Cyberbezpieczeństwo - co o mijającym roku mówią eksperci?
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 03 styczeń 2024
Wzrost świadomości po stronie administracji centralnej, firm i instytucji publicznych przekładający się na większe zainteresowanie wiedzą i inwestycje w zabezpieczenia – finansowane również ze środków publicznych. Towarzyszy temu rosnąca presja ze strony przestępców na sektory obejmowane systemowym wsparciem. Między innymi te aspekty w obszarze cyberbezpieczeństwa wymieniają eksperci Stormshield w podsumowaniu 2023 roku.
Inżynierowie europejskiego wytwórcy rozwiązań z obszaru bezpieczeństwa IT wskazują także na rosnący problem luk zero-day i ataków na łańcuchy dostaw, wyzwania związane z dyrektywą NIS2 i „sprawę Newagu”, która może podważyć zaufanie do branży.
Cieszy wzrost świadomości
Mijający rok, pod względem cyberbezpieczeństwa, oceniam jako okres wyraźnego wzrostu świadomości co do znaczenia tej sfery w ogólnie rozumianym bezpieczeństwie. Odnotowaliśmy istotnie wyższe zainteresowanie projektami czy udziałem w konferencjach tematycznych. Rosły również bezpośrednie wydatki na zabezpieczenia, współfinansowane z środków publicznych, poprzez liczne programy wspierające np. „Cyfrowa Gmina”, czy „Cyberbezpieczny Samorząd”, który w 2024 roku wejdzie w fazę praktycznej realizacji. Oczywiście nie bez wpływu na ten trend pozostaje niestabilna sytuacja geopolityczna, rosnące ryzyko skutecznych cyberataków, a także konieczność dostosowania się do nowych przepisów, jakie będą wynikać z implementacji do krajowego prawodawstwa dyrektywy NIS2.
Tym samym można ocenić, że konsekwentne uświadamianie przedsiębiorców i przedstawicieli instytucji publicznych przynosi efekty. Oceniając to generalnie, mogę powiedzieć że ogólny poziom zaawansowania w zakresie cyberbezpieczeństwa rośnie. Ważne jest przy tym jednak, aby firmy i instytucje zdały sobie sprawę, że cyberbezpieczeństwo jest procesem ciągłym, a wdrożone zabezpieczenia należy stale aktualizować, m.in. w ten sposób reagując na ewoluujące zagrożenia.
Szczególnie istotna w tym kontekście będzie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, co zgodnie z przewidywaniami ma nastąpić na przełomie 2024 i 2025 roku. Obecnie trudno jednoznacznie przewidzieć precyzyjny zakres przyszłych obowiązków, jednak już teraz można w istotnym zakresie przygotowywać się na to wyzwanie, bazując na rekomendacjach zawartych w dyrektywie NIS2.
Coraz większy problem luk zero-day i dobrze poinformowani cyberprzestępcy
Wartym odnotowania zjawiskiem związanym z cyberprzestępczością jest wzrost liczby podatności zero-day, o czym należy wspomnieć odnosząc się do wspomnianych programów wsparcia, jak „Cyfrowa Gmina” czy „Cyberbezpieczny Samorząd”. Słabością praktykowanych w nich procedur jest publikowanie obowiązkowych zapytań ofertowych w ramach SIWZ. Powoduje to, że przestępcy jak na tacy otrzymują informacje, w przypadku których instytucji zapytanie dotyczy na przykład odnowienia wstecz. W praktyce jest ona dla nich wyraźnym sygnałem, że z jakiś powodów zabezpieczenia danej instytucji nie były aktualizowane przez określony czas. Wyszukują dedykowaną podatność pod sprecyzowany w zapytaniu system i starają się wykorzystać znane sobie luki w bezpieczeństwie, by dokonać skutecznego ataku.
Wyzwania: deficyt specjalistów i ataki na łańcuch dostaw
Wraz z rosnącymi wydatkami w obszarze cyberbezpieczeństwa coraz mocniej odczuwalny jest deficyt specjalistów w tym obszarze. Niestety nie ma prostych sposobów, by tę lukę załatać. W odniesieniu do sygnałów płynących z rynku IT, na którym z uwagi na koniunkturę wiele – szczególnie młodych osób – znalazło się w gorszej sytuacji zawodowej, pomysł przebranżowienia się i wejścia w świat cyber security wydaje się wartym rozważenia.
Cyberbezpieczeństwo stało się kluczowym aspektem działalności biznesowej firmy i instytucji. Zarządy coraz lepiej rozumieją, że bezpieczeństwo ich systemów i danych jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizacji. Ważną obserwacją w tym kontekście jest zwiększenie liczby ataków na łańcuchy dostaw. Stanowią one coraz większy problem, ponieważ mogą mieć poważne konsekwencje dla działalności docelowych klientów. Ta kwestia również jest ujęta w dyrektywie NIS2 i będzie jednym z ważniejszych wyzwań w kolejny roku.
Zainteresowanie sektorami, które uzyskują systemowe wsparcie
W mijającym roku można zauważyć zwiększenie nacisku przestępców na sektory, które obejmowane są systemowym wsparciem w obszarze ich bezpieczeństwa cyfrowego. Tak było z sektorem zdrowia, który ze strony administracji rządowej mógł uzyskać niemałe środki finansowe przeznaczone na wzmocnienie swoich kompetencji. Jednocześnie w minionym roku mieliśmy do czynienia z kilkoma naprawdę głośnymi incydentami. Przypuszczam, że przestępcy chcą niejako „wykorzystać ostatni moment”, nim podmioty będące w obszarze ich zainteresowań poprawią swoje systemy, tak że atak na nie stanie się dużo trudniejszy. Myślę, że możemy to odczytywać jako dowód potwierdzający, że te programy mają sens i mogą wydatnie pomóc zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Ochrona jednostek kluczowych to przecież ochrona obywateli.
Pamiętajmy przy tym, że inną sferą, która objęta została wsparciem są samorządy. Trwa program „Cyberbezpieczny Samorząd”, który w pierwszej połowie 2024 roku wejdzie w fazę praktycznej realizacji tj. przetargów na zakup urządzeń i usług przewidzianych w jego ramach. Jednocześnie wiosną czekają nas wybory władz lokalnych i można się zastanawiać, czy w świetle tych okoliczności cyberprzestępcy nie będą koncentrować się właśnie na szeroko rozumianych jednostkach samorządu terytorialnego. W tym kontekście niezwykle istotna, niezmiennie pozostaje kwestia szkoleń pracowników, bowiem osoba świadoma zagrożeń, która przed kliknięciem w otrzymaną wiadomość zastanowi się czy na pewno pochodzi ona z zaufanego źródła jest pierwszą i najważniejszą linią obrony, prawdziwym fundamentem bezpieczeństwa.
Negatywny wpływ „sprawy Newagu” – podkopanie zaufania do sektora cybersecurity
Oceniam, że bardzo negatywny może być oddźwięk związany z głośną sprawą Newagu, a jego efektem może być obniżenie zaufania do naszej branży. Implementacja backdoorów w pociągach tej spółki, a jak wynika z dostępnych informacji, jest to sensem sprawy z perspektywy technologicznej, kładzie cień na producentach.
Nietrudno sobie wyobrazić powrót do narracji sprzed wielu lat o tym, że dostawcy oprogramowania „sami wpuszczają wirusy” by móc później oferować rozwiązania do ich zwalczania. W minionych latach udało się, ciężką pracą, znacząco podnieść świadomość zagrożeń. Wobec ich rosnącej skali, podkopywanie zaufania do dostawców jest niczym innym, jak „melodią graną dla przestępców”. Stara prawda mówi, że jedna negatywna informacja może uczynić więcej złego niż szereg pozytywnych działań.
W związku z tym oceniam, że jeszcze większego znaczenia niż dotychczas nabierze certyfikacja. Podmiot zainteresowany własnym bezpieczeństwem dzięki wyborze systemu bezpieczeństwa, który został certyfikowany (np. EU Restricted, NATO Restricted, EAL3+, EAL4+) ma pewność, że otrzymuje rozwiązanie, na którym może polegać. Jednoznacznie trzeba podkreślić, że rozwiązania cyberbezpieczeństwa są tworzone po to, aby nas chronić!
Autorzy: Aleksander Kostuch, inżynier Stormshield, Piotr Zielaskiewicz, menadżer produktu w DAGMA Bezpieczeństwo IT i Stormshield.
Cieszy wzrost świadomości
Mijający rok, pod względem cyberbezpieczeństwa, oceniam jako okres wyraźnego wzrostu świadomości co do znaczenia tej sfery w ogólnie rozumianym bezpieczeństwie. Odnotowaliśmy istotnie wyższe zainteresowanie projektami czy udziałem w konferencjach tematycznych. Rosły również bezpośrednie wydatki na zabezpieczenia, współfinansowane z środków publicznych, poprzez liczne programy wspierające np. „Cyfrowa Gmina”, czy „Cyberbezpieczny Samorząd”, który w 2024 roku wejdzie w fazę praktycznej realizacji. Oczywiście nie bez wpływu na ten trend pozostaje niestabilna sytuacja geopolityczna, rosnące ryzyko skutecznych cyberataków, a także konieczność dostosowania się do nowych przepisów, jakie będą wynikać z implementacji do krajowego prawodawstwa dyrektywy NIS2.
Tym samym można ocenić, że konsekwentne uświadamianie przedsiębiorców i przedstawicieli instytucji publicznych przynosi efekty. Oceniając to generalnie, mogę powiedzieć że ogólny poziom zaawansowania w zakresie cyberbezpieczeństwa rośnie. Ważne jest przy tym jednak, aby firmy i instytucje zdały sobie sprawę, że cyberbezpieczeństwo jest procesem ciągłym, a wdrożone zabezpieczenia należy stale aktualizować, m.in. w ten sposób reagując na ewoluujące zagrożenia.
Szczególnie istotna w tym kontekście będzie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, co zgodnie z przewidywaniami ma nastąpić na przełomie 2024 i 2025 roku. Obecnie trudno jednoznacznie przewidzieć precyzyjny zakres przyszłych obowiązków, jednak już teraz można w istotnym zakresie przygotowywać się na to wyzwanie, bazując na rekomendacjach zawartych w dyrektywie NIS2.
Coraz większy problem luk zero-day i dobrze poinformowani cyberprzestępcy
Wartym odnotowania zjawiskiem związanym z cyberprzestępczością jest wzrost liczby podatności zero-day, o czym należy wspomnieć odnosząc się do wspomnianych programów wsparcia, jak „Cyfrowa Gmina” czy „Cyberbezpieczny Samorząd”. Słabością praktykowanych w nich procedur jest publikowanie obowiązkowych zapytań ofertowych w ramach SIWZ. Powoduje to, że przestępcy jak na tacy otrzymują informacje, w przypadku których instytucji zapytanie dotyczy na przykład odnowienia wstecz. W praktyce jest ona dla nich wyraźnym sygnałem, że z jakiś powodów zabezpieczenia danej instytucji nie były aktualizowane przez określony czas. Wyszukują dedykowaną podatność pod sprecyzowany w zapytaniu system i starają się wykorzystać znane sobie luki w bezpieczeństwie, by dokonać skutecznego ataku.
Wyzwania: deficyt specjalistów i ataki na łańcuch dostaw
Wraz z rosnącymi wydatkami w obszarze cyberbezpieczeństwa coraz mocniej odczuwalny jest deficyt specjalistów w tym obszarze. Niestety nie ma prostych sposobów, by tę lukę załatać. W odniesieniu do sygnałów płynących z rynku IT, na którym z uwagi na koniunkturę wiele – szczególnie młodych osób – znalazło się w gorszej sytuacji zawodowej, pomysł przebranżowienia się i wejścia w świat cyber security wydaje się wartym rozważenia.
Cyberbezpieczeństwo stało się kluczowym aspektem działalności biznesowej firmy i instytucji. Zarządy coraz lepiej rozumieją, że bezpieczeństwo ich systemów i danych jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizacji. Ważną obserwacją w tym kontekście jest zwiększenie liczby ataków na łańcuchy dostaw. Stanowią one coraz większy problem, ponieważ mogą mieć poważne konsekwencje dla działalności docelowych klientów. Ta kwestia również jest ujęta w dyrektywie NIS2 i będzie jednym z ważniejszych wyzwań w kolejny roku.
Zainteresowanie sektorami, które uzyskują systemowe wsparcie
W mijającym roku można zauważyć zwiększenie nacisku przestępców na sektory, które obejmowane są systemowym wsparciem w obszarze ich bezpieczeństwa cyfrowego. Tak było z sektorem zdrowia, który ze strony administracji rządowej mógł uzyskać niemałe środki finansowe przeznaczone na wzmocnienie swoich kompetencji. Jednocześnie w minionym roku mieliśmy do czynienia z kilkoma naprawdę głośnymi incydentami. Przypuszczam, że przestępcy chcą niejako „wykorzystać ostatni moment”, nim podmioty będące w obszarze ich zainteresowań poprawią swoje systemy, tak że atak na nie stanie się dużo trudniejszy. Myślę, że możemy to odczytywać jako dowód potwierdzający, że te programy mają sens i mogą wydatnie pomóc zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Ochrona jednostek kluczowych to przecież ochrona obywateli.
Pamiętajmy przy tym, że inną sferą, która objęta została wsparciem są samorządy. Trwa program „Cyberbezpieczny Samorząd”, który w pierwszej połowie 2024 roku wejdzie w fazę praktycznej realizacji tj. przetargów na zakup urządzeń i usług przewidzianych w jego ramach. Jednocześnie wiosną czekają nas wybory władz lokalnych i można się zastanawiać, czy w świetle tych okoliczności cyberprzestępcy nie będą koncentrować się właśnie na szeroko rozumianych jednostkach samorządu terytorialnego. W tym kontekście niezwykle istotna, niezmiennie pozostaje kwestia szkoleń pracowników, bowiem osoba świadoma zagrożeń, która przed kliknięciem w otrzymaną wiadomość zastanowi się czy na pewno pochodzi ona z zaufanego źródła jest pierwszą i najważniejszą linią obrony, prawdziwym fundamentem bezpieczeństwa.
Negatywny wpływ „sprawy Newagu” – podkopanie zaufania do sektora cybersecurity
Oceniam, że bardzo negatywny może być oddźwięk związany z głośną sprawą Newagu, a jego efektem może być obniżenie zaufania do naszej branży. Implementacja backdoorów w pociągach tej spółki, a jak wynika z dostępnych informacji, jest to sensem sprawy z perspektywy technologicznej, kładzie cień na producentach.
Nietrudno sobie wyobrazić powrót do narracji sprzed wielu lat o tym, że dostawcy oprogramowania „sami wpuszczają wirusy” by móc później oferować rozwiązania do ich zwalczania. W minionych latach udało się, ciężką pracą, znacząco podnieść świadomość zagrożeń. Wobec ich rosnącej skali, podkopywanie zaufania do dostawców jest niczym innym, jak „melodią graną dla przestępców”. Stara prawda mówi, że jedna negatywna informacja może uczynić więcej złego niż szereg pozytywnych działań.
W związku z tym oceniam, że jeszcze większego znaczenia niż dotychczas nabierze certyfikacja. Podmiot zainteresowany własnym bezpieczeństwem dzięki wyborze systemu bezpieczeństwa, który został certyfikowany (np. EU Restricted, NATO Restricted, EAL3+, EAL4+) ma pewność, że otrzymuje rozwiązanie, na którym może polegać. Jednoznacznie trzeba podkreślić, że rozwiązania cyberbezpieczeństwa są tworzone po to, aby nas chronić!
Autorzy: Aleksander Kostuch, inżynier Stormshield, Piotr Zielaskiewicz, menadżer produktu w DAGMA Bezpieczeństwo IT i Stormshield.
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy
Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware
Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej
Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?
Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej
Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli
W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej
Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI
Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej

