiedzą lub są na tyle leniwi, że nie chcą wiedzieć. Od momentu, w którym amerykański rynek odzieżowy zaczął stosować oznakowanie towarów w sklepach przy pomocy tagów RFID, jego sprzedaż wzrosła o 14%. Według Marka Robertiego firmy niestosujące RFID przegapiają okazję by obniżyć koszty i pchnąć znacząco do góry sprzedaż gdyż są zauroczone szalonym mitem taniego kodu kreskowego.
Rozpatrzmy jeszcze jeden przykład.
W sklepie C dzięki zastosowaniu tagów RFID i dwukrotnemu na dobę inwentaryzowaniu uzyskałeś zwiększenie sprzedaży o 14%. Oznacza to sprzedanie 35, 000 SKU więcej, zakładając, że przed wdrożeniem RFID sklep sprzedawał 250, 000 SKU. Przy średniej cenie sprzedaży jednego SKU wynoszącej 10$, sklep zwiększył roczny przychód o dodatkowe 314, 200$ (350, 000$ za sprzedane dodatkowo towary minus koszt inwestycji w RFID wynoszący 32, 300$ składający się z kosztu wymaganego dla 250, 000 SKU plus 3, 500$ za tagi zastosowane do dodatkowych 35, 000 SKU).
Tyle przykładu z USA. Jeśli chodzi o rynek polski to niestety nie obserwuje się zainteresowania tą problematyką, ani w sektorze odzieżowym, ani też w innych sektorach. Są nieliczne firmy doceniające możliwość uzyskania znakomitych efektów z zastosowania RFID.
Wierzymy, że choćby tą drogą, zachęcimy wielu właścicieli firm do zainteresowania się technologią RFID.
Opracowano w firmie HADATAP korzystając z dostępnych publikacji RFIDJournal z czerwca 2009 oraz danych statystycznych firmy IDTechEx.
Autor: Sławomir Trautman jest w firmie Dyrektorem Strategii i Rozwoju
Źródło: www.hadatap.eu
1Klasyfikację tagów ze względu na ich częstotliwość pracy wyjaśnia strona www.hadatap.eu
2Wydawca RFID Journal (www.rfidjournal.com) autor wielu artykułów związanych z tematyką RFID inicjator i organizator międzynarodowych konferencji RFID Live organizowanych na całym świecie kilka razy w roku. Ostatnia konferencja w roku 2010 odbyła się w listopadzie w Darmstadt Niemcy pod nazwą RFID Journal Live Europe 2010. Na konferencjach tych omawiane są wyniki najświeższych wdrożeń RFID. Na dwudniowej Konferencji omawia się około 20-30 projektów. Każdą konferencję z tej serii poprzedza jednodniowe szkolenie na temat technologii RFID.
3Tak wysoki współczynnik dokładności inwentarza związany jest z koniecznością utrzymywania współczynnika OOS (Out Of Stock) na poziomie również wynoszącym 98%.
4OOS – Out of Stock. Pojęcie mało znane w Polsce, odgrywa ogromną rolę w efektywności działania łańcuchów dostaw. Z grubsza można przyjąć, że jest to ilość dostępnych SKU na 100 zapytań klientów. Poziom powyżej 90 zalicza sklepy do bardzo dobrze zorganizowanych. Poziom rzędu 98 zalicza się do doskonałych. Nie trudno zrozumieć, ilu klientów traci sklep mający wskaźnik OOS na poziomie 60-70.
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to wł… / Czytaj więcej
Nowoczesny system WMS – jak działa i jakie korzyści przynosi?
W dzisiejszym świecie to czas realizacji i precyzja decydują o konkurencyjności – ręczne zarządzani… / Czytaj więcej
Systemy MFC i WCS w automatyzacji magazynowej – rola, różnice i zastosowania
Automatyzacja procesów magazynowych wymaga wydajnych systemów sterowania przepływem materiałów oraz… / Czytaj więcej
WMS wdrożony i co dalej?
Wdrożyliście WMS. Procesy zostały zmapowane, terminale działają, dane płyną. System wystartował zgo… / Czytaj więcej
Automatyzacja magazynu – na czym polega i dlaczego warto w nią zainwestować?
Zarządzanie magazynem w oparciu o ręczne procesy jest czasochłonne, podatne na błędy i często gener… / Czytaj więcej
Jak ocenić wydajność magazynu i jakie wskaźniki KPI warto mierzyć?
Ocena efektywności pracy magazynu stanowi kluczowy element optymalizacji procesów logistycznych w p… / Czytaj więcej

