Cyberochrona dziurawa jak szwajcarski ser
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 28 czerwiec 2024
Polskie przedsiębiorstwa znalazły się na niechlubnym unijnym podium. Z nowego raportu Eurostatu „Cyfryzacja w Europie” wynika, że Polska znajduje się na drugim miejscu pod względem liczby firm, w których cyfrowe bezpieczeństwo zostało naruszone. 3 na 10 przebadanych organizacji z Polski zgłosiło przynajmniej jeden tego typu incydent.
To więcej niż w innych państwach UE, gdzie średnio co piąta firma (22 proc.) w ciągu roku doświadcza przynajmniej jednego incydentu związanego z bezpieczeństwem. W 2022 roku największy odsetek przedsiębiorstw zgłaszających tego typu incydenty odnotowano w Finlandii (44 proc.), Polsce i Holandii (po 30 proc.), a najmniejszy w Bułgarii (11 proc.), Portugalii i na Słowacji (po 12 proc.). Informacje dotyczą wszystkich rodzajów firm: małych, średnich oraz dużych.
Konieczna zmiana
Firmy padają ofiarą cyberprzestępców pomimo tego, że średnio 92 proc. firm w UE stosuje przynajmniej 1 środek bezpieczeństwa. Jaki? Najczęściej stosowane narzędzia to uwierzytelnianie dostępu silnym hasłem, które stosuje 82 proc. unijnych firm, przechowywanie kopii zapasowej danych w oddzielnej lokalizacji bądź chmurze (78 proc.) oraz kontrolowany dostęp do sieci (65 proc.). Polskie organizacje we wszystkich trzech kategoriach analizowanych przez Eurostat plasują się w okolicy średniej lub poniżej. Znacznie poniżej średniej unijnej, bo tylko 68 proc. tworzy kopie zapasowe. Jeszcze mniej, 62 proc. przedsiębiorstw stosuje kontrolę dostępu do sieci.
Podstawowa ochrona nie jest bardzo kosztowna. Nawet niewielką firmę stać na uruchomienie kopii zapasowych w chmurze obliczeniowej. Niski próg wejścia plasuje to rozwiązanie jako łatwe do uruchomienia narzędzie zwiększające bezpieczeństwo biznesu w przypadku aktywności cyberprzestępców.
Kolejny problem to niezrozumienie problemu w firmach.
Liderzy i maruderzy
Unia Europejska przygotowała dwie istotne regulacje dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa, do których muszą się dostosować firmy działające na terenie wspólnoty. To NIS2, czyli dyrektywa na rzecz wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa, która wskazuje konkretne środki, jakie powinny stosować firmy z istotnych dla gospodarki sektorów. Druga regulacja to DORA, czyli rozporządzenie dotyczące operacyjnej odporności cyfrowej dla firm z sektora finansowego. Obie zmiany mają zwiększyć odporność na cyfrowe zagrożenia unijnych organizacji oraz docelowo, bezpieczeństwo obywateli. Aktualne trwają prace nad dostosowaniem krajowego prawa do obu dyrektyw. W przypadku NIS2 termin na dostosowanie mija w październiku br., a do rozporządzenia DORA przepisy mają zostać dostosowane do 17 stycznia 2025 roku. Obie wytyczne mogą poprawić sytuację europejskich firm, bo obecnie nie wszystkie są świadome zagrożeń.
Według danych Eurostatu najlepiej sytuacja wygląda w Danii i Finlandii, gdzie zabezpiecza się 98 proc. firm, a najgorsza w Grecji, gdzie robi to ¾ przedsiębiorstw. Mimo że polskie firmy nie wypadają źle pod kątem deklarowanych zabezpieczeń, bo przynajmniej jeden środek stosuje 93,3 proc. z nich, to odsetek naruszeń jest niepokojąco wysoki.
To, że zmiany w praktykach firm są potrzebne, pokazują dane CSIRT NASK, który monitoruje incydenty naruszenia bezpieczeństwa. Wynika z nich, że liczba zgłaszanych incydentów w ostatnich latach wzrosła o ponad 100 proc. W 2021 roku było ich ok. 30 tys., rok później prawie 40 tys., zaś w 2023 roku już ponad 80 tys.
Procedury i szkolenia
Z badania Eurostatu wynika, że zaledwie niewiele ponad połowa (58 proc.) unijnych przedsiębiorstw informuje swoich pracowników o ich obowiązkach w zakresie cyfrowego bezpieczeństwa. Najczęściej robią to w formie dobrowolnych lub obowiązkowych szkoleń (odpowiednio: 42 i 21 proc.). Zaledwie co trzecia organizacja uwzględnia obowiązki w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego w umowach z pracownikami.
Również środki i procedury dotyczące bezpieczeństwa powinny być na bieżąco aktualizowane, aby mogły być skuteczne. Problem w tym, że tak naprawdę niewiele, bo trochę ponad jedna trzecia przedsiębiorstw (37 proc.) na terenie UE posiada dokumenty, które określają praktyki dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa. Jeszcze gorzej jest w kwestii aktualizacji, bo tylko co czwarta firma dokonała przeglądu tych dokumentów lub dostosowania procedur do bieżącej sytuacji w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Wg raportu Eurostatu, tylko co czwarta firma działająca na terenie Unii Europejskiej w momencie badania posiadała ubezpieczenie od incydentów związanych z cyfrowym bezpieczeństwem. To pokazuje, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy, jeśli chodzi o świadomość cyfrowego bezpieczeństwa.
Te statystyki w rzeczywistości są znacznie bardziej ponure. Nie każda firma raportuje naruszenia, co więcej, jest wiele organizacji, które w ogóle nie zdają sobie sprawy, że padły ofiarą cyberprzestępców i że cyfrowe dane są w ich posiadaniu. Po prostu nie są w stanie zidentyfikować naruszenia albo są to w stanie zrobić długo po incydencie – przekonuje Natalia Zajic, Cybersecurity Consultant z firmy Safesqr specjalizującej się w podnoszeniu poziomu cyberbezpieczeństwa instytucjom publicznym i firmom z sektora prywatnego.
Konieczna zmiana
Firmy padają ofiarą cyberprzestępców pomimo tego, że średnio 92 proc. firm w UE stosuje przynajmniej 1 środek bezpieczeństwa. Jaki? Najczęściej stosowane narzędzia to uwierzytelnianie dostępu silnym hasłem, które stosuje 82 proc. unijnych firm, przechowywanie kopii zapasowej danych w oddzielnej lokalizacji bądź chmurze (78 proc.) oraz kontrolowany dostęp do sieci (65 proc.). Polskie organizacje we wszystkich trzech kategoriach analizowanych przez Eurostat plasują się w okolicy średniej lub poniżej. Znacznie poniżej średniej unijnej, bo tylko 68 proc. tworzy kopie zapasowe. Jeszcze mniej, 62 proc. przedsiębiorstw stosuje kontrolę dostępu do sieci.
Podstawowa ochrona nie jest bardzo kosztowna. Nawet niewielką firmę stać na uruchomienie kopii zapasowych w chmurze obliczeniowej. Niski próg wejścia plasuje to rozwiązanie jako łatwe do uruchomienia narzędzie zwiększające bezpieczeństwo biznesu w przypadku aktywności cyberprzestępców.
Dostawcy chmur obliczeniowych inwestują znacząco więcej środków finansowych na opracowanie i wdrożenie odpowiednich zabezpieczeń niż przeciętny przedsiębiorca na zabezpieczenia systemów utrzymywanych lokalnie w firmowej serwerowni. De facto, w bezpieczeństwo infrastruktury wirtualnej inwestuje nie tylko dostawca chmury, ale także firmy i organizacje dostarczające sprzęt, oprogramowanie, certyfikaty i dobre praktyki utrzymywania i zarządzania danymi w chmurze - tłumaczy Wojciech Darłowski, Członek Zarządu Beyond.pl, dostawcy usług data center, chmury i Managed Services. - Obserwujemy, że wiele firm zaczyna przygodę z chmurą uruchamiając i utrzymując w niej kopie zapasowe. Koszt wejścia jest niewielki, zwiększone zostaje bezpieczeństwo organizacji a firma ma możliwość w praktyce zweryfikować korzyści z wykorzystania chmury. Mamy wielu klientów, którzy zaczynali swoją przygodę z cloudem w taki właśnie sposób. Dziś wielu z nich przeszło na hybrydowy model utrzymania infrastruktury, czyli część zasobów jest nadal fizycznie zlokalizowana w ich firmach, a nowe aplikacje i systemy są uruchamiane w dedykowanych środowiskach chmurowych, które są przez nas utrzymywane i zarządzane.
Kolejny problem to niezrozumienie problemu w firmach.
Niestety często środki bezpieczeństwa są stosowane tylko dla zapewnienia zgodności z regulacjami lub wymaganiami prawnymi. Najwyższe kierownictwo często nie rozumie kontekstu cyberbezpieczeństwa a strona biznesowa nie widzi potencjalnych zagrożeń. Incydenty i naruszenia coraz częściej przedzierają się do świadomości konsumentów i z czasem straty firm będą nie tylko finansowe, ale także powiązane z reputacją i zaufaniem użytkowników a nawet stron trzecich – mówi Paweł Ładna, Cybersecurity Consultant z firmy Safesqr.
Liderzy i maruderzy
Unia Europejska przygotowała dwie istotne regulacje dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa, do których muszą się dostosować firmy działające na terenie wspólnoty. To NIS2, czyli dyrektywa na rzecz wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa, która wskazuje konkretne środki, jakie powinny stosować firmy z istotnych dla gospodarki sektorów. Druga regulacja to DORA, czyli rozporządzenie dotyczące operacyjnej odporności cyfrowej dla firm z sektora finansowego. Obie zmiany mają zwiększyć odporność na cyfrowe zagrożenia unijnych organizacji oraz docelowo, bezpieczeństwo obywateli. Aktualne trwają prace nad dostosowaniem krajowego prawa do obu dyrektyw. W przypadku NIS2 termin na dostosowanie mija w październiku br., a do rozporządzenia DORA przepisy mają zostać dostosowane do 17 stycznia 2025 roku. Obie wytyczne mogą poprawić sytuację europejskich firm, bo obecnie nie wszystkie są świadome zagrożeń.
Według danych Eurostatu najlepiej sytuacja wygląda w Danii i Finlandii, gdzie zabezpiecza się 98 proc. firm, a najgorsza w Grecji, gdzie robi to ¾ przedsiębiorstw. Mimo że polskie firmy nie wypadają źle pod kątem deklarowanych zabezpieczeń, bo przynajmniej jeden środek stosuje 93,3 proc. z nich, to odsetek naruszeń jest niepokojąco wysoki.
Kwestia cyfrowego bezpieczeństwa powinna być dla lokalnych firm priorytetem. Dane są najcenniejszym zasobem organizacji i tak powinny być traktowane. Podobnie postrzega to Unia Europejska, stąd szereg zaleceń mających chronić europejską gospodarkę, przedsiębiorstwa i obywateli – tłumaczy Sebastian Toczewski, IT Security Manager Beyond.pl i dodaje: – Nowe wymogi spowodują zwiększenie zainteresowania usługami bezpiecznego przechowywania i przetwarzania danych, które wielu organizacjom trudno zbudować w ramach wewnętrznych struktur. Unijne regulacje NIS2 i DORA będą zatem kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść profesjonalnych dostawców IT.
To, że zmiany w praktykach firm są potrzebne, pokazują dane CSIRT NASK, który monitoruje incydenty naruszenia bezpieczeństwa. Wynika z nich, że liczba zgłaszanych incydentów w ostatnich latach wzrosła o ponad 100 proc. W 2021 roku było ich ok. 30 tys., rok później prawie 40 tys., zaś w 2023 roku już ponad 80 tys.
Najbardziej pilne zmiany są potrzebne w sektorach krytycznych dla funkcjonowania gospodarek, ale istotny jest sam kierunek polityki dotyczącej cyfrowego bezpieczeństwa, czyli podniesienie świadomości przedsiębiorstw w tym zakresie oraz dbałość o wysokie standardy procedur – wyjaśnia Paweł Kulpa z Safesqr.
Procedury i szkolenia
Z badania Eurostatu wynika, że zaledwie niewiele ponad połowa (58 proc.) unijnych przedsiębiorstw informuje swoich pracowników o ich obowiązkach w zakresie cyfrowego bezpieczeństwa. Najczęściej robią to w formie dobrowolnych lub obowiązkowych szkoleń (odpowiednio: 42 i 21 proc.). Zaledwie co trzecia organizacja uwzględnia obowiązki w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego w umowach z pracownikami.
Firma może posiadać najlepsze technologie, ale finalnie jednym z głównych czynników, które przyczyniają się do naruszeń cyfrowego bezpieczeństwa przedsiębiorstwa, jest czynnik ludzki, który odpowiada za dwie trzecie incydentów. Wiele z największych, najgłośniejszych awarii nie miałoby miejsca, gdyby nie błąd czy niefrasobliwość pracownika. Dlatego firmy powinny nie tylko stosować wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa, ale przede wszystkim zadbać o szkolenia pracowników – mówi Łukasz Jachowicz z Mediarecovery, firmy wyspecjalizowanej w informatyce śledczej.
Również środki i procedury dotyczące bezpieczeństwa powinny być na bieżąco aktualizowane, aby mogły być skuteczne. Problem w tym, że tak naprawdę niewiele, bo trochę ponad jedna trzecia przedsiębiorstw (37 proc.) na terenie UE posiada dokumenty, które określają praktyki dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa. Jeszcze gorzej jest w kwestii aktualizacji, bo tylko co czwarta firma dokonała przeglądu tych dokumentów lub dostosowania procedur do bieżącej sytuacji w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Wg raportu Eurostatu, tylko co czwarta firma działająca na terenie Unii Europejskiej w momencie badania posiadała ubezpieczenie od incydentów związanych z cyfrowym bezpieczeństwem. To pokazuje, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy, jeśli chodzi o świadomość cyfrowego bezpieczeństwa.
Najnowsze wiadomości
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Smart Factory w skali globalnej: jak MOWI porządkuje produkcję dzięki danym w czasie rzeczywistym
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Cyfryzacja produkcji w skali globalnej wymaga dziś spójnych danych, jednolitych standardów i decyzji podejmowanych w czasie rzeczywistym. W środowisku rozproszonych zakładów produkcyjnych tradycyjne raportowanie i lokalne narzędzia IT przestają wystarczać. Przykład MOWI pokazuje, jak wdrożenie rozwiązań Smart Factory i systemu MES może uporządkować zarządzanie produkcją w wielu lokalizacjach jednocześnie, zwiększając przejrzystość procesów, efektywność operacyjną oraz stabilność jakości.
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś sparaliżowanie kluczowych systemów biznesowych, przejęcie kontroli nad danymi i wymuszenie kosztownych decyzji pod presją czasu. System ERP, jako centralny punkt zarządzania finansami, produkcją i logistyką, stał się dla cyberprzestępców najbardziej atrakcyjnym celem. Ten artykuł pokazuje, dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać i jak realnie chronić ERP przed atakami, które mogą zatrzymać firmę z dnia na dzień.
PSI automatyzuje logistykę Rossmanna: Wdrożenie WMS i MFC w Czechach
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.
Nowoczesne centrum logistyczne Rossmann w Czechach to przykład, jak strategiczne inwestycje w automatykę i systemy IT wspierają skalowanie biznesu w handlu detalicznym. Projekt realizowany przez PSI Polska obejmuje wdrożenie zaawansowanego systemu WMS oraz sterowania przepływem materiałów, tworząc w pełni zintegrowane środowisko dla obsługi rosnących wolumenów sprzedaży i dynamicznego rozwoju e-commerce. To wdrożenie pokazuje, jak technologia staje się fundamentem efektywnej, przyszłościowej logistyki.Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. To inwestycja, która ma zrewolucjonizować procesy, zwiększyć efektywność i dać przewagę konkurencyjną. Jednak droga do sukcesu jest pełna potencjalnych pułapek. Wielu menedżerów obawia się nieprzewidzianych kosztów, oporu zespołu czy niedopasowania systemu do realnych potrzeb. Jak zminimalizować to ryzyko? Kluczem jest solidne przygotowanie. Zanim padnie słowo „wdrażamy”, konieczne jest przeprowadzenie trzech fundamentalnych etapów: warsztatów analitycznych, sesji discovery oraz analizy przedwdrożeniowej ERP. To nie są zbędne formalności, ale fundament, na którym zbudujesz sukces całego projektu.
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocześnienia procesów biznesowych, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. Aby nowy system ERP zaczął efektywnie wspierać działalność organizacji, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie danych, które muszą zostać bezpiecznie i precyzyjnie przeniesione ze starego systemu. Migracja danych ERP to skomplikowany proces, wymagający zarówno zaawansowanej wiedzy technologicznej, jak i dokładnego planowania na poziomie strategicznym. W tym artykule przybliżymy najlepsze metody, wskażemy najczęstsze ryzyka oraz podpowiemy, jak przeprowadzić migrację krok po kroku.
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozproszone dane, rosnące oczekiwania klientów i klientek. Dziś korzysta z niej już 91% instytucji, a mimo to tylko nieliczne mówią o realnych efektach. Zaledwie 12% firm maksymalizuje potencjał chmury – tworzy skalowalne platformy, wdraża GenAI, monetyzuje dane. Reszta? Często grzęźnie w kosztach, integracjach i braku kompetencji. Różnica nie tkwi w technologii, ale w strategii – i to ona może zadecydować o miejscu w sektorze, który właśnie wchodzi w kolejną fazę transformacji.
Przeczytaj Również
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
Niemal co trzeci dyrektor IT przecenia poziom cyberodporności swojej firmy
Trzy na cztery firmy na świecie (74%) opierają strategię cyberochrony na działaniach reaktywnych i… / Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wykorzystują popularność narzędzi AI do ataków ransomware
Sztuczna inteligencja to dziś jedno z najgorętszych haseł w świecie technologii — i właśnie tę popu… / Czytaj więcej
Czy sektor finansowy naprawdę jest gotowy na AI?
Choć rozwiązania AI są coraz szerzej stosowane przez instytucje finansowe, tylko 15% z nich posiada… / Czytaj więcej
Bring your own device – czy warto ryzykować?
Jeszcze kilka lat temu strategia Bring Your Own Device polegająca na tym, że pracownik wykonuje swo… / Czytaj więcej
Cyberzagrożenia w chmurze wymykają się spod kontroli
W ostatnich 12 miesiącach aż 65% firm padło ofiarą incydentu bezpieczeństwa związanego z chmurą, a… / Czytaj więcej
Nowe rozwiązania Snowflake pomagają firmom lepiej wykorzystywać dane i AI
Firma Snowflake ogłosiła podczas dorocznej konferencji Snowflake Summit 2025 szereg nowych funkcji… / Czytaj więcej


