Aplikacje chmurowe: wygoda w parze z ryzykiem
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 15 luty 2024
Firmy chętnie korzystają z aplikacji chmurowych ze względu na koszty i wygodę. Niestety, często nie widzą zagrożeń, jakie niesie ze sobą ten model usługowy.
Choć część przedsiębiorców wciąż nieufnie podchodzi do dostawców usług chmurowych, to model SaaS (Software as a Service) cieszy się bardzo dużą popularnością. Według Gartnera w 2023 roku przychody ze sprzedaży oprogramowania jako usługi wyniosły 198 mld dolarów, zaś Better Cloud szacuje, że przeciętna firma korzysta ze 130 aplikacji chmurowych, a ich liczba każdego roku wzrasta średnio o 18 procent.
Model SaaS zmienił reguły gry na rynku oprogramowania, umożliwiając dostęp do zaawansowanych oraz najnowszych wersji produktów nie tylko wielkim korporacjom, ale również startupom i małym firmom. W wyniku ekspansji SaaS pozycja tradycyjnego oprogramowania, instalowanego i zarządzanego w środowisku lokalnym, wyraźnie osłabła. Wszechobecne aplikacje chmurowe pozwalają firmie z Warszawy bez wysiłku współpracować z zespołem z Londynie, organizując spotkania wideo, podczas których analizuje się dane, a nawet realizować skomplikowane zadania związane z zarządzaniem projektami.
Każda aplikacja chmurowa posiada odrębne dane, pliki, użytkowników, a także własne konfiguracje i definicje uprawnień. To wiąże się z brakiem standaryzacji sposobu, w jaki dział IT ma zarządzać tymi procesami. Beneficjentami tego chaosu są cyberprzestępcy.
Według badań, przeprowadzonych przez G DATA wśród menedżerów najwyższego szczebla, aż 42 procent respondentów przyznało, że usługi chmurowe, z których korzystają, były celem ataku. Napastnicy najczęściej sięgali po metodę siłową, polegającą na wielokrotnym wpisywanie różnych kombinacji danych dostępowych (39 procent), a w dalszej kolejności DdoS (36 procent), nieautoryzowany dostęp (35 procent) oraz ataki wymierzone bezpośrednio w aplikacje (32 procent).
Warto odnotować, iż dwa znane ataki ransomware: Cloud Hopper oraz WastedLocker atak wykorzystywały luki w infrastrukturze chmury Saas w celu infiltrowania docelowych sieci, szyfrowania krytycznych danych i żądania płatności okupu.
Iluzja ochrony danych
Jeszcze do niedawna wśród użytkowników panowało powszechne przekonanie, że dane w chmurze publicznej lub aplikacjach SaaS są z natury chronione i możliwe do odzyskania. Jednak rzeczywistość jest zgoła odmienna. Zgodnie z modelem wspólnej odpowiedzialności przyjętego przez większość dostawców usług chmurowych, ich obowiązki w zakresie bezpieczeństwa ograniczają się do własnej infrastruktury, zaś zabezpieczenie danych spoczywa na barkach usługobiorców. Ten często źle rozumiany podział kompetencji spowodował, że aż 77 procent danych przetwarzanych przez aplikacje chmurowe pozostaje podatnych na zagrożenia (SAAS Management 2022), takie jak ransomware, przypadkowa utraty danych i inne rodzaje cyberataków.
Natomiast 42 procent respondentów biorących udział w badaniu „2023 State of Ops” przyznało, że należyte zabezpieczenie użytkowników aplikacji chmurowych jest trudnym zadaniem. Wraz z rosnącą ilością danych osobowych, informacji o klientach i innych rodzajach wrażliwych rekordów przetwarzanych przez większą liczbę aplikacji, stawka wzrasta.
Działy IT szczególnie przejmują się zagrożeniami wewnętrznymi, niezależnie od tego, czy wynikają ze złośliwości pracowników, czy ich nieostrożności. Innym poważnym problemem jest publiczne udostępnianie linków do wrażliwych informacji. Sporo zamieszania wywołują też niesankcjonowane aplikacje chmurowe, czyli zjawisko znane również jako shadow IT. Programy są instalowane bez wiedzy i zgody działów informatycznych, w związku z czym nie podlegają one żadnej kontroli. Shadow IT stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, ale powoduje także nieefektywność systemu, zwłaszcza gdy organizacje (nieświadomie) korzystają z wielu aplikacji służących do realizacji tego samego zadania, na przykład planowania kampanii reklamowych.
Wraz z uzależnieniem się od aplikacji SaaS, zespoły IT będą miały coraz więcej pracy. Jednym ze sposobów na ich odciążenie jest automatyzacja procesów oraz zacieśnienie współpracy pomiędzy działami informatycznymi i biznesowymi.
Źródło: GData
Model SaaS zmienił reguły gry na rynku oprogramowania, umożliwiając dostęp do zaawansowanych oraz najnowszych wersji produktów nie tylko wielkim korporacjom, ale również startupom i małym firmom. W wyniku ekspansji SaaS pozycja tradycyjnego oprogramowania, instalowanego i zarządzanego w środowisku lokalnym, wyraźnie osłabła. Wszechobecne aplikacje chmurowe pozwalają firmie z Warszawy bez wysiłku współpracować z zespołem z Londynie, organizując spotkania wideo, podczas których analizuje się dane, a nawet realizować skomplikowane zadania związane z zarządzaniem projektami.
Niestety, w świecie biznesu nie ma nic za darmo. Wygoda związana z użytkowaniem SaaS niesie ze sobą ryzyko. Wprawdzie zapisywanie plików i ich współdzielenie nigdy nie było tak łatwe jak w przypadku aplikacji chmurowych, ale też nigdy nie było tak niebezpieczne. Duża ilość wrażliwych danych i użytkowników mających do nich dostęp z dowolnego urządzenia przysparza coraz więcej trudności pracownikom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo IT - tłumaczy Robert Dziemianko, Marketing Manager G DATA Software.
Każda aplikacja chmurowa posiada odrębne dane, pliki, użytkowników, a także własne konfiguracje i definicje uprawnień. To wiąże się z brakiem standaryzacji sposobu, w jaki dział IT ma zarządzać tymi procesami. Beneficjentami tego chaosu są cyberprzestępcy.
Według badań, przeprowadzonych przez G DATA wśród menedżerów najwyższego szczebla, aż 42 procent respondentów przyznało, że usługi chmurowe, z których korzystają, były celem ataku. Napastnicy najczęściej sięgali po metodę siłową, polegającą na wielokrotnym wpisywanie różnych kombinacji danych dostępowych (39 procent), a w dalszej kolejności DdoS (36 procent), nieautoryzowany dostęp (35 procent) oraz ataki wymierzone bezpośrednio w aplikacje (32 procent).
Warto odnotować, iż dwa znane ataki ransomware: Cloud Hopper oraz WastedLocker atak wykorzystywały luki w infrastrukturze chmury Saas w celu infiltrowania docelowych sieci, szyfrowania krytycznych danych i żądania płatności okupu.
Iluzja ochrony danych
Jeszcze do niedawna wśród użytkowników panowało powszechne przekonanie, że dane w chmurze publicznej lub aplikacjach SaaS są z natury chronione i możliwe do odzyskania. Jednak rzeczywistość jest zgoła odmienna. Zgodnie z modelem wspólnej odpowiedzialności przyjętego przez większość dostawców usług chmurowych, ich obowiązki w zakresie bezpieczeństwa ograniczają się do własnej infrastruktury, zaś zabezpieczenie danych spoczywa na barkach usługobiorców. Ten często źle rozumiany podział kompetencji spowodował, że aż 77 procent danych przetwarzanych przez aplikacje chmurowe pozostaje podatnych na zagrożenia (SAAS Management 2022), takie jak ransomware, przypadkowa utraty danych i inne rodzaje cyberataków.
Natomiast 42 procent respondentów biorących udział w badaniu „2023 State of Ops” przyznało, że należyte zabezpieczenie użytkowników aplikacji chmurowych jest trudnym zadaniem. Wraz z rosnącą ilością danych osobowych, informacji o klientach i innych rodzajach wrażliwych rekordów przetwarzanych przez większą liczbę aplikacji, stawka wzrasta.
Działy IT szczególnie przejmują się zagrożeniami wewnętrznymi, niezależnie od tego, czy wynikają ze złośliwości pracowników, czy ich nieostrożności. Innym poważnym problemem jest publiczne udostępnianie linków do wrażliwych informacji. Sporo zamieszania wywołują też niesankcjonowane aplikacje chmurowe, czyli zjawisko znane również jako shadow IT. Programy są instalowane bez wiedzy i zgody działów informatycznych, w związku z czym nie podlegają one żadnej kontroli. Shadow IT stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, ale powoduje także nieefektywność systemu, zwłaszcza gdy organizacje (nieświadomie) korzystają z wielu aplikacji służących do realizacji tego samego zadania, na przykład planowania kampanii reklamowych.
Ochrona danych przetwarzanych przez aplikację SaaS jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Wymaga ono od organizacji podjęcia działania w kilku obszarach. Jednym z nich jest edukacja pracowników w zakresie korzystania z poczty elektronicznej, współdzielenia plików i zagrożeń związanych z używaniem niezatwierdzonych aplikacji. Drugą kwestią jest ochrona kopii zapasowych, często niszczonych przez gangi ransomware. Poza tym wiele wskazuje na to, że organizacje zaczną inwestować w zaawansowane narzędzia do ochrony urządzeń końcowych, takie jak XDR, który wykrywa anomalie i potencjalnie niebezpieczne aktywności również w środowisku chmury publicznej. - tłumaczy Robert Dziemianko.
Wraz z uzależnieniem się od aplikacji SaaS, zespoły IT będą miały coraz więcej pracy. Jednym ze sposobów na ich odciążenie jest automatyzacja procesów oraz zacieśnienie współpracy pomiędzy działami informatycznymi i biznesowymi.
Źródło: GData
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy
Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware
Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej
Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?
Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej
Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli
W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej
Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI
Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej


