88 proc. polskich CSO ma problem z obsługą alertów bezpieczeństwa
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 27 wrzesień 2021
Techniki i narzędzia cyberataków coraz szybciej ewoluują, a co za tym idzie, liczba alarmów związanych z cyberbezpieczeństwem coraz szybciej wzrasta. Jednak jak wynika z badania przeprowadzonego wśród polskich CSO, w przeważającej większości nie są one poddawane odpowiedniej analizie. Może to skutkować realnym zagrożeniem bezpieczeństwa systemów informatycznych. Raport Trend Micro i CSO Counsil wskazuje, jakie są przyczyny tych problemów.
Problemy na wielu płaszczyznach
W większości polskich średnich i dużych przedsiębiorstw proces zarządzania incydentami bezpieczeństwa nie jest wystarczająco efektywny. Z badania przeprowadzonego przez Trend Micro i CSO Council „Wokół zarządzania incydentami” wynika, że aż 88 proc. ankietowanych menadżerów odpowiedzialnych za obszar cyberbezpieczeństwa ma mniejsze lub większe zastrzeżenia do obecnego stanu rzeczy. Jedynie niecałe 12 proc. uznało, że obecny proces jest wydajny oraz odpowiednio ustrukturyzowany, a w ciągu ostatnich 2 lat nie wymagał zwiększania zasobów personelu czy rozbudowy systemów.
Dla niemal połowy, bo aż dla 46 proc., główną przyczyną takiej sytuacji jest zbyt mały zespół. Taki problem nie dziwi, gdyż w ponad 1/4 badanych przedsiębiorstw za wyłączną obsługę bezpieczeństwa odpowiada zaledwie jedna osoba, a w niecałych 20 proc. – dwie osoby.
Przytłaczająca dla zespołów jest także liczba alertów fałszywie pozytywnych. Niemal 1/4 ankietowanych przyznaje, że alertów pojawia się po prostu zbyt wiele. Takie przeciążenie może skutkować ignorowaniem pewnych istotnych informacji, a dla wielu pracowników systemów bezpieczeństwa, jest także problemem wpływającym na życie prywatne – wg globalnego badania Trend Micro aż 83 proc. odczuwa w jakimś stopniu negatywny wpływ emocjonalny swojej pracy.
Kolejną przyczyną nieodpowiedniego traktowania alertów jest także brak odpowiedniej wiedzy, która pozwoliłaby na przeanalizowanie wszystkich typów zdarzeń, na co wskazuje 14 proc. ankietowanych. Do monitorowania wykorzystuje się także zbyt wiele różnych narzędzi, co wymaga rozproszenia uwagi analityków – taki problem dostrzega 11 proc. respondentów.
Nie ma prostej recepty
Jak więc CSO mają zamiar poradzić sobie z powyższymi problemami? Menadżerowie ds. bezpieczeństwa zauważają wiele zmian, które należy wprowadzić, by zarządzanie incydentami przebiegało sprawnie i skutecznie. Dla większości ankietowanych, najpilniejszym rozwiązaniem jest zwiększenie personelu odpowiedzialnego za obsługę alertów. Aż 63 proc. ankietowanych wskazało, że chciałoby powiększyć aktualne zatrudnienie w firmie i oddelegować do takiej pracy większą liczbę specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, w celu odciążenia dotychczasowych zespołów.
Prawie tyle samo chce minimalizować liczbę fałszywych alertów – 62 proc. ankietowanych wskazuje, że proces zarządzania incydentami uda usprawnić się dzięki postawieniu na narzędzia do automatycznej priorytetyzacji i klasyfikacji zdarzeń. Taka sama część ankietowanych jako rozwiązanie widzi możliwość korelacji wszystkich typów danych z różnych systemów. Wśród kolejnych najczęściej udzielanych odpowiedzi znalazły się również szybsza i zautomatyzowana reakcja na zdarzenia, pozwalająca na redukcję potencjalnych błędów ludzkich, a także centralizacja zarządzania zdarzeniami.
CSO zauważają więc, że wsparcie jakie może dać holistyczna platforma do zarządzania incydentami, oparta o automatyzację, moduł XDR (crossed detection & response) i wbudowany threat intelligence. Tego rodzaju rozwiązanie pozwala przede wszystkim zwiększyć wydajność, ponieważ nawet mniej zaawansowane i doświadczone zespoły będą mogły dzięki niemu wejść na wyższy poziom skuteczności. Szybsza analiza incydentów związanych z bezpieczeństwem, identyfikacja wzorców krytycznych zagrożeń i złożonych ataków, lepsze zapoznanie się ze swoim stanem zabezpieczeń – to wszystko daje możliwość proaktywnej identyfikacji i oceny potencjalnych zagrożeń bezpieczeństwa.
Podstawą jest wiedza
Wprowadzenie platformy do obrony przed zagrożeniami, takiej jak Trend Micro Vision One, pozwala zapewnić większą widoczność zagrożeń i dostarcza kompleksowych informacji o nich. Niemniej, by proces zarządzania incydentami osiągnął odpowiednią skuteczność, musi zostać spełnione wiele czynników. Oprócz konkretnych rozwiązań i efektywnej organizacji całego procesu, niezbędna jest oczywiście odpowiednia wiedza o zagrożeniach, aktualizowana z pojawianiem się każdego nowego rodzaju zagrożenia.
Źródło: Trend Micro
W większości polskich średnich i dużych przedsiębiorstw proces zarządzania incydentami bezpieczeństwa nie jest wystarczająco efektywny. Z badania przeprowadzonego przez Trend Micro i CSO Council „Wokół zarządzania incydentami” wynika, że aż 88 proc. ankietowanych menadżerów odpowiedzialnych za obszar cyberbezpieczeństwa ma mniejsze lub większe zastrzeżenia do obecnego stanu rzeczy. Jedynie niecałe 12 proc. uznało, że obecny proces jest wydajny oraz odpowiednio ustrukturyzowany, a w ciągu ostatnich 2 lat nie wymagał zwiększania zasobów personelu czy rozbudowy systemów.
Dla niemal połowy, bo aż dla 46 proc., główną przyczyną takiej sytuacji jest zbyt mały zespół. Taki problem nie dziwi, gdyż w ponad 1/4 badanych przedsiębiorstw za wyłączną obsługę bezpieczeństwa odpowiada zaledwie jedna osoba, a w niecałych 20 proc. – dwie osoby.
Przytłaczająca dla zespołów jest także liczba alertów fałszywie pozytywnych. Niemal 1/4 ankietowanych przyznaje, że alertów pojawia się po prostu zbyt wiele. Takie przeciążenie może skutkować ignorowaniem pewnych istotnych informacji, a dla wielu pracowników systemów bezpieczeństwa, jest także problemem wpływającym na życie prywatne – wg globalnego badania Trend Micro aż 83 proc. odczuwa w jakimś stopniu negatywny wpływ emocjonalny swojej pracy.
Kolejną przyczyną nieodpowiedniego traktowania alertów jest także brak odpowiedniej wiedzy, która pozwoliłaby na przeanalizowanie wszystkich typów zdarzeń, na co wskazuje 14 proc. ankietowanych. Do monitorowania wykorzystuje się także zbyt wiele różnych narzędzi, co wymaga rozproszenia uwagi analityków – taki problem dostrzega 11 proc. respondentów.
Podejście do zarzadzania incydentami to sprawa kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa organizacji w świecie cyfrowym. Doskonale obrazuje, czy dana organizacja podchodzi do tego w sposób przemyślany, dojrzały i adekwatny do faktycznego poziomu ryzyk, z jakimi musi się mierzyć – mówi Przemysław Gamdzyk, Organizator CSO Council.
Nie ma prostej recepty
Jak więc CSO mają zamiar poradzić sobie z powyższymi problemami? Menadżerowie ds. bezpieczeństwa zauważają wiele zmian, które należy wprowadzić, by zarządzanie incydentami przebiegało sprawnie i skutecznie. Dla większości ankietowanych, najpilniejszym rozwiązaniem jest zwiększenie personelu odpowiedzialnego za obsługę alertów. Aż 63 proc. ankietowanych wskazało, że chciałoby powiększyć aktualne zatrudnienie w firmie i oddelegować do takiej pracy większą liczbę specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, w celu odciążenia dotychczasowych zespołów.
Prawie tyle samo chce minimalizować liczbę fałszywych alertów – 62 proc. ankietowanych wskazuje, że proces zarządzania incydentami uda usprawnić się dzięki postawieniu na narzędzia do automatycznej priorytetyzacji i klasyfikacji zdarzeń. Taka sama część ankietowanych jako rozwiązanie widzi możliwość korelacji wszystkich typów danych z różnych systemów. Wśród kolejnych najczęściej udzielanych odpowiedzi znalazły się również szybsza i zautomatyzowana reakcja na zdarzenia, pozwalająca na redukcję potencjalnych błędów ludzkich, a także centralizacja zarządzania zdarzeniami.
Często wraz ze wzrostem obserwowanych incydentów zasoby pozostają na niezmienionym poziomie – zarówno pod względem liczby analityków, jak i systemów, które mają im pomagać. Ja osobiście jestem zwolennikiem automatyzacji w procesie wykrywania incydentów. Uważam, że aspekt ludzki jest potrzebny i konieczny, ale dopiero na etapie, kiedy pojawia się konkretny incydent i wiemy, że coś istotnego zagraża organizacji. Automatyzacja świetnie sprawdza się na pierwszej linii frontu, pozwalając analitykom zająć się najtrudniejszymi przypadkami, które wymagają poświęcenia większej uwagi – wskazuje Robert Kanigowski, Kierownik ds. Bezpieczeństwa Informacji i Zarządzania Ciągłością Biznesu w Provident.
CSO zauważają więc, że wsparcie jakie może dać holistyczna platforma do zarządzania incydentami, oparta o automatyzację, moduł XDR (crossed detection & response) i wbudowany threat intelligence. Tego rodzaju rozwiązanie pozwala przede wszystkim zwiększyć wydajność, ponieważ nawet mniej zaawansowane i doświadczone zespoły będą mogły dzięki niemu wejść na wyższy poziom skuteczności. Szybsza analiza incydentów związanych z bezpieczeństwem, identyfikacja wzorców krytycznych zagrożeń i złożonych ataków, lepsze zapoznanie się ze swoim stanem zabezpieczeń – to wszystko daje możliwość proaktywnej identyfikacji i oceny potencjalnych zagrożeń bezpieczeństwa.
Podstawą jest wiedza
Wprowadzenie platformy do obrony przed zagrożeniami, takiej jak Trend Micro Vision One, pozwala zapewnić większą widoczność zagrożeń i dostarcza kompleksowych informacji o nich. Niemniej, by proces zarządzania incydentami osiągnął odpowiednią skuteczność, musi zostać spełnione wiele czynników. Oprócz konkretnych rozwiązań i efektywnej organizacji całego procesu, niezbędna jest oczywiście odpowiednia wiedza o zagrożeniach, aktualizowana z pojawianiem się każdego nowego rodzaju zagrożenia.
Im niższy ma być poziom ryzyka rezydualnego w naszej organizacji, tym więcej wiedzy o zagrożeniach i kampaniach przestępczych powinniśmy zdobywać – podkreśla Joanna Dąbrowska, Sales Engineer w Trend Micro. – Takie informacje pozwalają nam na odpowiednie przygotowanie się na potencjalny atak bez zbędnych inwestycji w ludzi i narzędzia. Wiedza o zagrożeniach i odniesienie jej do własnego środowiska pozwala również na właściwą priorytetyzację i klasyfikację zdarzeń, a to ponad 60 proc. organizacji wskazuje jako drogę do usprawnienia procesu zarządzania incydentami – dodaje.
Źródło: Trend Micro
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy
Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware
Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej
Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?
Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej
Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli
W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej
Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI
Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej


