Przejdź do głównej treści

Bring your own device – czy warto ryzykować?

Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 10 czerwiec 2025
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swoje zadania na prywatnym komputerze, laptopie lub telefonie, była postrzegana jako nowoczesne podejście do organizacji pracy. Nic dziwnego, bo z początku jej zalety wydawały się bardzo atrakcyjne – wygoda i elastyczność dla pracownika, tańsza opcja dla pracodawcy. Czy może zatem tkwić tu jakiś haczyk?

REKLAMA
ASSECO KSEF

Prywatne urządzenia, firmowe dane – zła mieszanka 

Dzięki BYOD możliwe stało się szybkie wdrożenie pracy zdalnej i hybrydowej, co szczególnie zyskało na znaczeniu w czasie pandemii. Jednak obecnie – w obliczu rosnącej skali zagrożeń cybernetycznych, wynikających również z napięć międzynarodowych i dynamicznych zmian geopolitycznych – strategia ta wydaje się ryzykowna.  
 
Podstawowy problem związany z BYOD jest oczywisty: firma nie posiada kontroli nad urządzeniem, na którym przetwarzane są należące do niej dane. Choć może prowadzić politykę bezpieczeństwa i stosować własne procesy bezpieczeństwa, nie zmieni to sytuacji, że prywatny telefon czy laptop użytkownika nie jest w pełni zarządzany przez dział IT. 
W praktyce strategia BYOD ma szereg wad, wśród których najpoważniejsze dotyczą obszaru cyberbezpieczeństwa – tłumaczy Robert Ługowski z firmy Safesqr. - Jeśli pracownik korzysta ze swojego prywatnego urządzenia, firma nie ma żadnej gwarancji, że system i aplikacje są systematycznie aktualizowane, co jest podstawą wymogów dotyczących bezpieczeństwa. Pracownik może swobodnie instalować nieautoryzowane lub pochodzące z nieznanych źródeł oprogramowanie i nie dbać o ochronę antywirusową, stosować słabe hasła lub przechowywać je bez zabezpieczeń. Przy czym wystarczy pominięcie jednego z tych podstawowych elementów zabezpieczeń, aby otworzyć cyberprzestępcom dostęp do infrastruktury firmy. Dodatkowo, niektóre aplikacje mogą być bezpłatne do użytku domowego, lecz ich użycie do celów komercyjnych wymaga nabycia licencji – co potencjalnie może narazić organizacje na problemy natury prawnej. 

Cyberataki sponsorowane przez wrogie państwa 

Cyberbezpieczeństwo staje się priorytetem, zwłaszcza że współczesne zagrożenia nie ograniczają się już tylko do klasycznych wirusów czy phishingu. Na przykład, według analizy Google Threat Intelligence Group, pojawia się coraz więcej przypadków zagrożeń ze strony obywateli Korei Północnej podszywających się pod specjalistów poszukujących pracy zdalnej. Osoby takie, pracując najczęściej właśnie na swoich urządzeniach, infiltrują firmy, kradną dane, powodują zakłócenia i szantażują organizacje, które ich zatrudniają.  
 
Do niedawna takie sytuacje dotyczyły firm z USA, obecnie coraz częściej z Europy, w tym Polski. Jedna osoba działająca w ten sposób może odpowiadać za wiele fałszywych tożsamości, działać i stanowić zagrożenie dla wielu różnych firm. Celem takich działań są nie tylko instytucje publiczne, ale także firmy prywatne, zwłaszcza z branż strategicznych: energetyki, przemysłu, transportu, logistyki czy IT.  

Skorzysta rynek zabezpieczeń? 

Wzrost liczby cyberataków i naruszeń danych już napędza rynek zabezpieczeń BYOD. Chodzi o narzędzia, które dają pracownikom możliwość zdalnego dostępu do zasobów organizacji gwarantując, że dane organizacji pozostają bezpieczne. Wg analizy The Business Resarch Company, globalny wzrost tego rynku z roku 2024 do 2025 wyniósł aż 34,1 proc. Z jednej strony jest to wynikiem zmiany kultury pracy, postawienia na elastyczność, zadowolenie i utrzymanie pracowników, ale z drugiej, zabezpieczenia te stają się po prostu konieczne. Ataków i naruszeń danych i systemów jest coraz więcej a metody przestępców stają się coraz bardziej wyszukane. 
W warunkach globalnej niepewności firmy muszą myśleć jak instytucje strategiczne – chronić nie tylko dane, ale także swoją reputację, know-how, a często również klientów – mówi Robert Ługowski i dodaje: - Kiedy napięcia między krajami stale rosną, kwestia geopolityki w kontekście BYOD staje się realnym zagrożeniem. Zwłaszcza, że cyfrowi szpiedzy mają wsparcie aplikacji ukierunkowanych na zbieranie poświadczeń i danych. Narzędzia przygotowane przez aktorów państwowych są bardzo często wyrafinowane, a ich wykrycie bywa możliwe jedynie przy zastosowaniu całej palety środków – od stacji roboczych, poprzez ruch sieciowy aż do zabezpieczeń serwerów. Brak jednego z elementów może utrudniać detekcję wrogich działań lub całkowicie ją uniemożliwiać. Pewne wsparcie przynoszą regulacje, takie jak NIS2, wprowadzające niezbędne ramy cyberbezpieczeństwa - choćby analizę ryzyka, która pozwala na wskazanie najbardziej istotnych ryzyk oraz środków zapobiegawczych i łagodzenia. 
Z perspektywy działu IT BYOD wiąże się również z problemem zarządzania, ponieważ ma on do czynienia z różnymi wersjami systemów operacyjnych, niestandardowymi aplikacjami czy brakiem standaryzacji zabezpieczeń. BYOD zwiększa problemy związane z tzw. “Shadow IT", czyli użycia technologii nieznanej lub nieaprobowanej przez IT. Jeśli pracownik ma pełną swobodę na swoim urządzeniu, trudno zagwarantować mu pełną ochronę. Nawet jeśli polityka bezpieczeństwa informacji wprowadza minimalne wymagania dla stacji pracowników, to użytkownik posiadający uprawnienia administratora na własnym sprzęcie jest w stanie część z nich dezaktywować. 
 
Firmy wprowadzając nowe zabezpieczenia - jak na przykład uwierzytelnienie wieloskładnikowe - zapominają o tym, że jeden ze składników może znajdować się na urządzeniu BYOD, np. telefonie, jako aplikacja bądź przychodzący SMS. A takie wiadomości mogą zostać również przechwycone, jeśli prywatny telefon pracownika zostanie zainfekowany złośliwym oprogramowaniem. 

Powrót do korzeni 

Czasem najlepszym i najtańszym długofalowo rozwiązaniem okazuje się powrót do urządzeń firmowych, które są zarządzane centralnie, w pełni zabezpieczone oraz z ograniczoną możliwością instalowania aplikacji. Szczególnie tam, gdzie stawką są dane wrażliwe, zaufanie klientów lub przewaga konkurencyjna.  
Nie oznacza to jednak, że strategia BYOD szybko odejdzie do lamusa.
Stosowanie przez pracowników prywatnego sprzętu do wykonywania zadań może nadal funkcjonować, jednak potrzebne jest tutaj nowe podejście. Priorytetem powinna być nie oszczędność, ale uwzględnienie wysokiego ryzyka, inwestycje w szkolenia, monitoring i rozwój polityki bezpieczeństwa – podsumowuje Robert Ługowski.  
 
Źródło: Safesqr

Najnowsze wiadomości

Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
BPSCEuropejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
SymfoniaOd 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biznesie. Od tego dnia przedsiębiorcy zaczynają posługiwać się wspólnym standardem we wzajemnej wymianie dokumentów – fakturą ustrukturyzowaną, znaną jako FA(3) lub po prostu faktura KSeF.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
accevoCyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
PSINowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.



Najnowsze artykuły

Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
SENTEWspółczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
BPSC FORTERROZysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
TODIS ConsultingWdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
TODISWdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.

Przeczytaj Również

Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń

Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej

Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy

Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej

Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware

Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej

Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?

Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej

Bring your own device – czy warto ryzykować?

Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej

Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli

W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej

Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI

Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej