Inteligencja systemów Business Intelligence
Katgoria: BUSINESS INTELLIGENCE / Utworzono: 03 kwiecień 2012
Inteligencja systemów Business Intelligence
{MosModule module=Artykuly_BI}
Aktywna działalność człowieka opiera się na improwizacji - ludzie ciągle podejmują działania poprzez zmiany swoich pierwotnych decyzji. Z drugiej strony, skuteczne prowadzenie działalności gospodarczej wymaga doświadczenia i rutyny. Można powiedzieć więc, że w pewnym sensie źródłem sukcesu w biznesie jest improwizacja oparta na rutynie i doświadczeniu. Decydenci, w zdecydowanej większości przypadków nie spotykają się bowiem z określoną, kompletną w swoim obrazie sytuacją decyzyjną. Raczej w niej uczestniczą poprzez wielokrotne próby rozwiązywania na różne sposoby tego samego problemu. W ten sposób odkrywają jego naturę, niejako uczą się go. Tymczasem klasyczny model procesu podejmowania decyzji (pochodzący od noblisty H. Simona), na którego bazie budowane są do dziś praktycznie wszystkie komercyjne, komputerowe systemy wspomagające decydentów, jest modelem liniowym. Jest podejściem zakładającym, że model sytuacji decyzyjnej powstaje w całości i od razu w umyśle decydenta. W założeniach takiego modelu decydent po pierwsze, zauważa problem i konstruuje w swoim umyśle sposób jego rozwiązania, a po drugie, uruchamiając procesy myślowe, operuje na tak skonstruowanym modelu, tworząc alternatywy rozwiązania. W końcu decyduje się na wybór (ze zbioru alternatyw) ostatecznego rozwiązania problemu. Innymi słowy, sposób myślenia decydenta o problemie inicjuje w kolejnych fazach procesu tworzenie zbioru potencjalnych rozwiązań i wybór jednego z wariantów. Wybrany wariant rozwiązania ostatecznie wpływa na sytuację decyzyjną.
W klasycznym podejściu nie ma więc miejsca na swobodną improwizację i stopniowe uświadamianie sobie, na czym właściwie polega istota problemu, który decydent stara się rozwiązać (a może rozwiązywany problem, po ponownym przemyśleniu, nie jest problemem i z trudem wygenerowane wszystkie możliwe warianty rozwiązania przestają być użyteczne?). Jest więc wielce prawdopodobne, że trzymanie się klasycznego podejścia do modelu procesu decyzyjnego stanowi istotną barierę w rozwoju i wdrażaniu efektywnych systemów wspomagających podejmowanie decyzji biznesowych. Sam problem decyzyjny nie jest w rozpatrywanym podejściu całkowicie w głowie decydenta - nie jest postrzegany od razu, ale konstruowany w miarę rozpoznawania jego natury, która najczęściej charakteryzuje się dużą przypadkowością, małą precyzyjnością oraz częściowym brakiem lub błędnymi informacjami. Taki punkt widzenia wymusza zmianę orientacji w podejściu do projektowania i wykorzystania systemów BI - z orientacji na produkt na orientację na proces. Dla podkreślenia, produktem w paradygmacie H. Simona jest wsparcie w generowaniu alternatyw i wyborze możliwie najlepszego wariantu decyzyjnego, orientacja na proces oznacza tu wsparcie decydenta w sposobie dochodzenia do zrozumienia i rozwiązania problemu. Innymi słowy, BI powinien wspierać bardziej proces rozwiązywania problemu, w mniejszym zaś stopniu koncentrować się na znajdowaniu gotowych rozwiązań. Powinien przede wszystkim ułatwiać swobodne działanie decydentowi w procesie rozwiązywania problemów. Realizacja tak postawionego postulatu względem systemów BI nie jest jednak możliwa bez inkorporacji w architekturę systemów BI szerokiego spektrum technik kreatywnego rozwiązywania problemów oraz elementów sztucznej inteligencji.
Systemy BI muszą rozszerzyć paradygmat konwencjonalnych systemów wspomagania decyzji poprzez inkorporacje technologii, umożliwiającej inteligentne zachowanie się systemu, oraz wykorzystanie możliwości tkwiących w nowoczesnych, techniczno-organizacyjnych rozwiązaniach przetwarzania danych. Podejście takie wymaga, by nowoczesne systemy BI były budowane na tych samych zasadach, jakimi kieruje się ludzkie poznanie. Chodzi o to, by odwzorować za pomocą systemu informatycznego zachowania możliwie najbardziej zbliżone do zachowania człowieka podczas rozwiązywania problemu. Zauważmy, że jednym z podstawowych kryteriów oceny inteligencji kierującej ludzkimi poczynaniami jest zdolność do wnioskowania. Sztuczna inteligencja dąży więc do stworzenia zautomatyzowanych systemów, które zdolne byłyby do rozwiązywania postawionych przed nimi problemów właśnie w drodze wnioskowania. Przykładami takich technik są: przetwarzanie języka naturalnego, uczenie maszyn, składanie i rozpoznawanie wzorców, drążenie danych, wnioskowanie na podstawie przypadków czy wnioskowanie regułowe. W praktyce oznacza to, że system musi być w stanie: wspomagać użytkownika na etapie formułowania problemu decyzyjnego, skutecznie asystować przy rozwiązywaniu problemu (doradzać w wyborze metod rozwiązania problemu), interpretować rezultaty pracy w kolejnych fazach rozwiązywania problemu oraz wyjaśniać zarówno otrzymywane rozwiązania cząstkowe, jak i końcowe decyzje.
System taki musi niejako "obserwować" użytkownika podczas pracy - rejestrować jego zmianę potrzeb, starając się ewoluować wraz z jego potrzebami. Bowiem skuteczne wspomaganie procesu rozwiązywania problemu wymaga od systemu znajomości kwestii, którą obecnie użytkownik rozwiązuje. Dobrym rozwiązaniem jest bezpośrednia komunikacja z użytkownikiem poprzez dialog, jednak taka forma pracy z systemami komputerowymi jest obecnie niezbyt mile widziana w praktycznych zastosowaniach. Zatem aby zdobyć wiedzę o bieżących potrzebach użytkownika, system musi w sposób ciągły śledzić jego poczynania, a następnie starać się rozpoznawać intencje, tak by w kolejnym kroku w sposób subtelny proponować kolejne etapy analizy. Efektem końcowym takiej równoległej pracy użytkownika i systemu jest np. wypracowanie i zaproponowanie przez system jednej z propozycji rozwiązań problemu. Cały proces musi jednak odbywać się w tle, trzeba bowiem pamiętać, że to użytkownik steruje analizą, i to od jego decyzji będzie zależało, którą ścieżkę obierze. System powinien wspomagać, a nie blokować działania osób na nim pracujących, chyba że wykonanie określonej czynności wymaga podjęcia wcześniejszych kroków. Zanim system będzie w stanie w sposób prawidłowy i wygodny dla użytkownika wspierać jego działania, musi wcześniej nauczyć się z nim pracować. Jest to proces analogiczny do pracy nowo zatrudnionego asystenta, który musi zapoznać się ze stylem pracy swojego szefa. Dobry i doświadczony asystent wydaje się czytać w myślach swojego przełożonego oraz rozumować jego tokiem myślenia.
Gdzie jesteśmy?
Jedną z prób analizy inteligencji systemów BI, a co za tym idzie, możliwości potencjalnego wsparcia użytkownika w procesie podejmowania decyzji, jest ocena eksploatowanego rozwiązania w trzech wymiarach: (1) funkcjonalności interfejsu użytkownika, (2) zakresu i formy prezentacji wiedzy oraz (3) możliwości przetwarzania i/lub drążenia danych. W ramach pierwszego kryterium na najniższym poziomie znajduje się podejście oparte wyłącznie na komunikacji z użytkownikiem za pomocą ustrukturalizowanych poleceń i/lub menu.
Coraz częściej w interfejsach systemów BI spotkać można funkcje umożliwiające komunikację z systemem za pomocą grafiki multimedialnej oraz języka komunikacji opartego na hipertekście. Rozwiązaniem przyszłości jest komunikacja oparta na przetwarzaniu wirtualnej rzeczywistości, aczkolwiek w ofertach kilku głównych dostawców rozwiązań BI takie podejście jest promowane jako alternatywa do konwencjonalnych rozwiązań. Czas pokaże, na ile taka forma komunikacji upowszechni się w zastosowaniach biznesowych.
W zakresie możliwości prezentacji wiedzy standardem staje się wykorzystanie wielowymiarowych baz danych OLAP. Prognozowanie i optymalizacja, dostępna w wielu pakietach narzędziowych złożonych systemów BI zaczyna być (kolejny raz) odkrywana przez praktykę. Barierą w dalszym ciągu jest tu poziom bazy wiedzy użytkownika konieczny do pracy z modelami optymalizacyjnymi.
Właśnie to miejsce wydaje się idealne do inkorporacji metod sztucznej inteligencji (poziom IV). Niech przykładowo wybór najlepszej metody prognozowania czy optymalizacji podpowie system. Oczywiście po uprzednim dogadaniu się z użytkownikiem, na czym polega istota problemu.
Ostatnie z kryteriów oceny, oparte na rodzaju zadań decyzyjnych, mierzy poziom inteligencji systemów BI pod kątem możliwości przetwarzania i/lub drążenia danych.
Obsługa wszystkich typów zapytań wyrażanych językiem SQL (lub podobnym): wyszukiwanie, dodawanie, aktualizacja, usuwanie i sortowanie danych przy użyciu mechanizmów deterministycznych jest standardem w systemach BI. Także Obsługa zapytań typu OLAP: drążenie danych (driliing down, drilling up), przeciąganie i wycinanie danych, odwracanie tabel danych itp., jest praktycznie warunkiem istnienia systemu BI na rynku. Kolejnym krokiem jest wprowadzanie innych niż deterministyczne mechanizmów obsługi zapytań wyrażanych językiem SQL (lub podobnym) - np. mechanizmów rozmytych. Obsługa zadań klasyfikacyjnych, skojarzeniowych, analizy trendów i prognoz oparta na danych ilościowych (sieci neuronowe, algorytmy genetyczne, odkrywanie wiedzy, algorytmy statystyczne) staje się już standardem w pewnych klasach zastosowań (banki, ubezpieczenia). Otwartą kwestią pozostaje natomiast obsługa danych jakościowych oraz zadań o charakterze zarówno algorytmicznym, jak i heurystycznym w procesie rozwiązywania złożonych problemów decyzyjnych. Wydaje się, że dopiero taka funkcjonalność systemów BI będzie w stanie stworzyć z systemu komputerowego inteligentnego asystenta.
Źródło: www.consorg.pl
Autorzy:Zbigniew Twardowski, Sebastian Kostrubała, Stanisław Stanek
Aktywna działalność człowieka opiera się na improwizacji - ludzie ciągle podejmują działania poprzez zmiany swoich pierwotnych decyzji. Z drugiej strony, skuteczne prowadzenie działalności gospodarczej wymaga doświadczenia i rutyny. Można powiedzieć więc, że w pewnym sensie źródłem sukcesu w biznesie jest improwizacja oparta na rutynie i doświadczeniu. Decydenci, w zdecydowanej większości przypadków nie spotykają się bowiem z określoną, kompletną w swoim obrazie sytuacją decyzyjną. Raczej w niej uczestniczą poprzez wielokrotne próby rozwiązywania na różne sposoby tego samego problemu. W ten sposób odkrywają jego naturę, niejako uczą się go. Tymczasem klasyczny model procesu podejmowania decyzji (pochodzący od noblisty H. Simona), na którego bazie budowane są do dziś praktycznie wszystkie komercyjne, komputerowe systemy wspomagające decydentów, jest modelem liniowym. Jest podejściem zakładającym, że model sytuacji decyzyjnej powstaje w całości i od razu w umyśle decydenta. W założeniach takiego modelu decydent po pierwsze, zauważa problem i konstruuje w swoim umyśle sposób jego rozwiązania, a po drugie, uruchamiając procesy myślowe, operuje na tak skonstruowanym modelu, tworząc alternatywy rozwiązania. W końcu decyduje się na wybór (ze zbioru alternatyw) ostatecznego rozwiązania problemu. Innymi słowy, sposób myślenia decydenta o problemie inicjuje w kolejnych fazach procesu tworzenie zbioru potencjalnych rozwiązań i wybór jednego z wariantów. Wybrany wariant rozwiązania ostatecznie wpływa na sytuację decyzyjną.
W klasycznym podejściu nie ma więc miejsca na swobodną improwizację i stopniowe uświadamianie sobie, na czym właściwie polega istota problemu, który decydent stara się rozwiązać (a może rozwiązywany problem, po ponownym przemyśleniu, nie jest problemem i z trudem wygenerowane wszystkie możliwe warianty rozwiązania przestają być użyteczne?). Jest więc wielce prawdopodobne, że trzymanie się klasycznego podejścia do modelu procesu decyzyjnego stanowi istotną barierę w rozwoju i wdrażaniu efektywnych systemów wspomagających podejmowanie decyzji biznesowych. Sam problem decyzyjny nie jest w rozpatrywanym podejściu całkowicie w głowie decydenta - nie jest postrzegany od razu, ale konstruowany w miarę rozpoznawania jego natury, która najczęściej charakteryzuje się dużą przypadkowością, małą precyzyjnością oraz częściowym brakiem lub błędnymi informacjami. Taki punkt widzenia wymusza zmianę orientacji w podejściu do projektowania i wykorzystania systemów BI - z orientacji na produkt na orientację na proces. Dla podkreślenia, produktem w paradygmacie H. Simona jest wsparcie w generowaniu alternatyw i wyborze możliwie najlepszego wariantu decyzyjnego, orientacja na proces oznacza tu wsparcie decydenta w sposobie dochodzenia do zrozumienia i rozwiązania problemu. Innymi słowy, BI powinien wspierać bardziej proces rozwiązywania problemu, w mniejszym zaś stopniu koncentrować się na znajdowaniu gotowych rozwiązań. Powinien przede wszystkim ułatwiać swobodne działanie decydentowi w procesie rozwiązywania problemów. Realizacja tak postawionego postulatu względem systemów BI nie jest jednak możliwa bez inkorporacji w architekturę systemów BI szerokiego spektrum technik kreatywnego rozwiązywania problemów oraz elementów sztucznej inteligencji.
Systemy BI muszą rozszerzyć paradygmat konwencjonalnych systemów wspomagania decyzji poprzez inkorporacje technologii, umożliwiającej inteligentne zachowanie się systemu, oraz wykorzystanie możliwości tkwiących w nowoczesnych, techniczno-organizacyjnych rozwiązaniach przetwarzania danych. Podejście takie wymaga, by nowoczesne systemy BI były budowane na tych samych zasadach, jakimi kieruje się ludzkie poznanie. Chodzi o to, by odwzorować za pomocą systemu informatycznego zachowania możliwie najbardziej zbliżone do zachowania człowieka podczas rozwiązywania problemu. Zauważmy, że jednym z podstawowych kryteriów oceny inteligencji kierującej ludzkimi poczynaniami jest zdolność do wnioskowania. Sztuczna inteligencja dąży więc do stworzenia zautomatyzowanych systemów, które zdolne byłyby do rozwiązywania postawionych przed nimi problemów właśnie w drodze wnioskowania. Przykładami takich technik są: przetwarzanie języka naturalnego, uczenie maszyn, składanie i rozpoznawanie wzorców, drążenie danych, wnioskowanie na podstawie przypadków czy wnioskowanie regułowe. W praktyce oznacza to, że system musi być w stanie: wspomagać użytkownika na etapie formułowania problemu decyzyjnego, skutecznie asystować przy rozwiązywaniu problemu (doradzać w wyborze metod rozwiązania problemu), interpretować rezultaty pracy w kolejnych fazach rozwiązywania problemu oraz wyjaśniać zarówno otrzymywane rozwiązania cząstkowe, jak i końcowe decyzje.
System taki musi niejako "obserwować" użytkownika podczas pracy - rejestrować jego zmianę potrzeb, starając się ewoluować wraz z jego potrzebami. Bowiem skuteczne wspomaganie procesu rozwiązywania problemu wymaga od systemu znajomości kwestii, którą obecnie użytkownik rozwiązuje. Dobrym rozwiązaniem jest bezpośrednia komunikacja z użytkownikiem poprzez dialog, jednak taka forma pracy z systemami komputerowymi jest obecnie niezbyt mile widziana w praktycznych zastosowaniach. Zatem aby zdobyć wiedzę o bieżących potrzebach użytkownika, system musi w sposób ciągły śledzić jego poczynania, a następnie starać się rozpoznawać intencje, tak by w kolejnym kroku w sposób subtelny proponować kolejne etapy analizy. Efektem końcowym takiej równoległej pracy użytkownika i systemu jest np. wypracowanie i zaproponowanie przez system jednej z propozycji rozwiązań problemu. Cały proces musi jednak odbywać się w tle, trzeba bowiem pamiętać, że to użytkownik steruje analizą, i to od jego decyzji będzie zależało, którą ścieżkę obierze. System powinien wspomagać, a nie blokować działania osób na nim pracujących, chyba że wykonanie określonej czynności wymaga podjęcia wcześniejszych kroków. Zanim system będzie w stanie w sposób prawidłowy i wygodny dla użytkownika wspierać jego działania, musi wcześniej nauczyć się z nim pracować. Jest to proces analogiczny do pracy nowo zatrudnionego asystenta, który musi zapoznać się ze stylem pracy swojego szefa. Dobry i doświadczony asystent wydaje się czytać w myślach swojego przełożonego oraz rozumować jego tokiem myślenia.
Gdzie jesteśmy?
Jedną z prób analizy inteligencji systemów BI, a co za tym idzie, możliwości potencjalnego wsparcia użytkownika w procesie podejmowania decyzji, jest ocena eksploatowanego rozwiązania w trzech wymiarach: (1) funkcjonalności interfejsu użytkownika, (2) zakresu i formy prezentacji wiedzy oraz (3) możliwości przetwarzania i/lub drążenia danych. W ramach pierwszego kryterium na najniższym poziomie znajduje się podejście oparte wyłącznie na komunikacji z użytkownikiem za pomocą ustrukturalizowanych poleceń i/lub menu.
Coraz częściej w interfejsach systemów BI spotkać można funkcje umożliwiające komunikację z systemem za pomocą grafiki multimedialnej oraz języka komunikacji opartego na hipertekście. Rozwiązaniem przyszłości jest komunikacja oparta na przetwarzaniu wirtualnej rzeczywistości, aczkolwiek w ofertach kilku głównych dostawców rozwiązań BI takie podejście jest promowane jako alternatywa do konwencjonalnych rozwiązań. Czas pokaże, na ile taka forma komunikacji upowszechni się w zastosowaniach biznesowych.
W zakresie możliwości prezentacji wiedzy standardem staje się wykorzystanie wielowymiarowych baz danych OLAP. Prognozowanie i optymalizacja, dostępna w wielu pakietach narzędziowych złożonych systemów BI zaczyna być (kolejny raz) odkrywana przez praktykę. Barierą w dalszym ciągu jest tu poziom bazy wiedzy użytkownika konieczny do pracy z modelami optymalizacyjnymi.
Właśnie to miejsce wydaje się idealne do inkorporacji metod sztucznej inteligencji (poziom IV). Niech przykładowo wybór najlepszej metody prognozowania czy optymalizacji podpowie system. Oczywiście po uprzednim dogadaniu się z użytkownikiem, na czym polega istota problemu.
Ostatnie z kryteriów oceny, oparte na rodzaju zadań decyzyjnych, mierzy poziom inteligencji systemów BI pod kątem możliwości przetwarzania i/lub drążenia danych.
Obsługa wszystkich typów zapytań wyrażanych językiem SQL (lub podobnym): wyszukiwanie, dodawanie, aktualizacja, usuwanie i sortowanie danych przy użyciu mechanizmów deterministycznych jest standardem w systemach BI. Także Obsługa zapytań typu OLAP: drążenie danych (driliing down, drilling up), przeciąganie i wycinanie danych, odwracanie tabel danych itp., jest praktycznie warunkiem istnienia systemu BI na rynku. Kolejnym krokiem jest wprowadzanie innych niż deterministyczne mechanizmów obsługi zapytań wyrażanych językiem SQL (lub podobnym) - np. mechanizmów rozmytych. Obsługa zadań klasyfikacyjnych, skojarzeniowych, analizy trendów i prognoz oparta na danych ilościowych (sieci neuronowe, algorytmy genetyczne, odkrywanie wiedzy, algorytmy statystyczne) staje się już standardem w pewnych klasach zastosowań (banki, ubezpieczenia). Otwartą kwestią pozostaje natomiast obsługa danych jakościowych oraz zadań o charakterze zarówno algorytmicznym, jak i heurystycznym w procesie rozwiązywania złożonych problemów decyzyjnych. Wydaje się, że dopiero taka funkcjonalność systemów BI będzie w stanie stworzyć z systemu komputerowego inteligentnego asystenta.
Źródło: www.consorg.pl
Autorzy:Zbigniew Twardowski, Sebastian Kostrubała, Stanisław Stanek
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Real-Time Intelligence – od trendu do biznesowego must-have
Sposób prowadzenia działalności gospodarczej dynamicznie się zmienia. Firmy muszą stale dostosowywa… / Czytaj więcej
EPM – co to jest? Czy jest alternatywą dla BI?
Nowoczesne systemy BI i EPM dostarczają wiedzy potrzebnej do efektywnego zarządzania firmą. Czy zna… / Czytaj więcej
W jaki sposób firmy zwiększają swoją odporność na zmiany?
Do zwiększenia odporności na zmiany, konieczna jest pełna kontrola nad codziennymi procesami zapewn… / Czytaj więcej
Dlaczego systemy kontrolingowe są potrzebne współczesnym firmom?
Narzędzia Corporate Performance Management (CPM) pozwalają na przyśpieszenie tempa podejmowania dec… / Czytaj więcej
Hurtownie danych – funkcje i znaczenie dla BI
Przepisów na sukces biznesu jest na rynku wiele. Nie ulega jednak wątpliwości, że jednym z kluczowy… / Czytaj więcej
Po co dane w handlu? Okazuje się, że ich analityka może dać nawet 30 proc. większe zyski!
Jak wynika z badania firmy doradczej Capgemni, producenci FMCG oraz firmy związane z handlem detali… / Czytaj więcej


