IoT w sektorze produkcji: Przeciwdziałanie marnotrawstwu, oszustwom i nieefektywności
Katgoria: MES / Utworzono: 21 marzec 2016
Jako osoba od lat związana z sektorem produkcji oraz handlu detalicznego jestem głęboko przekonany, że Internet Rzeczy (Internet of Things – IoT) zmieni sposób, w jaki wszyscy będziemy pracować. IoT, który w Niemczech zyskał miano „Przemysł 4.0” – gdyż może być impulsem dla nowej rewolucji przemysłowej – oznacza środowisko, w którym kody kreskowe i inteligentne sensory nadają przedmiotom „cyfrowy głos”.
Takie rozwiązanie pozwala im łączyć się i wymieniać dane między sobą – a także z systemami zaplecza – przez Internet. Kody kreskowe i sensory można umieścić praktycznie na wszystkim m.in.na odzieży, pojazdach czy paletach. Dane zbierane przez sensory przepływają w przedsiębiorstwie w czasie rzeczywistym. Daje to kierownictwu natychmiastowy wgląd w sytuację na liniach produkcyjnych, informacje o wynikach sprzedaży, przebiegu dostaw oraz wynikach marketingu, a także wiele innych danych, na podstawie których można podejmować lepsze decyzje. W mojej opinii najbardziej interesujące jest to, w jaki sposób IoT może pomóc rozwiązać niektóre z najpilniejszych problemów i wyzwań, jakie przed nami stoją: marnotrawstwo żywności oraz zmieniające się oczekiwania konsumentów dotyczące informacji o produktach.
Zdumiewające dane
Marnotrawstwo nietrwałych produktów spożywczych to problem dobrze znany detalistom, ale najnowsze dane pokazują skalę tego zjawiska. Marnujemy około jedną trzecią tego, co produkujemy – jest to 1,3 mld ton żywności o wartości 750 mld USD rocznie1. Inaczej mówiąc, w 2007 r. na 1,5 mld hektarów ziemi – czyli obszarze większym niż Kanada – uprawiano plony, których nikt nie zjadł2. Wpływa na to wiele czynników, ale handel detaliczny może odpowiadać nawet za 25 proc. tej ilości ze względu na straty żywności w łańcuchu dostaw3.
Oprócz kwestii marnotrawstwa żywności śledzimy również zmiany w oczekiwaniach konsumentów względem umieszczonych na etykietach informacji na temat składu i pochodzenia produktów. Ludzi bardziej interesuje teraz to, skąd pochodzi kupowana przez nich żywność oraz jak dane produkty były uprawiane, zbierane, przetwarzane i dostarczane do sklepu. Niektórzy klienci podczas zakupów za pomocą swojego smartfona skanują kody kreskowe.
W Europie nie musimy sięgać pamięcią daleko wstecz, żeby wiedzieć, co dało początek tej zmianie w podejściu: obawa o bezpieczeństwo żywności. Skandal z koniną stanowi przykład na to, jak łatwo w wydłużonym łańcuchu dostaw oszuści mogą podstawiać podrobione składniki w miejsce prawdziwych. Gdy spojrzymy dalej, na przykład na Chiny, okazuje się, że 70 proc. ludzi nie jest pewnych bezpieczeństwa żywności4.
Jak Internet Rzeczy może rozwiązać wszystkie te problemy?
Lepsza widoczność całego łańcucha dostaw dzięki IoT
Zwiększając widoczność produktów w łańcuchu dostaw, IoT może usprawnić śledzenie ich drogi z gospodarstwa rolnego aż na stół konsumenta, ograniczyć oszustwa, spełnić oczekiwania konsumentów w zakresie większej przejrzystości oraz stwarzać nowe możliwości marketingowe.
Z pola na stół: Śledzenie żywności od jej źródła aż po talerz konsumenta jest już od dawna wielkim problemem, a IoT naprawdę potrafi go rozwiązać. Umieszczając na produktach etykiety z kodem kreskowym, a na paletach etykiety RFID (do odczytu partiami przez czytniki stacjonarne), można łatwiej śledzić produkty przepływające przez łańcuch dostaw. Generalnie zalecamy, żeby wykorzystać jak najwięcej etapów przeładunkowych. Kod kreskowy 2D może być utworzony zaraz po zebraniu produktu z pola. Później, po zeskanowaniu, zawarte w nim dane są w razie potrzeby uaktualniane, na każdym etapie łańcucha dostaw – od pola po dostawę do zakładu przetwórczego, dalej do hurtowni, a następnie do magazynu w firmie. Im więcej etapów i „bram” przeładunkowych, tym większa widoczność produktów w łańcuch dostaw. Kiedy towar dociera do przedsiębiorstwa, produkty są skanowane w celu składowania w magazynie oraz sprawdzane według danych przysłanych przez dostawcę lub hurtownię. Jednym z obszarów, gdzie pozostaje wiele do zrobienia, jest oznaczanie produktów kodem kreskowym już w gospodarstwie rolnym zaraz po zebraniu plonu lub uboju – należy zachęcać do tego rolników.
Większa przejrzystość: Najnowsze kody kreskowe 2D GS1 mogą zawierać dużo więcej informacji. Pojemność informacyjną kodów można wykorzystać nie tylko do śledzenia towarów w łańcuchu dostaw, ale także do informowania konsumentów. Dane o tym, skąd pochodzi żywność oraz jak i kiedy została wyprodukowana, można zawrzeć w kodzie, a konsument odczyta je za pomocą prostej aplikacji w smartfonie. Konsument może na przykład sprawdzić, że 28-dniowy kawałek wołowiny, który właśnie ogląda, rzeczywiście pochodzi z uboju sprzed 28 dni. W kodzie można nawet umieścić dodatkowe informacje o drodze tej porcji mięsa przez łańcuch dostaw.
Możliwości zwiększenia sprzedaży i przywiązania klienta do marki: Obraz konsumentów skanujących kody kreskowe w celu uzyskania informacji za pomocą smartfonów stał się już rzeczywistością. Łączy się z tym możliwość włączenia przepisów kulinarnych (lub dodania odpowiedniego linku do nich) do listy składników, aby zachęcić ludzi do wypróbowania nowych potraw i kupienia dodatkowych produktów. Można także oferować bezpłatnie niektóre produkty znajdujące się w przepisie na daną potrawę, aby budować lojalność i zachęcać klientów do korzystania z produktów danej marki.
Walka z oszustwami i ograniczenie strat wynikających z wad produktowych: Firma może wykorzystywać kody kreskowe w specyficzny dla niej sposób. Dlatego jakiekolwiek próby podrabiania jej etykiet w celu nielegalnego wprowadzenia żywności do łańcucha dostaw staną się o wiele trudniejsze. Ponadto dokładnie śledzone partie produktów można łatwo zlokalizować. Jeśli więc wystąpi problem dotyczący żywności (np. związany ze spryskiwaniem plonów), łatwo można odnaleźć i wycofać z rynku lub zniszczyć tylko wybraną partię, której dotyczy problem.
Miliardowe korzyści Jakich więc usprawnień można oczekiwać od IoT? Możliwość oszustw zostaje natychmiast w dużym stopniu ograniczona, a gdy firma zacznie przekazywać konsumentom informacje za pośrednictwem kodów kreskowych, to jej konkurencyjności będzie rosnąć. Najbardziej skorzysta na tym jednak łańcuch dostaw. Widzimy, że niektórzy nasi klienci przez lepsze zarządzanie temperaturą nietrwałych produktów w transporcie potrafią wydłużyć termin sprzedaży i przydatności do spożycia o dwa dni. Co do redukcji marnotrawstwa w całym sektorze, mogłoby to oznaczać oszczędności na poziomie setek milionów – a nawet miliardów – dolarów. Myśląc nadal o problemie niepotrzebnych strat żywności, twierdzę, że IoT to trend technologiczny, który w pełni usprawiedliwia towarzyszący mu rozgłos medialny.
Autor: David Stain, Industry Marketing Manager, rozwiązania dla potrzeb produkcji i mobilności w pracy terenowej, Zebra Technologies
Zdumiewające dane
Marnotrawstwo nietrwałych produktów spożywczych to problem dobrze znany detalistom, ale najnowsze dane pokazują skalę tego zjawiska. Marnujemy około jedną trzecią tego, co produkujemy – jest to 1,3 mld ton żywności o wartości 750 mld USD rocznie1. Inaczej mówiąc, w 2007 r. na 1,5 mld hektarów ziemi – czyli obszarze większym niż Kanada – uprawiano plony, których nikt nie zjadł2. Wpływa na to wiele czynników, ale handel detaliczny może odpowiadać nawet za 25 proc. tej ilości ze względu na straty żywności w łańcuchu dostaw3.
Oprócz kwestii marnotrawstwa żywności śledzimy również zmiany w oczekiwaniach konsumentów względem umieszczonych na etykietach informacji na temat składu i pochodzenia produktów. Ludzi bardziej interesuje teraz to, skąd pochodzi kupowana przez nich żywność oraz jak dane produkty były uprawiane, zbierane, przetwarzane i dostarczane do sklepu. Niektórzy klienci podczas zakupów za pomocą swojego smartfona skanują kody kreskowe.
W Europie nie musimy sięgać pamięcią daleko wstecz, żeby wiedzieć, co dało początek tej zmianie w podejściu: obawa o bezpieczeństwo żywności. Skandal z koniną stanowi przykład na to, jak łatwo w wydłużonym łańcuchu dostaw oszuści mogą podstawiać podrobione składniki w miejsce prawdziwych. Gdy spojrzymy dalej, na przykład na Chiny, okazuje się, że 70 proc. ludzi nie jest pewnych bezpieczeństwa żywności4.
Jak Internet Rzeczy może rozwiązać wszystkie te problemy?
Lepsza widoczność całego łańcucha dostaw dzięki IoT
Zwiększając widoczność produktów w łańcuchu dostaw, IoT może usprawnić śledzenie ich drogi z gospodarstwa rolnego aż na stół konsumenta, ograniczyć oszustwa, spełnić oczekiwania konsumentów w zakresie większej przejrzystości oraz stwarzać nowe możliwości marketingowe.
Z pola na stół: Śledzenie żywności od jej źródła aż po talerz konsumenta jest już od dawna wielkim problemem, a IoT naprawdę potrafi go rozwiązać. Umieszczając na produktach etykiety z kodem kreskowym, a na paletach etykiety RFID (do odczytu partiami przez czytniki stacjonarne), można łatwiej śledzić produkty przepływające przez łańcuch dostaw. Generalnie zalecamy, żeby wykorzystać jak najwięcej etapów przeładunkowych. Kod kreskowy 2D może być utworzony zaraz po zebraniu produktu z pola. Później, po zeskanowaniu, zawarte w nim dane są w razie potrzeby uaktualniane, na każdym etapie łańcucha dostaw – od pola po dostawę do zakładu przetwórczego, dalej do hurtowni, a następnie do magazynu w firmie. Im więcej etapów i „bram” przeładunkowych, tym większa widoczność produktów w łańcuch dostaw. Kiedy towar dociera do przedsiębiorstwa, produkty są skanowane w celu składowania w magazynie oraz sprawdzane według danych przysłanych przez dostawcę lub hurtownię. Jednym z obszarów, gdzie pozostaje wiele do zrobienia, jest oznaczanie produktów kodem kreskowym już w gospodarstwie rolnym zaraz po zebraniu plonu lub uboju – należy zachęcać do tego rolników.
Większa przejrzystość: Najnowsze kody kreskowe 2D GS1 mogą zawierać dużo więcej informacji. Pojemność informacyjną kodów można wykorzystać nie tylko do śledzenia towarów w łańcuchu dostaw, ale także do informowania konsumentów. Dane o tym, skąd pochodzi żywność oraz jak i kiedy została wyprodukowana, można zawrzeć w kodzie, a konsument odczyta je za pomocą prostej aplikacji w smartfonie. Konsument może na przykład sprawdzić, że 28-dniowy kawałek wołowiny, który właśnie ogląda, rzeczywiście pochodzi z uboju sprzed 28 dni. W kodzie można nawet umieścić dodatkowe informacje o drodze tej porcji mięsa przez łańcuch dostaw.
Możliwości zwiększenia sprzedaży i przywiązania klienta do marki: Obraz konsumentów skanujących kody kreskowe w celu uzyskania informacji za pomocą smartfonów stał się już rzeczywistością. Łączy się z tym możliwość włączenia przepisów kulinarnych (lub dodania odpowiedniego linku do nich) do listy składników, aby zachęcić ludzi do wypróbowania nowych potraw i kupienia dodatkowych produktów. Można także oferować bezpłatnie niektóre produkty znajdujące się w przepisie na daną potrawę, aby budować lojalność i zachęcać klientów do korzystania z produktów danej marki.
Walka z oszustwami i ograniczenie strat wynikających z wad produktowych: Firma może wykorzystywać kody kreskowe w specyficzny dla niej sposób. Dlatego jakiekolwiek próby podrabiania jej etykiet w celu nielegalnego wprowadzenia żywności do łańcucha dostaw staną się o wiele trudniejsze. Ponadto dokładnie śledzone partie produktów można łatwo zlokalizować. Jeśli więc wystąpi problem dotyczący żywności (np. związany ze spryskiwaniem plonów), łatwo można odnaleźć i wycofać z rynku lub zniszczyć tylko wybraną partię, której dotyczy problem.
Miliardowe korzyści Jakich więc usprawnień można oczekiwać od IoT? Możliwość oszustw zostaje natychmiast w dużym stopniu ograniczona, a gdy firma zacznie przekazywać konsumentom informacje za pośrednictwem kodów kreskowych, to jej konkurencyjności będzie rosnąć. Najbardziej skorzysta na tym jednak łańcuch dostaw. Widzimy, że niektórzy nasi klienci przez lepsze zarządzanie temperaturą nietrwałych produktów w transporcie potrafią wydłużyć termin sprzedaży i przydatności do spożycia o dwa dni. Co do redukcji marnotrawstwa w całym sektorze, mogłoby to oznaczać oszczędności na poziomie setek milionów – a nawet miliardów – dolarów. Myśląc nadal o problemie niepotrzebnych strat żywności, twierdzę, że IoT to trend technologiczny, który w pełni usprawiedliwia towarzyszący mu rozgłos medialny.
Autor: David Stain, Industry Marketing Manager, rozwiązania dla potrzeb produkcji i mobilności w pracy terenowej, Zebra Technologies
1. www.unep.org
2. National Geographic, 13 października 2014 r.
3. http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0048969712011862
4. Foodsafetynews.com
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzj… / Czytaj więcej
Firma Metaltech wdraża PSIpenta/MES Scheduling do planowania produkcji
Metaltech, polska firma z branży metalowej, wdraża system PSIpenta/MES Scheduling w celu usprawnien… / Czytaj więcej
Od danych do zielonej stali: wdrożenie PSImetals w hucie Tata Steel Nederland w IJmuiden
Wdrożenie PSImetals w hucie Tata Steel Nederland w IJmuiden pokazuje, że „zielona stal” zaczyna się… / Czytaj więcej
PSIpenta/MES Scheduling automatyzuje produkcję w Espersen Poland
PSI Polska Sp. z o.o. wdroży system PSIpenta/MES Scheduling w firmie Espersen Poland Sp. z o.o., je… / Czytaj więcej
Nie tylko dane – jak system MES zmienia sposób pracy w firmie produkcyjnej
Typowa scena z hali produkcyjnej: trzy zmiany, siedem linii, czterdziestu operatorów. Każdy robi sw… / Czytaj więcej
Produkcja bez danych to kosztowna ślepa uliczka
Przemysł motoryzacyjny w Azji nie tylko utrzymuje przewagę ilościową, ale również jakościową – prze… / Czytaj więcej


