Rynek IT dobry, chociaż ciasny
Katgoria: BUSINESS INTELLIGENCE / Utworzono: 04 kwiecień 2007
Rynek IT dobry, chociaż ciasny
Grzegorz Rawicz-Mańkowski, dyrektor marketingu polskiego oddziału SAS Institute, jednego ze światowych liderów rynku Business Intelligence, przytacza statystyki, które wskazują na coraz większą liczbę dostawców oprogramowania. Według raportów IDC w 2004 roku było 35 firm oferujących BI, a już rok później, pomimo kilku przejęć branżowych spółek - 41. Ten trend się utrzymuje.
- Niektórzy decydują się na wzmocnienie swojej obecności w Polsce. Na przykład firma MicroStrategy, do niedawna reprezentowana w kraju przez partnerów, w 2006 roku otworzyła w Polsce biuro. Pojawiło się na rynku kilka nowych aplikacji, np. produkty izraelskiej spółki Gilon Business Insight czy marki Panorama. Dodatkowo, niektórzy dostawcy oferujący pewne funkcjonalności BI, próbują poszerzyć swój portfel. Tak jest w przypadku IBM, który ostatnio wyzbywa się sprzętu i skupia się na sprzedaży oprogramowania i usług. Bliska współpraca IBM z firmą Cognos wyraźnie zmierza w kierunku przejęcia tego dostawcy BI - ocenia Grzegorz Rawicz-Mańkowski.
Dużo do zrobienia
Wspomniana izraelska spółka Gilon Business Insight weszła do Polski zakładając w 2006 r. ze spółką Betacom wspólną firmę BI Insight. Jest ona nie tyle dostawcą technologii (w odróżnieniu od największych graczy, jak SAS), co integratorem BI posiadającym własne aplikacje. Firma współpracuje z wieloma dostawcami oprogramowania, nie stanowiąc dla większości z nich konkurencji. BI Insight nie zdobyła jeszcze klientów, ale zamierza poinformować o pierwszych kontraktach w ciągu kilku miesięcy. Dlaczego Izraelczycy zdecydowali się na wejście do Polski?
- W wielu firmach w Polsce widzimy dla siebie jeszcze dużo do zrobienia, a to wynika z tego, że hurtownie danych są, lub były, tworzone dla każdego departamentu w organizacji osobno (np. dla działów marketingu i sprzedaży). My proponujemy kompleksowe, korporacyjne systemy obejmujące działaniem całą firmę - opowiada o przyjętej strategii Jarosław Pietrzak, dyrektor handlowy BI Insight.
Firma wybrała dla siebie specjalizację - sprzedaż korporacyjnych hurtowni danych (ang.: Enterprise Data Warehouse), skierowanych do dużych, nowocześnie zarządzanych przedsiębiorstw. Liderzy BI nie są zmartwieni ekspansją nowych firm.
- SAS ma w Polsce, w zależności od przyjętej metodologii badania, od 27 do ponad 50 proc. rynku BI. Obecnie istotną konkurencją dla nas są potentaci na rynku aplikacji biznesowych: Oracle (przejął firmę Siebel) i SAP, nawet większą niż tradycyjni dostawcy BI, jak Business Objects czy Hyperion. Nową konkurencją się nie martwimy - ma ona dość ubogą ofertę, nie skierowaną do naszych tradycyjnych odbiorców, czyli większych przedsiębiorstw i administracji. Większe przedsiębiorstwa, rozważając wdrożenie BI, przyglądają się raczej uznanym, sprawdzonym rozwiązaniom - Grzegorz Rawicz-Mańkowski bagatelizuje sprawę coraz ciaśniejszego rynku.
SAS oraz inni znaczący dostawcy aplikacji, jak Business Objects, nieco obawiają się wchodzących na rynek BI gigantów IT, w tym wspomnianych Oracle i IBM. Największym wyzwaniem będzie dla nich jednak oferta Microsoftu. Dostarcza on narzędzia dla firm małych i średnich, a ponieważ jest silnie obecny od lat w przedsiębiorstwach (systemy operacyjne, pakiet Office), jego oferta BI zapewne spotka się z zainteresowaniem.
- Korporacja Microsoft jest agresywna na rynku pracy, ściąga do siebie specjalistów od BI, co pokazuje, jaką obiera strategię. SAS raczej nie będzie konkurował z Microsoftem, ponieważ nigdy nie celował w liczbie sprzedawanych licencji - twierdzi Grzegorz Rawicz-Mańkowski.
Microsoftu obawiają się za to polskie firmy oferujące Business Intelligence. Między innymi Comarch, który rozpoczął sprzedaż własnego narzędzia, czy spółka InForum.
- W wielu firmach w Polsce widzimy dla siebie jeszcze dużo do zrobienia, a to wynika z tego, że hurtownie danych są, lub były, tworzone dla każdego departamentu w organizacji osobno (np. dla działów marketingu i sprzedaży). My proponujemy kompleksowe, korporacyjne systemy obejmujące działaniem całą firmę - opowiada o przyjętej strategii Jarosław Pietrzak, dyrektor handlowy BI Insight.
Firma wybrała dla siebie specjalizację - sprzedaż korporacyjnych hurtowni danych (ang.: Enterprise Data Warehouse), skierowanych do dużych, nowocześnie zarządzanych przedsiębiorstw. Liderzy BI nie są zmartwieni ekspansją nowych firm.
- SAS ma w Polsce, w zależności od przyjętej metodologii badania, od 27 do ponad 50 proc. rynku BI. Obecnie istotną konkurencją dla nas są potentaci na rynku aplikacji biznesowych: Oracle (przejął firmę Siebel) i SAP, nawet większą niż tradycyjni dostawcy BI, jak Business Objects czy Hyperion. Nową konkurencją się nie martwimy - ma ona dość ubogą ofertę, nie skierowaną do naszych tradycyjnych odbiorców, czyli większych przedsiębiorstw i administracji. Większe przedsiębiorstwa, rozważając wdrożenie BI, przyglądają się raczej uznanym, sprawdzonym rozwiązaniom - Grzegorz Rawicz-Mańkowski bagatelizuje sprawę coraz ciaśniejszego rynku.
SAS oraz inni znaczący dostawcy aplikacji, jak Business Objects, nieco obawiają się wchodzących na rynek BI gigantów IT, w tym wspomnianych Oracle i IBM. Największym wyzwaniem będzie dla nich jednak oferta Microsoftu. Dostarcza on narzędzia dla firm małych i średnich, a ponieważ jest silnie obecny od lat w przedsiębiorstwach (systemy operacyjne, pakiet Office), jego oferta BI zapewne spotka się z zainteresowaniem.
- Korporacja Microsoft jest agresywna na rynku pracy, ściąga do siebie specjalistów od BI, co pokazuje, jaką obiera strategię. SAS raczej nie będzie konkurował z Microsoftem, ponieważ nigdy nie celował w liczbie sprzedawanych licencji - twierdzi Grzegorz Rawicz-Mańkowski.
Microsoftu obawiają się za to polskie firmy oferujące Business Intelligence. Między innymi Comarch, który rozpoczął sprzedaż własnego narzędzia, czy spółka InForum.
- W połowie 2007 r. Microsoft wypuści nowy produkt - Performance Point Server 2007 - oprogramowanie do zarządzania wydajnością, wspierające m.in. planowanie, konsolidację sprawozdań i analitykę. Zanim to narzędzie stanie się popularne, miną dwa lata, więc nie ma jeszcze obaw, że Microsoft szybko zagarnie część rynku, ale w końcu to nastąpi. Zwłaszcza że firma stosuje agresywną politykę cenową - prognozuje Krzysztof Podborowski, dyrektor handlowy InForum.
Ciągle brak świadomości
Można się spodziewać, że produkt Microsoftu będzie konkurencyjny cenowo z obecnie dostępnymi programami, a więc stanie się przystępny dla wielu przedsiębiorstw. Tym samym wzrośnie świadomość korzyści, jakie daje BI, bo jak dotąd właśnie świadomość menedżerów jest największą, poza wysoką ceną, barierą wzrostu sprzedaży oprogramowania do budżetowania i analiz.
Według Krzysztofa Podborowskiego, jako region wypadamy blado pod względem korzystania z narzędzi BI na tle Europy Zachodniej czy USA. Wynika to z ogólnie słabego zinformatyzowania przedsiębiorstw i z ich niskiej kultury organizacyjnej.
- W Polsce brakuje jeszcze świadomości na temat BI. Przedsiębiorstwu łatwo jest zainwestować w nową fabrykę i szybko zwiększyć przychody o 40 proc. Aby to samo uzyskać dzięki BI, potrzeba nieco czasu i włożenia nieco wysiłku przy wdrożeniu aplikacji. Zwrot z inwestycji w BI jest, niestety, dłuższy niż zwrot np. z zakupu nowych maszyn. Jest to bariera dla polskich firm, które nie myślą o usprawnieniu zarządzania, tylko szukają prostych rozwiązań - mówi Krzysztof Podborowski. Dodaje, że sprzedaż oprogramowania BI w Polsce ma się jednak bardzo dobrze, rośnie co rok o około 26 proc.
Jednak, skoro przedsiębiorstwa rzadko sięgają po Business Intelligence i nie mają wiedzy na jego temat, szybki wzrost rynku wydaje się być paradoksem. Nie do końca. Popyt na BI generują w kraju dwa sektory: finansowy i telekomunikacyjny. Na ich rynkach jest największa konkurencja, największa walka o klienta. Właśnie telekomy, banki i firmy ubezpieczeniowe szukają wzrostu konkurencyjności i sięgają po BI wzorem zachodnich przedsiębiorstw.
- Także inne sektory zaczynają się interesować Business Inteligence, np. logistyka i przemysł, ale to dopiero początki. Rynek będzie wzrastał, ale powoli. Wszystko zależy od świadomości przedsiębiorstw oraz od wzrostu gospodarczego, a ten trudno przewidzieć - uważa dyrektor handlowy InForum.
Prawie, jak systemy operacyjne
Polskie firmy najczęściej wykorzystują BI do wspierania finansów i kontrolingu. Świat poszedł już dalej. W krajach rozwiniętych korzysta się z BI kompleksowo, czyli także w dziedzinach sprzedaży i marketingu, produkcji, zarządzania personelem. Musi minąć jeszcze kilka lat, zanim krajowe firmy przejdą na wyższy poziom zarządzania strategicznego. Tak się już stało w globalnej gospodarce, dlatego BI ewoluuje w kompleksowe systemy CPM (Corporate Performance Management).
Tego typu kompleksowe narzędzia (CPM) chce oferować firma BI Insight. Jarosław Pietrzak tłumaczy, że systemy BI stają się coraz bardziej skomplikowane, a jednocześnie wymagania wobec nich są coraz wyższe. Obecnie powinniśmy mówić o tzw. aktywnych hurtowniach danych (ang. Active Data Warehouse), które działają w firmach jak systemy operacyjne, tzn. przetwarzają i dostarczają informacji w czasie prawie rzeczywistym. Dzisiejszym firmom nie wystarczy analiza bazująca na danych z dnia wczorajszego, potrzebują informacji, co się działo 5 minut temu, a czasami i to nie wystarcza.
Ciągle brak świadomości
Można się spodziewać, że produkt Microsoftu będzie konkurencyjny cenowo z obecnie dostępnymi programami, a więc stanie się przystępny dla wielu przedsiębiorstw. Tym samym wzrośnie świadomość korzyści, jakie daje BI, bo jak dotąd właśnie świadomość menedżerów jest największą, poza wysoką ceną, barierą wzrostu sprzedaży oprogramowania do budżetowania i analiz.
Według Krzysztofa Podborowskiego, jako region wypadamy blado pod względem korzystania z narzędzi BI na tle Europy Zachodniej czy USA. Wynika to z ogólnie słabego zinformatyzowania przedsiębiorstw i z ich niskiej kultury organizacyjnej.
- W Polsce brakuje jeszcze świadomości na temat BI. Przedsiębiorstwu łatwo jest zainwestować w nową fabrykę i szybko zwiększyć przychody o 40 proc. Aby to samo uzyskać dzięki BI, potrzeba nieco czasu i włożenia nieco wysiłku przy wdrożeniu aplikacji. Zwrot z inwestycji w BI jest, niestety, dłuższy niż zwrot np. z zakupu nowych maszyn. Jest to bariera dla polskich firm, które nie myślą o usprawnieniu zarządzania, tylko szukają prostych rozwiązań - mówi Krzysztof Podborowski. Dodaje, że sprzedaż oprogramowania BI w Polsce ma się jednak bardzo dobrze, rośnie co rok o około 26 proc.
Jednak, skoro przedsiębiorstwa rzadko sięgają po Business Intelligence i nie mają wiedzy na jego temat, szybki wzrost rynku wydaje się być paradoksem. Nie do końca. Popyt na BI generują w kraju dwa sektory: finansowy i telekomunikacyjny. Na ich rynkach jest największa konkurencja, największa walka o klienta. Właśnie telekomy, banki i firmy ubezpieczeniowe szukają wzrostu konkurencyjności i sięgają po BI wzorem zachodnich przedsiębiorstw.
- Także inne sektory zaczynają się interesować Business Inteligence, np. logistyka i przemysł, ale to dopiero początki. Rynek będzie wzrastał, ale powoli. Wszystko zależy od świadomości przedsiębiorstw oraz od wzrostu gospodarczego, a ten trudno przewidzieć - uważa dyrektor handlowy InForum.
Prawie, jak systemy operacyjne
Polskie firmy najczęściej wykorzystują BI do wspierania finansów i kontrolingu. Świat poszedł już dalej. W krajach rozwiniętych korzysta się z BI kompleksowo, czyli także w dziedzinach sprzedaży i marketingu, produkcji, zarządzania personelem. Musi minąć jeszcze kilka lat, zanim krajowe firmy przejdą na wyższy poziom zarządzania strategicznego. Tak się już stało w globalnej gospodarce, dlatego BI ewoluuje w kompleksowe systemy CPM (Corporate Performance Management).
Tego typu kompleksowe narzędzia (CPM) chce oferować firma BI Insight. Jarosław Pietrzak tłumaczy, że systemy BI stają się coraz bardziej skomplikowane, a jednocześnie wymagania wobec nich są coraz wyższe. Obecnie powinniśmy mówić o tzw. aktywnych hurtowniach danych (ang. Active Data Warehouse), które działają w firmach jak systemy operacyjne, tzn. przetwarzają i dostarczają informacji w czasie prawie rzeczywistym. Dzisiejszym firmom nie wystarczy analiza bazująca na danych z dnia wczorajszego, potrzebują informacji, co się działo 5 minut temu, a czasami i to nie wystarcza.
- Dobrym przykładem są tutaj operatorzy GSM, których rynek jest szczególnie konkurencyjny. Dzisiaj operatorzy GSM wiedzą m.in. kiedy i gdzie użytkownik sieci nie miał zasięgu. Wszystko za sprawą uporządkowanych danych, które trafiają do call center. Dzięki temu może przeprosić klienta za powstałe niedogodności - opowiada Jarosław Pietrzak.
Czas pokaże, kiedy w Polsce po Business Intelligence i jego zaawansowane systemy sięgną przedsiębiorstwa przemysłowe. Dostawcy oprogramowania starają się edukować menedżerów organizując branżowe seminaria. Prawdopodobnie popyt na BI zacznie rosnąć, gdy firmy dostrzegą zalety praktycznego wykorzystania systemów w ich konkretnym biznesie. Zanim to nastąpi, dostawcy IT muszą zadbać o zagarnięcie dla siebie pozycji, ponieważ wiedzą, że gdy ruszy boom inwestycyjny, będzie za późno na ekspansję, inwestycje i promocję. Niektórzy robią to już teraz, aby zyski zgarniać po latach.
Czas pokaże, kiedy w Polsce po Business Intelligence i jego zaawansowane systemy sięgną przedsiębiorstwa przemysłowe. Dostawcy oprogramowania starają się edukować menedżerów organizując branżowe seminaria. Prawdopodobnie popyt na BI zacznie rosnąć, gdy firmy dostrzegą zalety praktycznego wykorzystania systemów w ich konkretnym biznesie. Zanim to nastąpi, dostawcy IT muszą zadbać o zagarnięcie dla siebie pozycji, ponieważ wiedzą, że gdy ruszy boom inwestycyjny, będzie za późno na ekspansję, inwestycje i promocję. Niektórzy robią to już teraz, aby zyski zgarniać po latach.
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Real-Time Intelligence – od trendu do biznesowego must-have
Sposób prowadzenia działalności gospodarczej dynamicznie się zmienia. Firmy muszą stale dostosowywa… / Czytaj więcej
EPM – co to jest? Czy jest alternatywą dla BI?
Nowoczesne systemy BI i EPM dostarczają wiedzy potrzebnej do efektywnego zarządzania firmą. Czy zna… / Czytaj więcej
W jaki sposób firmy zwiększają swoją odporność na zmiany?
Do zwiększenia odporności na zmiany, konieczna jest pełna kontrola nad codziennymi procesami zapewn… / Czytaj więcej
Dlaczego systemy kontrolingowe są potrzebne współczesnym firmom?
Narzędzia Corporate Performance Management (CPM) pozwalają na przyśpieszenie tempa podejmowania dec… / Czytaj więcej
Hurtownie danych – funkcje i znaczenie dla BI
Przepisów na sukces biznesu jest na rynku wiele. Nie ulega jednak wątpliwości, że jednym z kluczowy… / Czytaj więcej
Po co dane w handlu? Okazuje się, że ich analityka może dać nawet 30 proc. większe zyski!
Jak wynika z badania firmy doradczej Capgemni, producenci FMCG oraz firmy związane z handlem detali… / Czytaj więcej

