Outsourcing usług IT zagraża bezpieczeństwu projektów
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 22 luty 2017
Outsourcing usług IT zagraża bezpieczeństwu projektów
W połowie lutego na łamach „Pulsu Biznesu” ukazał się artykuł pt. „Urzędnicy wynajmą informatyków”, którego przyczynkiem stał się przetarg Centralnego Ośrodka Informatyki, zlecającego konsultantom, wyspecjalizowanym w 23 dziedzinach, prace z zakresu programowania i testów. Nowa metoda realizacji projektów IT w administracji publicznej wcale nie musi okazać się tańsza i bardziej skuteczna. Obniżenie kosztów może być tylko pozorne, a czas realizacji projektów wcale nie musi zamknąć się w przewidywanym przez COI okresie.
Kryteria przetargu wskazują na to, że na etapie wyboru firm, które pozyskają specjalistów, najważniejszą wartością nie będzie doświadczenie. Waga poszczególnych wartości wyboru rozkłada się w następujący sposób: 60% stanowi cena, 20% to liczba rekruterów, którymi dysponuje wykonawca, 10% to liczba programistów JAVA w bazie wykonawcy, a kolejne 10% to liczba testerów.
Wątpliwość budzi również fakt, że jednym z warunków udziału w przetargu jest wykonanie co najmniej dwóch usług zapewnienia pracowników (programista, architekt, analityk biznesowy, tester) w branży IT, na kwotę co najmniej 15 mln zł brutto (za jedną usługę). I znowu nie jest weryfikowana wiedza wynajmowanych pracowników, ale – najprościej rzecz ujmując – doświadczenie w wygrywaniu dużych przetargów.
Zastrzeżeń dotyczących takiego sposobu realizacji projektu jest dużo więcej. Dotyczą one przede wszystkim jakości świadczonych usług i można je streścić w kilku punktach:
1. Sukces realizacji dużych przedsięwzięć informatycznych zależy od właściwych założeń projektu oraz ich technicznego przygotowania. W branży wielokrotnie słyszeliśmy o nieudanych inicjatywach, które co prawda zlecono dobrym specjalistom, ale w niewystarczający sposób skupiono się na pracach koncepcyjnych. Dlatego samo zakupienie usług programistów, testerów oraz projekt menedżerów nie gwarantuje sukcesu. Potrzebna jest przede wszystkim dobra koncepcja, a tę mogą zapewnić osoby, które od wiele lat biegle poruszają się w branży IT.
2. Firmy IT na stałe zatrudniają wyspecjalizowanych pracowników, których odpowiednio opłacają, inwestują w ich szkolenie, by w ten sposób budować swoje know-how. Procesy wdrażania pracowników, poszerzania ich wiedzy i umiejętności w trakcie długoterminowych projektów wymagają stałej, czasami nawet kilkuletniej współpracy. Dzięki temu właściciele firm oferujących usługi IT mogą zagwarantować pełen profesjonalizm zespołów specjalistów IT. Zgrany, obdarzony zaufaniem zespół to część firmowego know-how, za który trzeba zapłacić. To cena bezpieczeństwa i stabilności oferowanych usług. Mały, ale zgrany zespół jest w stanie dużo sprawniej wykonywać swoje zadania niż 500 obcych sobie ludzi.
3. Rekrutacja pracowników wykonujących zadania dla sektora publicznego powinna być bardziej restrykcyjna. W grę wchodzi przecież ochrona danych wrażliwych oraz dostęp do systemów państwowych. Poleganie na wynajętych pracownikach bywa zgubne. Można sobie wyobrazić sytuację, w której co parę dni, do tych samych zadań, będą przeznaczane inne osoby – przecież kontraktujemy godziny pracy, a nie osoby o określonych kompetencjach.
4. Rozproszony proces delegowania pracowników do poszczególnych zadań może oznaczać gigantyczny chaos. Firma outsourcingowa jedynie zarekomenduje wybrane przez siebie osoby. To de facto oznacza podwójną rekrutację. Specjaliści organizatora przetargu stracą czas na weryfikację wiedzy i umiejętności wytypowanych kandydatów. Ale nikt nie gwarantuje, że po zleceniu prac, wynajęci specjaliści będą w stanie im sprostać. W przypadku wyłonienia w przetargu firmy dysponującej sprawdzonym zespołem i nadzorującą ich pracę kadrą menedżerską nie byłoby mowy o tego typu kłopotach.
5. Zlecając usługi firmie IT, w całości powierzamy jej odpowiedzialność za przekazane zadania. Korzystając z outsourcingu narażamy się na rozmycie struktury odpowiedzialności. Inne jest podejście do pracy pracownika stale zatrudnianego w firmie, a inaczej swoje obowiązki potraktuje freelancer, któremu łatwiej porzucić projekt, do którego został zatrudniony jednorazowo.
6. Decydując się na outsourcing, należy zadać sobie pytanie, kto będzie odpowiadał za rozwój i utrzymanie produktu w kolejnych latach. Co prawda własność intelektualna pozostanie u zamawiającego, ale rzeczywiste umiejętności wraz z doświadczeniem wrócą do firmy wynajmującej pracowników. Nikt nie da gwarancji, że gdy ponownie wynajmiemy pracowników, to trafimy na te same osoby, które budowały system. Co to oznacza? Dłuższy czas wykonania usługi i wyższe koszty.
7. Zapraszanie do przetargu tylko największych firm, w dodatku bez stosowania kryterium jakości i profesjonalizmu wykonywanych usług, wprowadza nierównowagę na rynku. Mniejsze firmy informatyczne słusznie mogą się poczuć pokrzywdzone nową metodą realizacji projektów IT w administracji publicznej.
Oczywiście, nie można w jednoznaczny sposób przesądzić, że wynajem pracowników IT w systemie outsourcingu jest pomysłem w całości godnym potępienia. Zlecanie prac największym graczom na rynku wiąże się z bardzo dużymi kosztami, które przede wszystkim generowane są przez licencje. W obecnej sytuacji zamieniamy gigantycznych integratorów, na gigantycznych outsourcerów. Patrząc na historię takiego postępowania, może warto zastanowić się nad innymi, również kompromisowymi rozwiązaniami, które pozwalają zagwarantować większe bezpieczeństwo realizacji projektów. Wiele podobnych dylematów rozwiązuje się w projektach budowlanych stosując metodę „zaprojektuj i wybuduj”. W myśl tej zasady zamawiający określa jedynie cele biznesowe, jakie chce osiągnąć, a wykonawca ma dostarczyć gotowy produkt wraz z infrastrukturą oraz utrzymaniem w okresie na przykład 3 lub 5 lat. Przy takim podejściu i odpowiednim określeniu priorytetów biznesowych może znalazłoby się miejsce dla mniejszych, polskich integratorów… ale czy oby na pewno o to chodzi?
Autor: Dominik Żochowski, Prezes Engave
Wątpliwość budzi również fakt, że jednym z warunków udziału w przetargu jest wykonanie co najmniej dwóch usług zapewnienia pracowników (programista, architekt, analityk biznesowy, tester) w branży IT, na kwotę co najmniej 15 mln zł brutto (za jedną usługę). I znowu nie jest weryfikowana wiedza wynajmowanych pracowników, ale – najprościej rzecz ujmując – doświadczenie w wygrywaniu dużych przetargów.
Zastrzeżeń dotyczących takiego sposobu realizacji projektu jest dużo więcej. Dotyczą one przede wszystkim jakości świadczonych usług i można je streścić w kilku punktach:
1. Sukces realizacji dużych przedsięwzięć informatycznych zależy od właściwych założeń projektu oraz ich technicznego przygotowania. W branży wielokrotnie słyszeliśmy o nieudanych inicjatywach, które co prawda zlecono dobrym specjalistom, ale w niewystarczający sposób skupiono się na pracach koncepcyjnych. Dlatego samo zakupienie usług programistów, testerów oraz projekt menedżerów nie gwarantuje sukcesu. Potrzebna jest przede wszystkim dobra koncepcja, a tę mogą zapewnić osoby, które od wiele lat biegle poruszają się w branży IT.
2. Firmy IT na stałe zatrudniają wyspecjalizowanych pracowników, których odpowiednio opłacają, inwestują w ich szkolenie, by w ten sposób budować swoje know-how. Procesy wdrażania pracowników, poszerzania ich wiedzy i umiejętności w trakcie długoterminowych projektów wymagają stałej, czasami nawet kilkuletniej współpracy. Dzięki temu właściciele firm oferujących usługi IT mogą zagwarantować pełen profesjonalizm zespołów specjalistów IT. Zgrany, obdarzony zaufaniem zespół to część firmowego know-how, za który trzeba zapłacić. To cena bezpieczeństwa i stabilności oferowanych usług. Mały, ale zgrany zespół jest w stanie dużo sprawniej wykonywać swoje zadania niż 500 obcych sobie ludzi.
3. Rekrutacja pracowników wykonujących zadania dla sektora publicznego powinna być bardziej restrykcyjna. W grę wchodzi przecież ochrona danych wrażliwych oraz dostęp do systemów państwowych. Poleganie na wynajętych pracownikach bywa zgubne. Można sobie wyobrazić sytuację, w której co parę dni, do tych samych zadań, będą przeznaczane inne osoby – przecież kontraktujemy godziny pracy, a nie osoby o określonych kompetencjach.
4. Rozproszony proces delegowania pracowników do poszczególnych zadań może oznaczać gigantyczny chaos. Firma outsourcingowa jedynie zarekomenduje wybrane przez siebie osoby. To de facto oznacza podwójną rekrutację. Specjaliści organizatora przetargu stracą czas na weryfikację wiedzy i umiejętności wytypowanych kandydatów. Ale nikt nie gwarantuje, że po zleceniu prac, wynajęci specjaliści będą w stanie im sprostać. W przypadku wyłonienia w przetargu firmy dysponującej sprawdzonym zespołem i nadzorującą ich pracę kadrą menedżerską nie byłoby mowy o tego typu kłopotach.
5. Zlecając usługi firmie IT, w całości powierzamy jej odpowiedzialność za przekazane zadania. Korzystając z outsourcingu narażamy się na rozmycie struktury odpowiedzialności. Inne jest podejście do pracy pracownika stale zatrudnianego w firmie, a inaczej swoje obowiązki potraktuje freelancer, któremu łatwiej porzucić projekt, do którego został zatrudniony jednorazowo.
6. Decydując się na outsourcing, należy zadać sobie pytanie, kto będzie odpowiadał za rozwój i utrzymanie produktu w kolejnych latach. Co prawda własność intelektualna pozostanie u zamawiającego, ale rzeczywiste umiejętności wraz z doświadczeniem wrócą do firmy wynajmującej pracowników. Nikt nie da gwarancji, że gdy ponownie wynajmiemy pracowników, to trafimy na te same osoby, które budowały system. Co to oznacza? Dłuższy czas wykonania usługi i wyższe koszty.
7. Zapraszanie do przetargu tylko największych firm, w dodatku bez stosowania kryterium jakości i profesjonalizmu wykonywanych usług, wprowadza nierównowagę na rynku. Mniejsze firmy informatyczne słusznie mogą się poczuć pokrzywdzone nową metodą realizacji projektów IT w administracji publicznej.
Oczywiście, nie można w jednoznaczny sposób przesądzić, że wynajem pracowników IT w systemie outsourcingu jest pomysłem w całości godnym potępienia. Zlecanie prac największym graczom na rynku wiąże się z bardzo dużymi kosztami, które przede wszystkim generowane są przez licencje. W obecnej sytuacji zamieniamy gigantycznych integratorów, na gigantycznych outsourcerów. Patrząc na historię takiego postępowania, może warto zastanowić się nad innymi, również kompromisowymi rozwiązaniami, które pozwalają zagwarantować większe bezpieczeństwo realizacji projektów. Wiele podobnych dylematów rozwiązuje się w projektach budowlanych stosując metodę „zaprojektuj i wybuduj”. W myśl tej zasady zamawiający określa jedynie cele biznesowe, jakie chce osiągnąć, a wykonawca ma dostarczyć gotowy produkt wraz z infrastrukturą oraz utrzymaniem w okresie na przykład 3 lub 5 lat. Przy takim podejściu i odpowiednim określeniu priorytetów biznesowych może znalazłoby się miejsce dla mniejszych, polskich integratorów… ale czy oby na pewno o to chodzi?
Autor: Dominik Żochowski, Prezes Engave
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy
Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware
Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej
Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?
Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej
Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli
W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej
Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI
Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej


